Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barwa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 maja 2015

Shinybox maj 2015

Majowe pudełko w końcu trafiło do moich rąk, Shiny znów testowało naszą cierpliwość :) Jak zwykle podpowiedzi na fanpage były kuszące, a jak to ma się do rzeczywistej zawartości boxa?


Majowe pudełko to znów współpraca - tym razem z marką Venezia. Shiny reklamowało je takim opisem: "Celebruj swą kobiecość! Jeśli chcesz poczuć się szykownie i kobieco, majowe pudełko ShinyBox jest idealne dla Ciebie. Limitowana edycja majowa KOBIECY SZYK, to efekt niebanalnej współpracy ShinyBox & Venezia."


Szata graficzna dość prosta, mi osobiście podoba się średnio, ale pudełko jak zwykle znajdzie swoje zastosowanie :) W boxie znalazłam 5 produktów pełnowymiarowych, jedną miniaturę, jedną próbkę i lusterko. A jak to wszystko wygląda z bliska?

THALION - krem nawilżający z oceosomami
Średnia cena 160,00 zł / 50 ml - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 15 ml (~ 48 zł)
Info od Shiny: Krem nawilżający z oceosomami zapewnia optymalne nawilżenie i odbudowę bariery ochronnej naskórka cery suchej. Produkt ten zaopatruje skórę w ekskluzywne morskie składniki, transportowane za pomocą "oceosomów" – morskich liposomów, do serca komórek skóry. Dzięki stosowaniu tego kremu skóra staje się perfekcyjnie odżywiona i nawilżona, odzyskuje utraconą jędrność i elastyczność oraz promienieje zdrowym blaskiem. Krem może stanowić idealny podkład pod codzienny makijaż (protekcja UV)


Uwielbiam wszystko co ma w nazwie "nawilżający" :) Z wielką chęcią wypróbuję ten krem, ale już wiem na pewno że nie kupię sobie wersji pełnowymiarowej ze względu na cenę. Ale przecież ideą Shinyboxa jest testowanie, więc tak właśnie zrobię :)

YASUMI - gąbka naturalna Konjac
Średnia cena 19,90 zł / szt. - dostałyśmy produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Gąbka Konjac jest w 100 procentach naturalną gąbką służącą do oczyszczania i masażu twarzy oraz ciała. Konjac to korzeń rośliny znanej i cenionej w Japonii od ponad 1500 lat ze swoich właściwości odżywczych i zdrowotnych. Produkt zawiera naturalny czynnik nawilżający, który łagodzi efekty peelingu i masażu. Gąbka przywraca skórze jej optymalny poziom pH oraz z łatwością usuwa z niej wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Unikalna struktura włókien Konjac przypominająca sieć sprawia, że gąbeczka delikatnie i przyjemnie masuje skórę podczas mycia, pobudzając przy tym krążenie krwi i regenerację. W naturalny sposób pozostawia skórę świeżą i czystą. Preparat nie zawiera sztucznych substancji, konserwantów ani barwników.




W majowym pudełku znalazła się jedna z trzech gąbek: Aloe Vera Konjac Sponge lub Pure Konjac Sponge lub Collagen Konjac Sponge. Mi trafiła się wersja "Pure" - naturalna, hipoalergiczna dla skóry wrażliwej, alergicznej, dzieci i niemowląt. W sumie to z tych trzech zadowolona byłabym z każdej, choć nie wiem czy rzeczywiście to będzie miało jakiekolwiek znaczenie przy używaniu :) Tej gąbeczki jestem bardzo ciekawa, pewnie wypróbuję ją jeszcze dzisiaj :)

INDIGO - lakier do paznokci
Średnia cena 16,00 zł / 10 ml - produkt w pudełku był pełnowymiarowy
Info od Shiny: Profesjonalne lakiery do paznokci Indigo zawierają żywice winylowe, które zwiększają elastyczność i przyczepność produktu do naturalnej płytki paznokcia. Wysoka jakość składników sprawia, że lakiery nie gęstnieją podczas używania. Konsystencja ułatwia nałożenie cienkiej warstwy, która błyskawicznie schnie i gwarantuje najlepszą trwałość koloru.


