Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 23 sierpnia 2015

Paesebox sierpień 2015

Ostatnio na kilku blogach zobaczyłam boxy Paese, których do tej pory nigdy nie zamawiałam. Ten składał się z siedmiu pełnowymiarowych kosmetyków i kosztował jedyne 39 złotych. Cenowo oczywiście jak najbardziej opłacane, ale czy te siedem kosmetyków z kolorówki trafi w nasz gust? Tu już oczywiście może być różnie :) Jeśli chcecie wiedzieć jak to wypadło u mnie to zapraszam do dalszego czytania.


Jeśli któraś z Was ma ochotę na pudełko niespodziankę to można je zamawiać jeszcze do końca sierpnia. Jak moje do mnie dotarło to pomyślałam, że wielkościowo wygląda jak miniatura pudełek, które znam :) Box Paese jest prawie o połowę mniejszy od zamawianych przeze mnie Shinyboxów. Ale z drugiej strony - kosmetyki z kolorówki z reguły są mniejsze niż te pielęgnacyjne, więc i pudeło wcale nie musi być takie duże :) Dodatkowo oprócz kosmetyków dostałam magazyn Paese.


Co dokładnie znalazło się w środku? Opisy i ceny pochodzą ze strony internetowej Paese.

Matowy cień do powiek Kaszmir
Cena 19,90 zł / 5 g
Matowe cienie do powiek o zwiększonej intensywności koloru. Nasycone pigmentami cienie gwarantują maksymalne odwzorowanie koloru na powiece. Pigmenty zostały otoczone cząsteczkami silikonowymi, dzięki czemu zapobiegają blednięciu koloru na skórze i przedłużają jego trwałość. Proteiny jedwabiu wygładzają powierzchnię powieki oraz ułatwiają aplikację cieni. Cienie przeznaczone są zarówno do stosowania na sucho, jak i na mokro. Kaszmiry świetnie sprawdzają się także w roli kolorowych eye-linerów.


W moim pudełku znalazł się odcień 666 - typowy nudziak. Myślę, że dość fajnie spisze się jako cień bazowy, na całą powiekę bo tak właśnie zamierzam go używać :) Produkt dość trafiony, zresztą z tego co widziałam w sklepie internetowym Paese to każdy inny cień z tej serii powinien przypaść mi do gustu :)

Pomadka z dodatkiem oleju arganowego
Cena 28,90 zł / 4 g
Pomadka z dodatkiem oleju arganowego zapewnia mocne pokrycie, intensywny kolor i lustrzany blask. Receptura została stworzona, aby zapewnić długotrwały efekt (tzw. efekt long lasting), dzięki czemu kolor wyjątkowo długo utrzymuje się na ustach, nie ścierając się. Szminka zawiera dodatek najcenniejszego z używanych w kosmetyce oleju arganowego, który zawiera dużo witaminy E wykazującej właściwości antyokysdacyjne.


Do mnie trafił odcień 52, który wydaje mi się dość intensywną czerwienią. Z tego powodu na razie jej nie próbowałam, bo wydaje mi się, że to nie jest kolor dla mnie. Ale z tego co spróbowałam podejrzeć w internetach, to daje ona delikatniejszy efekt niż się zapowiada i lekko wpada w koral. Zobaczymy, może jeszcze się przekonam :)

Kredka do oczu
Cena 13,90 zł
Wodoodporne kredki do oczu. Cechuje je wyjątkowa trwałość, delikatność i miękkość aplikacji. Wosk pszczeli natłuszcza i ochrania skórę, odpowiada za elastyczność i sztywność kredki. Wosk Carnauba tworzy stabilne, niejełczejące podłoże. Aloes działa przeciwzapalnie, regeneruje i nawilża. Witamina E zapewnia ochronę przed promieniowaniem UV i hamuje procesy starzenia się skóry.


