Kosmetyki Sylveco już od kilku lat pojawiają się w mojej pielęgnacji z różnym, choć głównie pozytywnym, skutkiem. Dodatkowo peelingi to ten element pielęgnacji, który bardzo lubię i próbuję na tym polu różnych rozwiązań. Do tej pory używałam głównie zdzieraków, bo ten jeden czy dwa peelingi enzymatyczne (nie pamiętam już nawet jakich marek) nie robiły u mnie nic. Czy Sylveco zmieniło moje zdanie w tej kwestii i polubiłam peelingi enzymatyczne? Zapraszam do dalszej części wpisu.