Przepiękny kolor - "Parlez-Vous Francais?" ! Niestety nie udało mi się go dobrze oddać na zdjęciu. Producent określa go jako intensywną czerwień z odrobiną różu, dla mnie to czerwień trochę malinowa, trochę wpadająca w fuksję, naprawdę bardzo mi się podoba. Już jedna warstwa daje całkiem fajne krycie, na razie nie wiem jak będzie z trwałością - pomalowałam jeden paznokieć i zaraz zmyłam :)

MARIZA - pomadka do ust Mariza Selective
Średnia cena 16,60 zł / szt. - kolejny pełnowymiarowy kosmetyk
Info od Shiny: Nasycona pigmentami, kremowa pomadka idealnie się rozprowadza, pokrywając usta głębokim i trwałym kolorem. Zawiera naturalne składniki: masło kakaowe, olej awokado i wosk carnauba, które sprawiają, że usta są miękkie, zdrowe i doskonale nawilżone. 


Trafiła mi się pomadka w odcieniu 03. Oczywiście na dużym zdjęciu kolor znów wyszedł mi nie taki jak trzeba, ale na swatchu jest oddany dość dobrze - szminka ma odcień różu zwanego przeze mnie "barbiowym" (od Barbie oczywiście). Rzadko maluję usta, zwłaszcza szminką (częściej używam błyszczyków). Raczej nie mój klimat, ale zobaczymy.

BEAUTY NATURALIS - Aronia balsam do ciała wzmacniający naczynka
Średnia cena 18,00 zł / 200 ml - w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Aktywna emulsja o działaniu rewitalizującym. Pielęgnuje skórę wrażliwą, z rozszerzonymi i pękającymi naczynkami krwionośnymi. Zawarte w balsamie ekstrakty wpływają korzystnie na kondycję naczyń krwionośnych skóry. Regularne stosowanie balsamu redukuje zaczerwienienia. Skutecznie zapobiega pękaniu i tworzeniu się nowych pajączków. Balsam doskonale pielęgnuje skórę – sprawia że jest miękka, wygładzona i przyjemna dotyku. Bogaty w antyutleniacze zatrzymuje na dłużej młodość skóry.


Nie przepadam za tradycyjnymi balsamami do ciała, wolę te pod prysznic. Ten dodatkowo ma niezbyt lubiany przeze  mnie różany aromat, więc wyląduje u koleżanki :) Ona zdecydowanie bardziej lubi takie klimaty niż ja :)

BARWA - peeling siarkowy drobnoziarnisty
Średnia cena 3,99 zł / 2 x 5 ml (gratis)
Info od Shiny: Peeling siarkowy drobnoziarnisty Barwa Siarkowa usuwa zanieczyszczenia, walczy z zaskórnikami, oczyszcza skórę z martwych, zmniejsza szorstkość. Przyspiesza regenerację skóry. Nie podrażnia.


To gratis, który znalazł się w każdym pudełku - można było otrzymać albo peeling albo maseczkę. Oba produkty nie są dopasowane do mojego typu cery, ale cieszę się że dostałam peeling, ale nie maseczkę :) Opakowanie to podwójna saszetka, jeszcze nie wiem czy wypróbuję je sama czy komuś oddam.

VENEZIA - lusterko
prezent
Info od Shiny: Gustowne lusterko, niezbędny dodatek każdej damskiej torebki.


Widziałam, że do wielu dziewczyn ten wątpliwej jakości prezent dotarł w formie zabawki typu "złóż to sama". U mnie lusterko jest w całości, ale nie powala na kolana. Myślałam że ono będzie albo zamykane na klik albo odkręcane, ale to coś to kawałek plastiku takiego jak przypinki, tyle że z lusterkiem na odwrocie. Zupełnie niefunkcjonalne jeśli chodzi o noszenie w torebce, bo albo je zaraz połamiemy albo ubrudzimy tak, że nie uda nam się w nim przejrzeć :>

PHARMACY LABORATORIES - antyperspirant w tabletkach
Średnia cena 12,00 zł / op. - produkt pełnowymiarowy (prezent)
Info od Shiny: Antyperspirant jest suplementem diety uzupełniającym dietę w ekstrakty z pachnotki zwyczajnej oraz szałwii lekarskiej, które wykazują działanie przeciwpotne (antyperspiracyjne). W przeciwieństwie do tradycyjnych dezodorantów, stosowanie tego preparatu pomaga nie tylko miejscowo, ale na całej powierzchni skóry. Włączenie do diety składników suplementu diety Antyperspirant pomaga ograniczyć potliwość ciała na całej jego powierzchni.