Mój odcień to 25 (fiolet mat) - zdjęcie trochę przekłamało kolor. Dość rzadko używam kredek do oczu, więc nie wiem jeszcze czy ta ze mną zostanie czy powędruje gdzieś w świat :) Kolor wydaje się fajny, choć oceniam go tylko po kolorze rysika :)

Lakier do paznokci
Cena 15,90 zł / 9 ml
Formuła podwójnie kryjąca, szybkoschnąca i superbłyszcząca. Zapewnia łatwą aplikację i spójną konsystencję. Nanocząsteczki ceramiczne przedłużają trwałość i stabilność koloru nawet po długim czasie noszenia.
 
 
Do mnie trafił odcień 111 - piękny śliwkowy fiolet. On na pewno znajdzie nową właścicielkę, bo ja noszę aktualnie hybrydy. Ale kolor idealnie trafiony!

Puder mineralny
Cena 45,00 zł / 5 g
Mineralny puder matujący składa się w 60% z naturalnej glinki, która widocznie wpływa na poprawę metabolizmu skóry, uwalniając od niej substancje czynne, sole mineralne i niezbędne dla skóry oligoelementy. Puder mineralny to kosmetyk wielofunkcyjny; można stosować go jako puder wykończeniowy, ale również polecany jest jako podkład. Dobrze kryje niedoskonałości skóry i wyrównuje jej koloryt. Puder doskonale matuje, działa ściągająco i przeciwbakteryjnie, wchłania nadmiar sebum, dba o prawidłowe Ph naskórka.
 
 
Mój pierwszy puder mineralny! Ucieszyłam się bardzo, a później zobaczyłam na opakowaniu odcień jasny beż, a ja do bladziochów nie należę. Ale okazuje się że on wcale nie jest taki jasny, a w zasadzie dość ładnie dopasowuje się do skóry. Mam nadzieję, że się polubimy :)

Róż z dodatkiem oleju arganowego
Cena 19,90 zł / 6 g
Idealny do podkreślenia kości policzkowych. Pielęgnuje skórę i chroni ją przed przedwczesnym starzeniem. Obecność oleju arganowego zapobiega wysuszaniu naskórka i dba o jego odpowiedni poziom nawilżenia.
 
 
Mój odcień to 40 - w opakowaniu wydaje się bardzo intensywny, dodatkowo zawiera drobinki rozświetlające. Nie wiem jeszcze czy się polubimy, bo z różami dopiero próbuję się zaprzyjaźnić, a efekty tego bywają różne :) Ale wstępnie po pierwszym użyciu jestem nawet zadowolona :)

Podkład Matt it Up!
Cena? 39,90 zł / 30 ml
Lekki podkład matujący z kwasem hialuronowym. Oddychający - beztłuszczowa formuła. Nawilżający - zawiera kwas hialuronowy. Pielęgnujący - koktajl witamin A, C, E i D-panthenol. Ultra delikatny - oparty na lotnych silikonach.


Tego podkładu nie znalazłam w sklepie internetowym, więc cenę przyjęłam taką średnią. Mój odcień to 20 i jest naprawdę trafiony :) Boję się tylko czy nie będzie a ciemny jak już zejdzie mi opalenizna.

Wartość kosmetyków w moim pudełku to 183,40 zł, zapłaciłam za nie zdecydowanie mniej :) Czy jestem zadowolona? W zasadzie tak, najbardziej cieszę się z podkładu i pudru mineralnego. Będę też używać różu i cienia, nie wiem jeszcze jak ze szminką i kredką, a lakier na pewno znajdzie nowy dom (choć gdyby nie hybrydy to byłabym z niego bardzo zadowolona). Czy było warto wydać te 40 zł? Moim zdaniem tak, mimo że nie wszystkie kosmetyki trafiły idealnie w mój gust. Będę śledzić Paese i być może skuszę się jeszcze na kolejne boxy w przyszłości :)
 
 
 A Wy zamówiłyście ten box? A jeśli nie to czy Was kusi? 

