Ostatnio po głowie ciągle chodzi mi hasło, na które gdzieś trafiłam w Internecie: "Muszę zmienić swój styl życia. Temperatury ostatnich dni przekonały mnie, że nie mogę iść do piekła" ☺Każdą wolną chwilę spędzam na basenie albo nad wodą i staram się nie narzekać na temperatury (bo wolę jak jest ciepło niż jak leje). Ale jak w pracy człowiek ma ponad 30 stopni to można dostać szału :) Jako że w domu ostatnio tylko śpię to nie bardzo mam czas na bloga, nawet Instagram poszedł nieco w odstawkę. Uporałam się dzisiaj w końcu z lipcowym denkiem i całe szczęście, bo zaczynam już zbierać sierpniowe pustaki :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hean. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 12 sierpnia 2018
niedziela, 10 czerwca 2018
Denko majowe
Przyszła pora na kolejną garść zużytych kosmetyków :) Idzie mi to całkiem sprawnie, choć oczywiście mogłoby być lepiej. Jest już jednak na tyle dobrze, że chyba dojrzałam do kolejnego chomiczego postu i planuję wykorzystać dzisiejsze przedpołudniowe słoneczko do zrobienia zdjęć moich zapasów. Ale dzisiejszy post przecież nie o zapasach, tylko o zużyciach! Lubicie denkowe posty?
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
Denko marcowe
Ostatni tydzień bardzo dał mi w kość; w pracy kocioł, nieplanowane nadgodziny, brak czasu na cokolwiek... A w weekend spory zjazd rodzinny. Uwielbiam moją rodzinkę, ale z uwagi na dzieląca nas odległość nie spotykamy się zbyt często. To jest powodem, że każde spotkania kończą się nasiadówkami do późnej nocy i nadrabianiem zaległości, co powoduje coraz większe zmęczenie. Następnym razem wezmę sobie chyba urlop po takiej wizycie :) Z powodu braku czasu nie umiałam się ogarnąć z denkowym postem, dlatego pojawia się z niewielkim opóźnieniem :)
Etykiety:
Dermika,
Farmona,
Hean,
Himalaya,
Holika Holika,
Jantar,
Maybelline,
Nacomi,
Pierre Rene,
Schwarzkopf,
Sylveco,
The Secret Soap Store,
Vianek
czwartek, 8 marca 2018
Skromna jestem niesłychanie - denko i zakupy lutowe
Wszystkiego najlepszego kochane z okazji naszego święta :) Kwiaty w wazonach? Kolacje zjedzone? Może znajdziecie wolną chwilę na sprawdzenie co udało mi się zużyć w lutym? Nie jest tego dużo, więc nie zajmę Wam zbyt wiele czasu. A jako że zakupy w lutym były również wyjątkowo skromne, to postanowiłam wszystko opisać za jednym zamachem, nie ma sensu rozbijać tego na dwa posty :)
poniedziałek, 8 stycznia 2018
Denko grudniowe
Chyba najwyższa pora pożegnać się już z grudniowymi pustakami, potrzebuję miejsce na bieżące zużycia :) Nie zamierzam się powtarzać, że czas biegnie zbyt szybko, bo chyba wszyscy zdają sobie z tego sprawę :) Rozpoczął się kolejny rok, to wiąże się zazwyczaj z postanowieniami - macie jakieś? Ja przestałam robić postanowienia noworoczne, bo tych jakoś nigdy nie potrafiłam dotrzymać. Wolałam na bieżąco wyznaczać sobie jakieś cele, nie czekać na nowy tydzień, nowy miesiąc, czy nowy rok :) A jak jest u Was?
niedziela, 23 lipca 2017
HEAN - matowe pomadki w kredce
Jakiś czas temu na blogu Ewy (Odcienie Nude) wygrałam kredki do ust Hean. Nieważne, że jestem taką ofiarą losu i nie potrafię czytać ze zrozumieniem i byłam przekonana, że wygraną będą stanowić dwie kredki które znalazły się w ulubieńcach Ewy :) Niespodzianka była po prostu większa, bo w paczuszce od Hean znalazłam komplet pomadek w kredce (6 sztuk), a do tego jeszcze peeling do ust i tusz do rzęs :) Człowiek nieświadomy jest szczęśliwszy, zawsze to powtarzałam :)
Etykiety:
Hean,
kolorówka,
kredka do ust,
pomadka,
pomadka w kredce,
recenzja
środa, 12 lipca 2017
Peelingi do ust - jakość czy forma?
Peeling do ust to nie jest kosmetyk must have, zdaję sobie z tego sprawę. Zresztą jeszcze nie tak dawno sama też ich nie używałam i uważałam je za zupełnie zbędne. Obecnie jednak trudno mi bez nich funkcjonować, zwłaszcza od czasu kiedy polubiłam matowe pomadki do ust, które jednak lubią trochę wysuszać usta.
Etykiety:
Bell,
Evree,
Hean,
peeling,
peeling do ust,
pielęgnacja ust,
recenzja,
Sylveco