Prezent ten został dołączony do pudełek Shinybox zamówionych w ramach subskrypcji, w przedsprzedaży. Losowo można było otrzymać albo te tabletki albo jedwab w sprayu do stóp. Wiele dziewczyn pisało, że tego typu produkt nie powinien się znaleźć w pudełku, ale ja się z niego bardzo cieszę, bo nadmierna potliwość to moja zmora. Chętnie wypróbuję ten specyfik, może się sprawdzi? :)

Standardowo ekipa Shiny uraczyła nas również kilkoma ulotkami, kodami rabatowymi itp.


Generalnie pudełko nie zrobiło na mnie ogromnego wrażenia, ale nie mogę powiedzieć, że jestem z niego niezadowolona. Bardzo cieszy mnie gąbka Yasumi, lakier Indigo ma przepiękny kolor, a krem Thalion wypróbuję z wielką chęcią. Zadowolona jestem również z tabletek na nadmierną potliwość. Do szminki być może się przekonam, ale balsam na pewno wyląduje u koleżanki :) Trochę denerwuje mnie, że Shiny nie stawia na większą różnorodność marek - Mariza pojawia się dość często, Yasumi również, przydałoby się więcej urozmaicenia. I nie chodzi o to, że to złe firmy; wręcz przeciwnie - obie bardzo polubiłam. Ale to nie znaczy, że nie chcę poznać i polubić też innych :D Lada dzień zaczną się pojawiać podpowiedzi co do pudełka czerwcowego, mam nadzieję, że to będzie pudełko z efektem wow!, bo po pierwsze będzie pudełkiem na trzecią rocznicę Shiny, a po drugie będzie zawierać prezent dla członkiń klubu VIP :)

I jeszcze rzut oka na całą zawartość:


Zamówiłyście pudełko majowe? Przypadło Wam do gustu?

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Denko marcowe

Dzisiaj większość wylewała wodę z wiader, butelek, pistoletów itp. a ja wylewam (no dobra, wyrzucam ☺) puste opakowania :) Czas na marcowe denko! Sporo tego :)


Chyba w marcu udało mi się zużyć więcej niż kupiłam, więc nie jest źle :) W denku znajdą się zarówno produkty które kupię i chętnie do nich wrócę,  takie których nie kupię z różnych względów oraz takie co do których nie jestem do końca zdecydowana.


1 - BATISTE - suchy szampon
Mój pierwszy Batiste i już wiem, że nie zamienię go (przynajmniej na razie) na żaden inny. No dobra, mam zamiar przetestować różne rodzaje, więc teraz zamiast wersji dla brunetek mam wersję zwiększającą objętość. Szampon dość przyjemnie pachnie, odświeża włosy, a dodatkowo przy wersji dla brunetek nie muszę się martwić białym nalotem :)

2 - BANIA AGAFII - balsam do włosów aktywator wzrostu
Przyjemna niedroga odżywka, którą znalazłam w Shinyboxie. Włosy po jej użyciu były miękkie i przyjemne w dotyku, ładnie pachniała. Nie zauważyłam szybszego wzrostu włosów, ale może to za mała pojemność :)

3 - HEAD&SHOULDERS - szampon do włosów
Przez długi czas w mojej łazience nie gościły żadne inne szampony niż Head&Shoulders, zmieniałam jedynie od czasu do czasu rodzaj. Spisuje się u mnie bez zarzutów, więc z pewnością jeszcze do niego wrócę jak uszczuplę swoje zapasy :)

4 - JOANNA - szampon koloryzujący
Efekt po jego użyciu jest żaden. Dosłownie. Ani koloru, ani blasku, nic. Zupełnie nic.