44 komentarze:

  1. Ale super pudełko! Wszystko mi się podoba :) Nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, muszę się przyczaić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do końca sierpnia można jeszcze je zamawiać na stronie Paese :)

      Usuń
  2. Świetna zawartość boxa, zastanawiam się czy go nie zamówić ale jestem dosyć mocno blada i jeśli dostanę puder i podkład w ciemnych kolorach to box przestałby być dla mnie opłacalny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jasnych kolorach też były rozsyłane. Ale to oczywiście zawsze jest ryzyko.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mi się kolor też bardzo spodobał, ale niestety nie bardzo będę miała okazję go używać :(

      Usuń
  4. ten box jak dla mnie jest bardzo kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawartość podoba mi się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Do końca sierpnia nadal można je zamówić :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja nie używałam do tej pory zbyt wielu, więc trudno mi się wypowiedzieć :)

      Usuń
  8. Świetne kosmetyki! Nie wiedziałam że Paese robi boxy :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej nie wiedziałam :)

      Usuń
  9. Bardzo fajny boxik ;-)
    Za taką cenę naprawdę się opłaca

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam dokładnie taką kredkę i na żadnym zdjęciu nie mogłam uchwycić jej koloru :D tylko że w moim boxie znalazłam dwa podkłady, a na fp informowali, że każdy produkt będzie inny. pisałam do nich w tej sprawie i czekam na odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak u mnie - ciągle wychodziła mi niebieska :) Z tymi podkładami to rzeczywiście dziwnie, też czytałam że każdy produkt ma być z innej kategorii.

      Usuń
  11. Nie wiedziałam że oni też robią boxy. Jednak z kolorówką nie ryzykowała bym w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też nie wiedziałam :) Oczywiście liczyłam się z tym, że mogę nie trafić kolorystycznie, ale za taką cenę postanowiłam zaryzykować i nie żałuję :)

      Usuń
  12. Świetne kosmetyki, sama bym takie chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle jeszcze możesz zamówić, ale oczywiście nie masz gwarancji że dostaniesz to co ja :)

      Usuń
  13. Dostalam ten sam lakier, pomadke i roz. do tego puder brazujacy, podklad, kredke i cien. Generalnie jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) I chętnie się skuszę na jakieś następne boxy Paese :)

      Usuń
  14. No wiesz - to jest super pudełeczko! Był kiedyś róż Paese w shiny i używam go z powodzeniem do dziś. Chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to chyba nie "za moich czasów" :) Ale pudełko rzeczywiście całkiem udane, warto wydać te 39 zł :)

      Usuń
  15. Musze przyznać, że trafiłaś fajniejsze pudełko niż moje.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tylko odrobinę lepsze:) Ale też niestety nie trafiłam na puder ryżowy :P

      Usuń
    2. Trochę mnie kusiło żeby zamówić jeszcze jedno, ale stwierdziłam, że co za dużo to niezdrowo :) A puder zawsze można kupić samemu, choć szkoda że się nie trafił :(

      Usuń
  16. Świetne pudełko, szkoda, że nie zdążyłam... Piękny odcień szminki :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do końca sierpnia można jeszcze zamawiać z tego co wiem :)

      Usuń
  17. Muszę przyznać, że bardzo fajne kolory Ci się trafiły, akurat Twoje pudełko mogłabym przygarnąć, świetne produkty, myślę sobie, że u Ciebie z każdego byłabym zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trafiłam naprawdę nieźle, choć żałuję trochę że nie dostałam pudru ryżowego :(

      Usuń
  18. Myślę, że za taką kwotę ja też byłabym zadowolona z tego pudełka. Najbardziej chyba z pomadki, lakieru, pudru mineralnego, oraz cienia do oczu, bo jest bardzo w moim typie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto kupić to pudełko :)

      Usuń
  19. Trafiłaś na bardzo udane odcienie moim zdaniem :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Dostałam ten sam podkład i niesamowicie śmierdzi. Tak, dokładnie, śmierdzi, inaczej tego się nie da nazwać, Zastanawiam się, czy nie jest popsuty :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o mój to może nie pachnie fiołkami, ale też nie mogę powiedzieć, że niesamowicie śmierdzi. Może rzeczywiście z Twoim jest coś nie tak?

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)