Mój stosunek do pudełek Shinybox od jakiegoś czasu jest... hmmm... niezbyt pozytywny :) Ale od czasu do czasu korzystam z ich promocji na pojedyncze pudełko albo jakiś zestaw. Jakiś czas temu Shiny wypuściło zestaw Double Date - zestaw dwóch losowych pudełek z puli dziewięciu różnych już wydanych boxów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schauma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Schauma. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 marca 2018
środa, 3 grudnia 2014
Denko listopadowe
Rozpoczął się grudzień, nadeszła więc pora żeby się rozprawić z listopadowym denkiem :)
Jestem w szoku ile udało mi się tego zużyć... Zwłaszcza produktów do włosów. Ale tak to już chyba jest, że jak się coś kończy to wszystko po kolei :) A więc do rzeczy:
1 - HEAD&SHOULDERS - Szampon przeciwłupieżowy przeciw wypadaniu włosów
Lubię te szampony, nie zauważyłam jakoś wpływu na zmniejszenie wypadanie włosów, ale to mi jakoś nieszczególnie przeszkadza. Najczęściej używam waśnie Head&Shoulders, zmieniam tylko rodzaj.
Z pewnością kupię ponownie
2 - WELLA - Maksymalnie utrwalający lakier do włosów
Trafił mi się jakiś wyjątkowo pechowy egzemplarz, wyrzucam około połowę, bo zepsuł się rozpylacz. Zresztą nawet przed tym lakier zupełnie nie utrwalał fryzury, tak jakbym używała zwykłej wody. Ale używałam tych lakierów nie raz, więc wiem że to jakiś wypadek przy pracy:>
Prawdopodobnie kupię ponownie
3 - SCHWARZKOPF PROFESSIONAL - Moisture Kick Beauty Balm
Ta próbka znalazła się w jednym z Shinyboxów. Niestety powodował u mnie przetłuszczanie się włosów - być może dlatego, że przeznaczony był do włosów normalnych i suchych, a ja mam raczej przetłuszczające się.
Na pewno go nie zakupię
4 - JOANNA - Guma do kreatywnej stylizacji włosów
U mnie sprawowała się całkiem dobrze. Była bardzo wydajna, dobrze utrwalała fryzurę, nie sklejała włosów. Pod koniec niestety trochę zgęstniała i już nie była taka fajna jak wcześniej.
Raczej kupię ponownie
5 - WELLA - Maksymalnie utrwalająca pianka do włosów
To mój najczęściej używany utrwalacz fryzury, zwłaszcza jak moje włosy nie są już całkiem krótkie:) Lubię te pianki i rzadko sięgam po inne. Jest wydajna, ale potrafi posklejać włosy jak się użyje jej za dużo.
Z pewnością kupię ponownie
6 - SCHAUMA - Fresh it Up! Odżywka z mleczkiem z kwiatów Passiflory
Ta odżywka wylądowała u mnie właściwie przypadkiem - musiałam kupić jakąś, ale nie miałam czasu na wybieranie. Wzięłam więc pierwszą lepszą i okazała się całkiem fajna. Włosy były po niej miękkie, miała przyjemny zapach, nie powodowała przetłuszczania się włosów.
Być może do niej wrócę, ale na razie inne czekają w kolejce :)
7 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic czekolada & pomarańcza
Żel jest całkiem niezły, dobrze się pieni, jest dość wydajny, ale najważniejszy jest zapach... Zapach jest meeeeega cudny! Boski! W pierwszy momencie czuć lekko pomarańczę, później przebija się zapach czekolady... Za pierwszym razem zastanawiałam się co mi on przypomina i już wiem: Delicje. Te pierwsze, klasyczne, pomarańczowe. Normalnie się głodna robiłam pod prysznicem. Moja butelka miała 300 ml pojemności, to była chyba jakaś limitowana wersja, bo aktualnie ten żel jest w innej butelce o pojemności 200 ml. Warto wypróbować dla samego zapachu.
Z pewnością kupię ponownie
8 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic
Z serii Les Plaisirs Nature miałam już kilka zapachów, ten akurat podobał mi się najmniej, choć też był przyjemny. Podobnie jak inne żele tej firmy dobrze się pienił i oczyszczał skórę, nie wysuszał jej.