5 - L'BIOTICA BIOVAX - maseczka do włosów z naturalnymi olejami
Ta maska również sprawiła na mnie dość dobre wrażenie, ale przy moich krótkich włosach trudno zauważyć wszystkie efekty. Włosy na pewno były miękkie, nie przetłuszczały się szybciej niż zwykle.


6 - YVES ROCHER - żel peelingujący
Więcej o nim przeczytacie tutaj. Działanie peelingujące prawie żadne, zapach też mi nie przypadł do gustu. Być może wezmę kiedyś jeszcze dla porównania inną wersję zapachową, ale tego na pewno już nie kupię.

7 - AA - antyerspirant w kulce
Przyjemnie pachniał, z ograniczeniem potliwości radził sobie średnio, nie zachwycił mnie niczym szczególnym.

8 - PLANETA ORGANICA - żel pod prysznic
Jego recenzję znajdziecie tutaj. To nie jest zły żel, ale ja oczekuję czegoś innego. Dla mnie za mało się pienił i miał zbyt ulotny zapach (choć przyznaję, że bardzo przyjemny).


9 - PAT&RUB - rozgrzewający balsam do rąk
Zachwycałam się nim tutaj. Piękny, korzenny zapach i długotrwałe nawilżenie. Cena nie zachęca, ale na kolejne święta chyba sprawię sobie taki prezent :)

10 - YVES ROCHER - peelingujący olejek do dłoni
Jego recenzja też już znajduje się na blogu, w tym miejscu. Był to mój pierwszy peeling do dłoni, więc nie miałam go z czym porównywać. Teraz już mam odniesienie do peelingu z Eveline i ten wypada jednak trochę blado. Ale nie wykluczam, że kiedyś, przy jakiejś promocji... :)

11 - ŚWIT PHARMA - skarpetki SPA dla stóp
Zużyłam je na wieczorze SPA, który zorganizowałyśmy sobie z koleżanką. Stopa (tak, jedna, bo na drugą założyłam inną skarpetę dla porównania☺) była fajnie nawilżona, gładka, aczkolwiek przypuszczam, że taki efekt można osiągnąć nakładając na stopy grubszą warstwę kremu i owijając ją workiem :> Dodatkowo dzień później po tym nie było śladu, więc efekt nawilżenia nie był zbyt długotrwały. Skarpetki były wielkie, a żeby nie spadały dołączono do nich małą naklejkę, żeby skarpety trzymały się na miejscu. Ja swoją chyba trochę źle zamocowałam, bo się co chwilę odklejała. Moim zdaniem 15 zł to jednak dość sporo jak na taki efekt.

12 - BIOLUXE - krem do stóp
Więcej przeczytacie o nim tutaj. Niska cena i całkiem przyzwoite działanie, może przy okazji jakichś zakupów znów się u mnie pojawi.


13 - BINGOSPA - maska do twarzy ze 100% olejem ryżowym
Miała nawilżać i odżywiać, ale jakoś niespecjalnie się spisała. Nie zrobiła nic złego, ale dobrego też niewiele. Nawilżenie było chwilowe, po maksymalnie pół godzinie od ściągnięcia maseczki i tak musiałam nakładać krem nawilżający. Do ostatnich dwóch czy trzech aplikacji dodawałam dodatkowo kilka kropli olejku z awokado, wtedy spisywała się nieco lepiej, ale ciągle bez szału.

14 - YVES ROCHER - rewitalizujący roll-on pod oczy
Kosztuje jakieś straszne pieniądze, w cenie regularnej chyba coś około 70 zł. Oczywiście YR bardzo często ma jakieś promocje, więc można go kupić taniej, ja dostałam go gratis do którychś zakupów. Najfajniejsze w nim były trzy metalowe kuleczki, którymi można było masować skórę pod oczami. Działanie bardzo przeciętne, a może nawet słabe. Słabo nawilżał, nie wpłynął na zmniejszenie cieni pod oczami (ale nie mam z tym dużego problemu). I najważniejsze - pozostawiał różową błyszczącą poświatę - im dłużej go używałam tym bardziej była ona różowa i bardziej błyszcząca, nie wiem, może te drobinki gdzieś tam się ukrywały? W sumie to teraz sobie myślę, że mogłam wyczyścić opakowanie i używać samych kuleczek do masażu, ale tubka już jest w śmietniku :>

15,16 - PUREDERM - maseczki do twarzy
Maseczka peel-off z zieloną herbatą do mnie nie przemówiła zupełnie, nie zrobiła nic. Za to maseczka z papają (glinkowa) była bardzo fajna i chyba do niej jeszcze kiedyś wrócę. Skóra była rozjaśniona, wygładzona, oczyszczona. Sprawdzę też chyba inne wersje tych maseczek.

