Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

wtorek, 2 lutego 2016

Ekspresowe tłustoczwartkowe kosmitki :)

Czas biegnie nieubłaganie, dużymi krokami zbliża się Wielki Post (macie jakieś postanowienia?). Ale przecież przed Wielkim Postem jest trochę czasu na chwile rozpusty :) Pojutrze jest Tłusty Czwartek, dzień kiedy bezkarnie można wcinać pyszne, tłuste pączki, faworki, oponki i inne przysmaki. Lubię na ten dzień sama coś przyrządzić, w tym roku będzie mi pomagała moja prawie sześcioletnia siostrzenica. A skoro Dziecko w kuchni to trzeba sprawdzić czy przepis jest wystarczająco łatwy i szybki, żeby się Dziecko nie zdążyło znudzić :P No i czy efekt jest wart zachodu :)


Przepis oczywiście pochodzi z bloga Moje Wypieki (dokładnie stąd). Na blogu Doroty znajdziecie masę innych przepisów, które można wykorzystać w Tłusty Czwartek, zerknijcie tutaj. Większość jest z wykorzystaniem drożdży, a ja szukałam czegoś szybszego, bo cierpliwość nie jest mocną stroną Młodej :)

Z podanych niżej proporcji wychodzi około 40-45 malutkich pączusiów, takich na jednego lub dwa gryzy, ja robiłam z trochę mniejszej ilości.

Składniki:
  • 300 g serka homogenizowanego waniliowego
  • 3 jajka
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • olej do głębokiego smażenia
Dodatkowo:
  • drobny cukier do wypieków wymieszany ze zmielonym cynamonem (na 100 g cukru 2 łyżeczki cynamonu), można też wykorzystać gotowe cukry cynamonowe bądź po prostu tradycyjnie cukier puder
Serek mieszamy z jajkami (można roztrzepać rózgą kuchenną). Dodajemy przesianą mąkę pszenną, proszek do pieczenia, sól. Dokładnie mieszamy rózgą lub widelcem.
W szerokim i płaskim garnku rozgrzewamy olej do temperatury 175ºC. Jeśli nie macie termometru (tak jak ja) to wyjaśniam, że olej ma być po prostu gorący, ale bez przesady, nie może się palić i dymić :) Niewielką łyżką nakładamy porcje ciasta na rozgrzany olej, od czasu do czasu maczając łyżkę w odłożonym oleju (by ciasto nie kleiło się do łyżki). Ja używałam dwóch małych łyżeczek do herbaty, jedną łyżeczką nabierałam ciasto, a drugą je z niej zsuwałam do rozgrzanego oleju.


Ciasto smażymy do złotego koloru. Olej w miseczce do moczenia łyżeczek może trochę pomaga, ale niestety nie udało mi się zrobić pięknych okrąglutkich pączusiów i wyszły mi takie małe kosmitki - nierówne, dziwne, ale pyszne :) Pączków nie trzeba przewracać, same tańczą na oleju i się odwracają :) Usmażone pączki odkładamy na bibułkę do odsączenia.


Jeszcze ciepłe pączki obtaczamy w drobnym cynamonowym cukrze. Ja osobiście nie polecam gotowego cukru cynamonowego, ani mieszania zwykłego cukru z cynamonem - to się po prostu nie trzyma na pączkach. Jeśli lubicie cynamon to wymieszajcie go z cukrem pudrem, wtedy przyczepność będzie lepsza. Albo użyjcie samego cukru pudru :)


Kosmitki są mięciutkie, lekkie, ale nie ma się co oszukiwać - dietetyczne to one nie są :) Choć z drugiej strony nie jest źle - same z siebie nie są słodkie, nie zawierają z cukru, więc jeśli chcecie to możecie zrezygnować z posypania ich cukrem pudrem. Ale przecież od czasu do czasu można się skusić na coś pysznego:) Aha, ich przygotowanie łącznie ze smażeniem zajęło mi może z 20 minut :) Smacznego!

A Wy robicie coś na Tłusty Czwartek czy kupujecie gotowe pączki?

36 komentarzy:

  1. Pyszne są! I te mało fotogeniczne kształty. :D Mam na nie przepis na moim drugim blogasku ;) Szkoda że tak szybko znikają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam że masz drugiego bloga :) A tempo ich znikania jest zadziwiające :)

      Usuń
    2. Bo to taki mój osobisty przepiśnik on-line :)

      Usuń
  2. Ps. Zerknij na skład Danio, to zobaczysz, czy nie zawierają cukru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, 12g w 220g :) To się nie liczy :)

      Usuń
  3. Nie. Nie. Nie.
    Walczę z wiadrem tłuszczu. Już miesiąc.
    Nie zjem. Nie zjem.
    No... Moze jednego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też walczę. I zjadłam. Nie jednego. I nawet nie dwa. Po trzecim przestałam liczyć :)

      Usuń
  4. ooo super, że dałaś przepis. własnie miałam szukać, bo uwielbiam te pączki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je robiłam pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni :)

      Usuń
  5. Wygladaja apetycznie:) ja nic piec nie bede, a i szalec w tym dniu nie bede.

    OdpowiedzUsuń
  6. mniaaaam, ja w tym roku chciałabym przygotować faworki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zapraszam Cię na rozdanie, a także do zabawy (Zgarnij 100 000 wyświetleń!)

      Usuń
    2. Faworki jadłam ostatni raz kilka lat temu... Może w przyszłym roku zrobię :)

      Usuń
  7. Fajne kosmitki :D Ja ostatnio jestem za leniwa na pichcenie, raczej kupię, ale wiele bym dała, żeby te kupne smakowały tak jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupne też potrafią być dobre :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię mini pączki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tych nigdy wcześniej nie robiłam :)

      Usuń
  9. W tym roku, z braku czasu, pewnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja może zrobię w przyszłym roku :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. No wiesz, w Tłusty Czwartek? :)

      Usuń
  12. wyglądają pysznie! ja zrobiłam wczoraj kilka, dziś zostały się może z dwa:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znikają w zastraszającym tempie :)

      Usuń
  13. Miałam wielkie plany... faworkowe i Paczkowe, skończyło się N tym, że kupiłam kilka pączków i zjadłam jednego.

    OdpowiedzUsuń
  14. A te atwoje kosmetyki całkiem fajne, robione pączki T jest to. Moja babcia zastrajkowala i też nie robiła ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)