Kupię ponownie, ale nie w tej wersji zapachowej
9 - DERMEDIC - Płyn micelarny
Ta miniatura również znalazła się w którymś z pudełek. Zużyłam z dużą przyjemnością. Micel był delikatny, nie podrażniał, nie uczulał, dobrze zmywał makijaż. Dodatkowo ta buteleczka o pojemności 100 ml świetnie się sprawdzała na wyjazdach pozwalając oszczędzić miejsce w kosmetyczce. Zostawiam sobie ją do wykorzystania:)
Chętnie kupię ponownie
10 - BANDI - Krem intensywnie nawilżający
Pełna recenzja produktu tutaj. Nie będę się powtarzać, napiszę tylko że krem należy do moich ulubieńców :)
Z wielką chęcią zużyję kolejne opakowania
11 - ZIAJA - Krem rumiankowy
Dostałam go od koleżanki, dla której był "zbyt nawilżający" :> Dla mnie jak najbardziej w porządku, choć raczej bez szału. Nie podrażniał, nie uczulała, nie zapychał, aczkolwiek uczucie nawilżenia nie było porywające - taki sobie średniaczek.
Raczej do niego nie wrócę
12 - BIOLIQ - Krem nawilżający pod oczy
Kolejny produkt z Shinyboxa. Ciężko mi oceniać kremy pod oczy, bo jakoś nie potrafię się zmobilizować żeby używać ich regularnie:) W każdym razie krzywdy mi nie zrobił.
Może kiedyś go kupię
13 - ZIAJA - Krem do rąk Kozie mleko
Kremów do rąk też nie używam jakoś regularnie, ale zawsze mam jeden w domu, jeden w pracy i jeden w torebce :) Skończył się ten "torebkowy" :) Krem dość dobrze się wchłaniał, lekko nawilżał, za to nie zauważyłam zupełnie wpływu na paznokcie, które miał wzmocnić. Ale po kremie za kilka złotych nie spodziewałam się cudów :P
Kupię ponownie
14 - ISANA - Zmywacz do paznokci
Skuteczny, wydajny, niestety śmierdzący:P Ale decydowałam się na tą wersję, bo rzekomo mniej szkodliwa - bez acetonu.
Na pewno kupię ponownie
15 - MEDISPIRANT - Antyperspirant
Niestety u mnie nie za bardzo się sprawdził:/ Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze :) Nie wszystko co reklamowane świetnie się sprawdza.
Nie kupię ponownie
16 - CLARENA - Krem ze srebrem do stóp
Jeszcze jeden "pudełkowy" kosmetyk. Miał bardzo fajną kremową, jakby aksamitną konsystencję, przyjemnie pachniał. Stopy były po nim bardziej miękkie i nawilżone. Całkiem fajny :)
Z chęcią do niego wrócę
17 - DERMO PHARMA - Płatki kompres 4d
Saszetka zawierała 3 pary płatków. Nawilżały, odświeżały, poprawy elastyczności po tych kilku razach nie zauważyłam:)
Chętnie kupię ponownie
18 - CLEANIC - Płatki kosmetyczne
Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie. Nie trafiłam jeszcze na płatki idealne, Z braku laku kupuję te:)
Kupię ponownie
19 - PUREDERM - Plastry na nos
Jestem zachwycona! Pierwsze płatki na nos, które u mnie rzeczywiście coś zdziałały. Niestety jakoś nie udaje mi się znów na nie trafić, muszę chyba lepiej szukać:)
Z wielką chęcią kupię ponownie
20, 21 - GARNIER - Hydra Adapt
Próbki, które dostałam chyba do jakichś zakupów w Naturze. Ten do skóry suchej i bardzo suchej miał konsystencję bardzo gęstą, kremową, w zasadzie to taką maślaną - ta próbka nie zachęciła mnie do zakupu pełnowymiarowego produktu. Tan do cery zmęczonej i pozbawionej blasku miał konsystencję żelową, dość szybko się wchłania, wywarł na mnie dużo lepsze wrażenie.
Być może skuszę się na wersję pomarańczową
22 - SYLVECO - Balsam myjący do włosów z betuliną
Ta próbka wystarczyła mi na dwa razy. Włosy były miękkie, nie miałam problemu z rozczesaniem, nie pienił się zbyt mocno. Pierwsze wrażenia dość pozytywne.