17 - SO BIO - woda do demakijażu oczu i twarzy
Jej recenzję już mogłyście przeczytać na blogu, jest tutaj. Działanie bardzo dobre, tylko cena trochę wysoka (choć nie tragicznie).


18 - AVON - woda toaletowa Celebre
Preferuję zapachy lekkie, świeże, nie słodkie. Ten nie do końca się w to wpasowuje, jest dość słodki, lekko kwiatowy, ale mam do niego sentyment - używam go z przerwami od liceum, więc całkiem długo.

19 - LOVELY - tusz do rzęs
Tutaj znajdziecie jego recenzję porównawczą. Niska cena, bardzo dobre działanie - kupię jeszcze niejedno opakowanie.

20 - NIVEA - pomadka ochronna
Od wielu lat kupowałam dokładnie tą wersję - perłową. I to jest pierwsze, które mnie rozczarowało - pomadka była bardziej biała i perłowa niż wcześniejsze, przez co używałam ją w domu, bo kolor na ustach był niewyjściowy. Może wypróbuję inne rodzaje, do tej już nie wrócę.

21 - VENITA - pomadka ochronna
Niski filtr (SPF6) spowodował, że używałam jej w pracy jako zwykłej pomadki nawilżającej. Ale spisywała się słabo.

22 - BELL - baza pod cienie
Moja pierwsza baza pod cienie, o której więcej przeczytacie tutaj. Byłam z niej zadowolona do samego końca, z chęcią będę do niej wracać.

23 - GLAZEL - kredka do brwi
Mój pierwszy produkt do brwi :) Do tej pory oprócz regulowania i przyczesywanie to jedyne co zdarzało mi się robić z brwiami to lekko przyciemniać je podeschniętym tuszem:> Brązowy kolor tej kredki z którego byłam niezadowolona okazał się trafiony i na jej miejsce trafiła już kolejna (obie mam z Shinyboxa).

24 - EVELINE - diamentowa odżywka do paznokci
Coś tam robiła, ale lepiej spisywała się u mnie ta 8w1. Wiem o formaldehydzie w jej składzie, ale u mnie nie robiła nic złego.


25 - FITTI - chusteczki nawilżane
Używane u mnie do różnych celów - od ścierania podkładu z ręki po sprzątanie. Te dodatkowo kupiłam za jakieś śmieszne pieniądze (5 zł za trzy opakowania).

26 - CLEANIC - płatki kosmetyczne
Standard.

27 - BARWA - olejki pod prysznic
Do działania nie mam większych zastrzeżeń, ale zapachowo zupełnie nie trafiły w moje gusta - ani oliwkowy, ani różany.

28 - SYNCHROLINE - balsam do ciała
Przeogromne saszetki, z których jedna wystarczała na posmarowanie przedramienia. Za mało żeby ocenić, za mało żeby zachęcić do kupna pełnowymiarowego kosmetyku.

29 - SYLVECO - lekki krem rokitnikowy
Przyjemnie nawilżał, szybko się wchłaniał. Zapach nie każdemu przypadnie do gustu, ale mi nie przeszkadzał. Miałam kiedyś krem rokitnikowy innej firmy i byłam z niego zadowolona, tego mam jeszcze chyba 3 próbki. Zużyję i zdecyduję co dalej.

30 - SYLVECO - łagodzący krem pod oczy
Niby tylko próbki, ale łącznie to 6 ml, co w przypadku kremu pod oczy jest jak dla mnie wystarczającą ilością do wyrobienia sobie zdania. A moje zdanie jest takie, że z pewnością kupię pełnowymiarowe opakowanie i to już niedługo! Krem szybko się wchłania, dobrze nawilża, lekko ujędrnia skórę (wiem, to dzięki nawilżeniu), nadaje się pod makijaż, nie podrażnia, nie powoduje szczypania.