Być może kiedyś się skuszę na pełnowymiarowy produkt
23 - BARWA - Krem siarkowy długotrwale nawilżający
Dedykowany jest w sumie do cery trądzikowej, ja takiej nie mam, ale wypróbowałam z uwagi na działanie nawilżające. To wydaje się całkiem w porządku, mam jeszcze dwie próbki, więc będę mogła się bardziej przekonać :)
Być może zakupię pełnowymiarowy produkt
Ufff... Czas zrobić miejsce na następne zdenkowane produkty, w takim tempie moje zapasy zmaleją szybciej niż myślałam:)
Jestem w szoku ile udało mi się tego zużyć... Zwłaszcza produktów do włosów. Ale tak to już chyba jest, że jak się coś kończy to wszystko po kolei :) A więc do rzeczy:
1 - HEAD&SHOULDERS - Szampon przeciwłupieżowy przeciw wypadaniu włosów
Lubię te szampony, nie zauważyłam jakoś wpływu na zmniejszenie wypadanie włosów, ale to mi jakoś nieszczególnie przeszkadza. Najczęściej używam waśnie Head&Shoulders, zmieniam tylko rodzaj.
Z pewnością kupię ponownie
2 - WELLA - Maksymalnie utrwalający lakier do włosów
Trafił mi się jakiś wyjątkowo pechowy egzemplarz, wyrzucam około połowę, bo zepsuł się rozpylacz. Zresztą nawet przed tym lakier zupełnie nie utrwalał fryzury, tak jakbym używała zwykłej wody. Ale używałam tych lakierów nie raz, więc wiem że to jakiś wypadek przy pracy:>
Prawdopodobnie kupię ponownie
3 - SCHWARZKOPF PROFESSIONAL - Moisture Kick Beauty Balm
Ta próbka znalazła się w jednym z Shinyboxów. Niestety powodował u mnie przetłuszczanie się włosów - być może dlatego, że przeznaczony był do włosów normalnych i suchych, a ja mam raczej przetłuszczające się.
Na pewno go nie zakupię
4 - JOANNA - Guma do kreatywnej stylizacji włosów
U mnie sprawowała się całkiem dobrze. Była bardzo wydajna, dobrze utrwalała fryzurę, nie sklejała włosów. Pod koniec niestety trochę zgęstniała i już nie była taka fajna jak wcześniej.
Raczej kupię ponownie
5 - WELLA - Maksymalnie utrwalająca pianka do włosów
To mój najczęściej używany utrwalacz fryzury, zwłaszcza jak moje włosy nie są już całkiem krótkie:) Lubię te pianki i rzadko sięgam po inne. Jest wydajna, ale potrafi posklejać włosy jak się użyje jej za dużo.
Z pewnością kupię ponownie
6 - SCHAUMA - Fresh it Up! Odżywka z mleczkiem z kwiatów Passiflory
Ta odżywka wylądowała u mnie właściwie przypadkiem - musiałam kupić jakąś, ale nie miałam czasu na wybieranie. Wzięłam więc pierwszą lepszą i okazała się całkiem fajna. Włosy były po niej miękkie, miała przyjemny zapach, nie powodowała przetłuszczania się włosów.
Być może do niej wrócę, ale na razie inne czekają w kolejce :)
7 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic czekolada & pomarańcza
Żel jest całkiem niezły, dobrze się pieni, jest dość wydajny, ale najważniejszy jest zapach... Zapach jest meeeeega cudny! Boski! W pierwszy momencie czuć lekko pomarańczę, później przebija się zapach czekolady... Za pierwszym razem zastanawiałam się co mi on przypomina i już wiem: Delicje. Te pierwsze, klasyczne, pomarańczowe. Normalnie się głodna robiłam pod prysznicem. Moja butelka miała 300 ml pojemności, to była chyba jakaś limitowana wersja, bo aktualnie ten żel jest w innej butelce o pojemności 200 ml. Warto wypróbować dla samego zapachu.
Z pewnością kupię ponownie
8 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic
Z serii Les Plaisirs Nature miałam już kilka zapachów, ten akurat podobał mi się najmniej, choć też był przyjemny. Podobnie jak inne żele tej firmy dobrze się pienił i oczyszczał skórę, nie wysuszał jej.
Kupię ponownie, ale nie w tej wersji zapachowej
9 - DERMEDIC - Płyn micelarny
Ta miniatura również znalazła się w którymś z pudełek. Zużyłam z dużą przyjemnością. Micel był delikatny, nie podrażniał, nie uczulał, dobrze zmywał makijaż. Dodatkowo ta buteleczka o pojemności 100 ml świetnie się sprawdzała na wyjazdach pozwalając oszczędzić miejsce w kosmetyczce. Zostawiam sobie ją do wykorzystania:)
Chętnie kupię ponownie
10 - BANDI - Krem intensywnie nawilżający
Pełna recenzja produktu tutaj. Nie będę się powtarzać, napiszę tylko że krem należy do moich ulubieńców :)
Z wielką chęcią zużyję kolejne opakowania
11 - ZIAJA - Krem rumiankowy
Dostałam go od koleżanki, dla której był "zbyt nawilżający" :> Dla mnie jak najbardziej w porządku, choć raczej bez szału. Nie podrażniał, nie uczulała, nie zapychał, aczkolwiek uczucie nawilżenia nie było porywające - taki sobie średniaczek.
Raczej do niego nie wrócę
12 - BIOLIQ - Krem nawilżający pod oczy
Kolejny produkt z Shinyboxa. Ciężko mi oceniać kremy pod oczy, bo jakoś nie potrafię się zmobilizować żeby używać ich regularnie:) W każdym razie krzywdy mi nie zrobił.
Może kiedyś go kupię
13 - ZIAJA - Krem do rąk Kozie mleko
Kremów do rąk też nie używam jakoś regularnie, ale zawsze mam jeden w domu, jeden w pracy i jeden w torebce :) Skończył się ten "torebkowy" :) Krem dość dobrze się wchłaniał, lekko nawilżał, za to nie zauważyłam zupełnie wpływu na paznokcie, które miał wzmocnić. Ale po kremie za kilka złotych nie spodziewałam się cudów :P
Kupię ponownie
14 - ISANA - Zmywacz do paznokci
Skuteczny, wydajny, niestety śmierdzący:P Ale decydowałam się na tą wersję, bo rzekomo mniej szkodliwa - bez acetonu.
Na pewno kupię ponownie
15 - MEDISPIRANT - Antyperspirant
Niestety u mnie nie za bardzo się sprawdził:/ Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze :) Nie wszystko co reklamowane świetnie się sprawdza.
Nie kupię ponownie
16 - CLARENA - Krem ze srebrem do stóp
Jeszcze jeden "pudełkowy" kosmetyk. Miał bardzo fajną kremową, jakby aksamitną konsystencję, przyjemnie pachniał. Stopy były po nim bardziej miękkie i nawilżone. Całkiem fajny :)
Z chęcią do niego wrócę
17 - DERMO PHARMA - Płatki kompres 4d
Saszetka zawierała 3 pary płatków. Nawilżały, odświeżały, poprawy elastyczności po tych kilku razach nie zauważyłam:)
Chętnie kupię ponownie
18 - CLEANIC - Płatki kosmetyczne
Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie. Nie trafiłam jeszcze na płatki idealne, Z braku laku kupuję te:)
Kupię ponownie
19 - PUREDERM - Plastry na nos
Jestem zachwycona! Pierwsze płatki na nos, które u mnie rzeczywiście coś zdziałały. Niestety jakoś nie udaje mi się znów na nie trafić, muszę chyba lepiej szukać:)
Z wielką chęcią kupię ponownie
20, 21 - GARNIER - Hydra Adapt
Próbki, które dostałam chyba do jakichś zakupów w Naturze. Ten do skóry suchej i bardzo suchej miał konsystencję bardzo gęstą, kremową, w zasadzie to taką maślaną - ta próbka nie zachęciła mnie do zakupu pełnowymiarowego produktu. Tan do cery zmęczonej i pozbawionej blasku miał konsystencję żelową, dość szybko się wchłania, wywarł na mnie dużo lepsze wrażenie.