31 - PUREDERM - skarpetki nawilżające
Działanie podobne do tych opisywanych wyżej, za to cena o połowę niższa. Do tego wygodniejsza dla mnie forma bardziej dopasowanej skarpetki-stópki. Za taką cenę być może co jakiś czas skuszę się na małe SPA dla stóp :)

32 - ORIENTAL THERAPY - maseczka odżywczo-regenerująca
Maseczka w formie nawilżonej chusteczki nakładanej na całą twarz (z otworami na oczy, nos i usta). Skóra po użyciu była nawilżona, gładsza, odświeżona. Całkiem przyjemne działanie za kilka złotych. Te koreańskie cuda potrafią zaskakiwać :)

33 - PERFECTA - spa dla dłoni
Taki mały dwuczęściowy cudak - peeling w jednym, maska w drugim. O ile do peelingu nie mam większych zastrzeżeń, to działanie maski nie przypadło mi do gustu. Dłonie były po niej klejące, nie czułam nawilżenia, równie dobrze mogłabym jej nie nakładać.

Ufff... Dziękuję jeśli dotarłyście do końca :) Znacie coś moich pustaków? Może są tu jakieś Wasze ulubione kosmetyki?

środa, 3 grudnia 2014

Denko listopadowe

Rozpoczął się grudzień, nadeszła więc pora żeby się rozprawić z listopadowym denkiem :)


Jestem w szoku ile udało mi się tego zużyć... Zwłaszcza produktów do włosów. Ale tak to już chyba jest, że jak się coś kończy to wszystko po kolei :) A więc do rzeczy:
 


1 - HEAD&SHOULDERS - Szampon przeciwłupieżowy przeciw wypadaniu włosów
Lubię te szampony, nie zauważyłam jakoś wpływu na zmniejszenie wypadanie włosów, ale to mi jakoś nieszczególnie przeszkadza. Najczęściej używam waśnie Head&Shoulders, zmieniam tylko rodzaj.
Z pewnością kupię ponownie

2 - WELLA - Maksymalnie utrwalający lakier do włosów
Trafił mi się jakiś wyjątkowo pechowy egzemplarz, wyrzucam około połowę, bo zepsuł się rozpylacz. Zresztą nawet przed tym lakier zupełnie nie utrwalał fryzury, tak jakbym używała zwykłej wody. Ale używałam tych lakierów nie raz, więc wiem że to jakiś wypadek przy pracy:>
Prawdopodobnie kupię ponownie

3 - SCHWARZKOPF PROFESSIONAL - Moisture Kick Beauty Balm
Ta próbka znalazła się w jednym z Shinyboxów. Niestety powodował u mnie przetłuszczanie się włosów - być może dlatego, że przeznaczony był do włosów normalnych i suchych, a ja mam raczej przetłuszczające się.
Na pewno go nie zakupię


4 - JOANNA - Guma do kreatywnej stylizacji włosów
U mnie sprawowała się całkiem dobrze. Była bardzo wydajna, dobrze utrwalała fryzurę, nie sklejała włosów. Pod koniec niestety trochę zgęstniała i już nie była taka fajna jak wcześniej.
Raczej kupię ponownie


5 - WELLA - Maksymalnie utrwalająca pianka do włosów
To mój najczęściej używany utrwalacz fryzury, zwłaszcza jak moje włosy nie są już całkiem krótkie:) Lubię te pianki i rzadko sięgam po inne. Jest wydajna, ale potrafi posklejać włosy jak się użyje jej za dużo.
Z pewnością kupię ponownie

6 - SCHAUMA - Fresh it Up! Odżywka z mleczkiem z kwiatów Passiflory
Ta odżywka wylądowała u mnie właściwie przypadkiem - musiałam kupić jakąś, ale nie miałam czasu na wybieranie. Wzięłam więc pierwszą lepszą i okazała się całkiem fajna. Włosy były po niej miękkie, miała przyjemny zapach, nie powodowała przetłuszczania się włosów.
Być może do niej wrócę, ale na razie inne czekają w kolejce :)