Być może skuszę się na wersję pomarańczową
22 - SYLVECO - Balsam myjący do włosów z betuliną
Ta próbka wystarczyła mi na dwa razy. Włosy były miękkie, nie miałam problemu z rozczesaniem, nie pienił się zbyt mocno. Pierwsze wrażenia dość pozytywne.
Być może kiedyś się skuszę na pełnowymiarowy produkt
23 - BARWA - Krem siarkowy długotrwale nawilżający
Dedykowany jest w sumie do cery trądzikowej, ja takiej nie mam, ale wypróbowałam z uwagi na działanie nawilżające. To wydaje się całkiem w porządku, mam jeszcze dwie próbki, więc będę mogła się bardziej przekonać :)
Być może zakupię pełnowymiarowy produkt
Ufff... Czas zrobić miejsce na następne zdenkowane produkty, w takim tempie moje zapasy zmaleją szybciej niż myślałam:)
Znacie te produkty? Sprawdziły się u Was? A jak Wasze denka?
Etykiety:
Bandi,
Barwa,
Bioliq,
Clarena,
Cleanic,
denko,
Dermedic,
Dermo Pharma,
Garnier,
Head&Shoulders,
Isana,
Joanna,
Medispirant,
Purederm,
Schauma,
Schwarzkopf,
Sylveco,
Wella,
Yves Rocher,
Ziaja
niedziela, 2 listopada 2014
Denko październikowe
Moje pierwsze denko - dość skromne porównując do niektórych blogów :) Sam pomysł denka bardzo mi się podoba - w końcu będę widziała ile tak naprawdę kosmetyków mi schodzi, a co ważniejsze - będę miała motywację, żeby zużywać produkt do końca, a nie tylko rozpoczynać kolejny i kolejny :P
A co się u mnie skończyło w październiku?
1 - DAX COSMETICS YOSKINE - Mikrodermabrazja, Szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy
Peeling ten kupiłam pod wpływem zachwytów mojej znajomej i w zasadzie się nie zawiodłam. Posiada mnóstwo, naprawdę mnóstwo malutkich drobinek, dość mocno zdziera, przyjemnie pachnie, ma fajny niebieski kolor, dobrze oczyszcza i wygładza skórę. Niestety nie zwróciłam uwagi, że przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej (o czym ja myślałam?), a ja mam suchą. Nie zrobił mi żadnej krzywdy, ale używałam go dość rzadko - raz na dwa tygodnie albo nawet rzadziej, bo trochę ściągał mi skórę. Ale generalnie nie żałuję że go kupiłam.
Czy kupię ponownie? NIEWYKLUCZONE
2 - REXONA - Antyperspirant
Jeden z wielu Shinyboxowych antyperspirantów :) Miał niby świeży, ale bardzo intensywny i duszący podczas rozpylania zapach. Zaraz po jego użyciu musiałam uciekać z łazienki i odczekać kilka minut zanim ponownie dało się tam wejść :> Nie zauważyłam też jakoś specjalnie żeby spełniał główne zadanie - ograniczał potliwość.
Czy kupię ponownie? NIE
3 - SCHAUMA - Suchy szampon
Suchy szampon o zapachu "świeżość bawełny" - zapach naprawdę fajny. Generalnie jestem na etapie poszukiwania mojego ideału, a o suchych szamponach dowiedziałam się stosunkowo niedawno :> Uważam je za świetny wynalazek, a ten akurat konkretny produkt jest jak dla mnie całkiem niezły (choć nie mam zbyt dużego doświadczenia w tym temacie). Po rozpyleniu pozostawiał na włosach biały nalot, który bez problemu dało się wyczesać, włosy rzeczywiście wyglądały na świeże i taki efekt utrzymywał się przez cały dzień.
Czy kupię ponownie? MOŻLIWE
4 - BEBEAUTY - Płyn micelarny
Przez bardzo długi czas do demakijażu używałam mleczek. W ostatnie ferie, które spędziłam na wiosce zabitej dechami, podczas pakowania zapomniałam schować swój ówczesny kosmetyk do demakijażu. Tak na szybko przed pociągiem miałam czas tylko na Biedronkę, która jest w pobliżu dworca - tak trafiłam na mleczko BeBeauty, z którego jestem średnio zadowolona. A jak już używałam mleczka - postanowiłam wypróbować płyn micelarny, zwłaszcza jak przeczytałam o nim tyle pochlebnych recenzji:) Rzeczywiście - pochwały nie były przesadzone, płyn dobrze radzi ze zmywaniem makijażu, nie powoduje podrażnień, pieczenia i nie pozostawia uczucia ściągniętej skóry. Nawilża dość dobrze - nie musiałam sięgać po krem od razu po demakijażu, jak to wcześniej czasami bywało.
Czy kupię ponownie? NA PEWNO
5 - ORGANIQUE - Peeling solny z masłem shea
Uwielbiam ten peeling, zwłaszcza w tej odsłonie zapachowej. Pisałam już o nim tutaj. Właśnie zabieram się do następnego opakowania, a dzisiaj skorzystałam dodatkowo z promocji i zamówiłam kolejne pudełko wrześniowe, do którego Shiny gratisowo dorzuci ten peeling :)
Czy kupię ponownie? CHCIAŁABYM, ALE CENA MNIE TROCHĘ HAMUJE
6 - YVES ROCHER - Peeling roślinny
Kupiłam go w jakimś zestawie miniaturek, ten miał pojemność 30 ml. Miał konsystencję żelu, w którym zatopione były drobinki peelingujące. Morelowy zapach był przyjemny, ale niezbyt mocno wyczuwalny, nie pozostawał też na skórze. Drobinek było mało, więc efekt peelingujący był w zasadzie żaden.
Czy kupię ponownie? NIE
7 - YASUMI - Ampułka pielęgnacyjna z wit. C
O ile poprzednia ampułka (do cery suchej) wywarła na mnie baaardzo pozytywne wrażenie, to ta szału nie zrobiła. Miała bardzo rzadką, lejącą konsystencję, co trochę utrudniało aplikację i przez to była mniej wydajna niż poprzednia. W ogóle nie nawilżała (choć w sumie nikt tego nie obiecywał), a co do wygładzenia i rozświetlenia to ciężko mi się wypowiedzieć po tych kilku aplikacjach - próbka jest zbyt mała.
Czy kupię ponownie? NIE
8 - SENSIQUE - Puder prasowany matujący
Nie wiem czy ja byłam ślepa, czy rzeczywiście oświetlenie w Naturze było takie beznadziejne jak go kupowałam, ale odcień był zupełnie nietrafiony - za jasny. W efekcie zaczęłam go stosować jako odpowiednik bazy pod cienie do powiek i sprawdzał się całkiem nieźle. I tak naprawdę to wykończyło go nie zużycie, tylko upadek - rozsypał się w drobny mak:)
Czy kupię ponownie? NIE WIEM
9 - CLEANIC - Płatki kosmetyczne
Płatki jak płatki:) Nie są to moje ulubione, bo się trochę rozłażą, ale generalnie nie jest źle. Najczęściej kupuję te, bo są chyba najłatwiej dostępne.
Czy kupię ponownie? PEWNIE TAK
A teraz czas zbierać kolejne denko :)
A co się u mnie skończyło w październiku?
1 - DAX COSMETICS YOSKINE - Mikrodermabrazja, Szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy
Peeling ten kupiłam pod wpływem zachwytów mojej znajomej i w zasadzie się nie zawiodłam. Posiada mnóstwo, naprawdę mnóstwo malutkich drobinek, dość mocno zdziera, przyjemnie pachnie, ma fajny niebieski kolor, dobrze oczyszcza i wygładza skórę. Niestety nie zwróciłam uwagi, że przeznaczony jest do cery normalnej i mieszanej (o czym ja myślałam?), a ja mam suchą. Nie zrobił mi żadnej krzywdy, ale używałam go dość rzadko - raz na dwa tygodnie albo nawet rzadziej, bo trochę ściągał mi skórę. Ale generalnie nie żałuję że go kupiłam.
Czy kupię ponownie? NIEWYKLUCZONE
2 - REXONA - Antyperspirant
Jeden z wielu Shinyboxowych antyperspirantów :) Miał niby świeży, ale bardzo intensywny i duszący podczas rozpylania zapach. Zaraz po jego użyciu musiałam uciekać z łazienki i odczekać kilka minut zanim ponownie dało się tam wejść :> Nie zauważyłam też jakoś specjalnie żeby spełniał główne zadanie - ograniczał potliwość.