7 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic czekolada & pomarańcza
Żel jest całkiem niezły, dobrze się pieni, jest dość wydajny, ale najważniejszy jest zapach... Zapach jest meeeeega cudny! Boski! W pierwszy momencie czuć lekko pomarańczę, później przebija się zapach czekolady... Za pierwszym razem zastanawiałam się co mi on przypomina i już wiem: Delicje. Te pierwsze, klasyczne, pomarańczowe. Normalnie się głodna robiłam pod prysznicem. Moja butelka miała 300 ml pojemności, to była chyba jakaś limitowana wersja, bo aktualnie ten żel jest w innej butelce o pojemności 200 ml. Warto wypróbować dla samego zapachu.
Z pewnością kupię ponownie


8 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic
Z serii Les Plaisirs Nature miałam już kilka zapachów, ten akurat podobał mi się najmniej, choć też był przyjemny. Podobnie jak inne żele tej firmy dobrze się pienił i oczyszczał skórę, nie wysuszał jej.
Kupię ponownie, ale nie w tej wersji zapachowej




9 - DERMEDIC - Płyn micelarny
Ta miniatura również znalazła się w którymś z pudełek. Zużyłam z dużą przyjemnością. Micel był delikatny, nie podrażniał, nie uczulał, dobrze zmywał makijaż. Dodatkowo ta buteleczka o pojemności 100 ml świetnie się sprawdzała na wyjazdach pozwalając oszczędzić miejsce w kosmetyczce. Zostawiam sobie ją do wykorzystania:)
Chętnie kupię ponownie

10 - BANDI - Krem intensywnie nawilżający
Pełna recenzja produktu tutaj. Nie będę się powtarzać, napiszę tylko że krem należy do moich ulubieńców :)
Z wielką chęcią zużyję kolejne opakowania

11 - ZIAJA - Krem rumiankowy
Dostałam go od koleżanki, dla której był "zbyt nawilżający" :> Dla mnie jak najbardziej w porządku, choć raczej bez szału. Nie podrażniał, nie uczulała, nie zapychał, aczkolwiek uczucie nawilżenia nie było porywające - taki sobie średniaczek.
Raczej do niego nie wrócę


12 - BIOLIQ - Krem nawilżający pod oczy
Kolejny produkt z Shinyboxa. Ciężko mi oceniać kremy pod oczy, bo jakoś nie potrafię się zmobilizować żeby używać ich regularnie:) W każdym razie krzywdy mi nie zrobił.
Może kiedyś go kupię




13 - ZIAJA - Krem do rąk Kozie mleko
Kremów do rąk też nie używam jakoś regularnie, ale zawsze mam jeden w domu, jeden w pracy i jeden w torebce :) Skończył się ten "torebkowy" :) Krem dość dobrze się wchłaniał, lekko nawilżał, za to nie zauważyłam zupełnie wpływu na paznokcie, które miał wzmocnić. Ale po kremie za kilka złotych nie spodziewałam się cudów :P
Kupię ponownie


14 - ISANA - Zmywacz do paznokci
Skuteczny, wydajny, niestety śmierdzący:P Ale decydowałam się na tą wersję, bo rzekomo mniej szkodliwa - bez acetonu.
Na pewno kupię ponownie


15 - MEDISPIRANT - Antyperspirant
Niestety u mnie nie za bardzo się sprawdził:/ Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze :) Nie wszystko co reklamowane świetnie się sprawdza.
Nie kupię ponownie


16 - CLARENA - Krem ze srebrem do stóp
Jeszcze jeden "pudełkowy" kosmetyk. Miał bardzo fajną kremową, jakby aksamitną konsystencję, przyjemnie pachniał. Stopy były po nim bardziej miękkie i nawilżone. Całkiem fajny :)
Z chęcią do niego wrócę




17 - DERMO PHARMA - Płatki kompres 4d

Saszetka zawierała 3 pary płatków. Nawilżały, odświeżały, poprawy elastyczności po tych kilku razach nie zauważyłam:)
Chętnie kupię ponownie