Czy kupię ponownie? NIE
3 - SCHAUMA - Suchy szampon
Suchy szampon o zapachu "świeżość bawełny" - zapach naprawdę fajny. Generalnie jestem na etapie poszukiwania mojego ideału, a o suchych szamponach dowiedziałam się stosunkowo niedawno :> Uważam je za świetny wynalazek, a ten akurat konkretny produkt jest jak dla mnie całkiem niezły (choć nie mam zbyt dużego doświadczenia w tym temacie). Po rozpyleniu pozostawiał na włosach biały nalot, który bez problemu dało się wyczesać, włosy rzeczywiście wyglądały na świeże i taki efekt utrzymywał się przez cały dzień.
Czy kupię ponownie? MOŻLIWE
4 - BEBEAUTY - Płyn micelarny
Przez bardzo długi czas do demakijażu używałam mleczek. W ostatnie ferie, które spędziłam na wiosce zabitej dechami, podczas pakowania zapomniałam schować swój ówczesny kosmetyk do demakijażu. Tak na szybko przed pociągiem miałam czas tylko na Biedronkę, która jest w pobliżu dworca - tak trafiłam na mleczko BeBeauty, z którego jestem średnio zadowolona. A jak już używałam mleczka - postanowiłam wypróbować płyn micelarny, zwłaszcza jak przeczytałam o nim tyle pochlebnych recenzji:) Rzeczywiście - pochwały nie były przesadzone, płyn dobrze radzi ze zmywaniem makijażu, nie powoduje podrażnień, pieczenia i nie pozostawia uczucia ściągniętej skóry. Nawilża dość dobrze - nie musiałam sięgać po krem od razu po demakijażu, jak to wcześniej czasami bywało.
Czy kupię ponownie? NA PEWNO
5 - ORGANIQUE - Peeling solny z masłem shea
Uwielbiam ten peeling, zwłaszcza w tej odsłonie zapachowej. Pisałam już o nim tutaj. Właśnie zabieram się do następnego opakowania, a dzisiaj skorzystałam dodatkowo z promocji i zamówiłam kolejne pudełko wrześniowe, do którego Shiny gratisowo dorzuci ten peeling :)
Czy kupię ponownie? CHCIAŁABYM, ALE CENA MNIE TROCHĘ HAMUJE
6 - YVES ROCHER - Peeling roślinny
Kupiłam go w jakimś zestawie miniaturek, ten miał pojemność 30 ml. Miał konsystencję żelu, w którym zatopione były drobinki peelingujące. Morelowy zapach był przyjemny, ale niezbyt mocno wyczuwalny, nie pozostawał też na skórze. Drobinek było mało, więc efekt peelingujący był w zasadzie żaden.
Czy kupię ponownie? NIE
7 - YASUMI - Ampułka pielęgnacyjna z wit. C
O ile poprzednia ampułka (do cery suchej) wywarła na mnie baaardzo pozytywne wrażenie, to ta szału nie zrobiła. Miała bardzo rzadką, lejącą konsystencję, co trochę utrudniało aplikację i przez to była mniej wydajna niż poprzednia. W ogóle nie nawilżała (choć w sumie nikt tego nie obiecywał), a co do wygładzenia i rozświetlenia to ciężko mi się wypowiedzieć po tych kilku aplikacjach - próbka jest zbyt mała.
Czy kupię ponownie? NIE
8 - SENSIQUE - Puder prasowany matujący
Nie wiem czy ja byłam ślepa, czy rzeczywiście oświetlenie w Naturze było takie beznadziejne jak go kupowałam, ale odcień był zupełnie nietrafiony - za jasny. W efekcie zaczęłam go stosować jako odpowiednik bazy pod cienie do powiek i sprawdzał się całkiem nieźle. I tak naprawdę to wykończyło go nie zużycie, tylko upadek - rozsypał się w drobny mak:)
Czy kupię ponownie? NIE WIEM
9 - CLEANIC - Płatki kosmetyczne
Płatki jak płatki:) Nie są to moje ulubione, bo się trochę rozłażą, ale generalnie nie jest źle. Najczęściej kupuję te, bo są chyba najłatwiej dostępne.
Czy kupię ponownie? PEWNIE TAK
A teraz czas zbierać kolejne denko :)