18 - CLEANIC - Płatki kosmetyczne
Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie. Nie trafiłam jeszcze na płatki idealne, Z braku laku kupuję te:)
Kupię ponownie


19 - PUREDERM - Plastry na nos
Jestem zachwycona! Pierwsze płatki na nos, które u mnie rzeczywiście coś zdziałały. Niestety jakoś nie udaje mi się znów na nie trafić, muszę chyba lepiej szukać:)
Z wielką chęcią kupię ponownie


20, 21 - GARNIER - Hydra Adapt
Próbki, które dostałam chyba do jakichś zakupów w Naturze. Ten do skóry suchej i bardzo suchej miał konsystencję bardzo gęstą, kremową, w zasadzie to taką maślaną - ta próbka nie zachęciła mnie do zakupu pełnowymiarowego produktu. Tan do cery zmęczonej i pozbawionej blasku miał konsystencję żelową, dość szybko się wchłania, wywarł na mnie dużo lepsze wrażenie.
Być może skuszę się na wersję pomarańczową


22 - SYLVECO - Balsam myjący do włosów z betuliną
Ta próbka wystarczyła mi na dwa razy. Włosy były miękkie, nie miałam problemu z rozczesaniem, nie pienił się zbyt mocno. Pierwsze wrażenia dość pozytywne.
Być może kiedyś się skuszę na pełnowymiarowy produkt

23 - BARWA - Krem siarkowy długotrwale nawilżający
Dedykowany jest w sumie do cery trądzikowej, ja takiej nie mam, ale wypróbowałam z uwagi na działanie nawilżające. To wydaje się całkiem w porządku, mam jeszcze dwie próbki, więc będę mogła się bardziej przekonać :)
Być może zakupię pełnowymiarowy produkt

Ufff... Czas zrobić miejsce na następne zdenkowane produkty, w takim tempie moje zapasy zmaleją szybciej niż myślałam:)

Znacie te produkty? Sprawdziły się u Was? A jak Wasze denka?

piątek, 24 października 2014

Shinybox październik 2014

Jest! W końcu dotarło październikowe pudełko :)

Aktualny box sygnowany był hasłem "Think pink", czym nawiązywał do października jako miesiąca walki z rakiem piersi. Siłą rzeczy pudełko było różowe, ze znaczkiem różowej wstążki, która jest międzynarodowym symbolem walki z rakiem piersi.
Aby lepiej wpisać się w tematykę pudełka Shiny na odwrocie naszej karty-ulotki z zawartością boxa umieściło krótką instrukcję badania piersi. Takie łatwe i nie zajmujące zbyt wiele czasu badanie z pewnością jest bardzo ważne w profilaktyce i pozwala na szybką reakcję w przypadku odkrycia jakichś nieprawidłowości.

W samym pudełeczku znalazło się 5 standardowo obiecywanych produktów (trzy z nich były pełnowymiarowe) oraz gratis w postaci chusteczek zmywających lakier do paznokci. Subskrybentki miały dodatkowo możliwość wylosowania jednego z pięciu dodatkowych prezentów - trzeba było wziąć udział w konkursie na blogu Shiny i mieć trochę szczęścia w losowaniu.

A tak prezentuje się zawartość mojego październikowego boxa:

Tak - udało mi się wygrać w konkursie niespodziankę kosmetyczną od Wibo :) Ale o tym za chwilę, najpierw standardowa zawartość pudełka.

BIAŁY JELEŃ - Hipoalergiczny płyn micelarny
Średnia cena 11,90zł / 200ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Info z ulotki: Delikatnie oczyszcza skórę twarzy, wokół oczu i ust z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń. Nie powoduje szczypania ani łzawienia oczu. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Nie zawiera alergenów, parabenów, silikonów, barwników i alkoholu.
Akurat kończy mi się płyn micelarny, więc nie będę musiała na razie kupować nowego :) Płyn ma przyjemny, choć lekko perfumowany zapach. Mam nadzieję, że się sprawdzi.

PAESE - Odżywka do paznokci
Średnia cena 18,00zł / 9ml - w pudełku był produkt pełnowymiarowy
Info z ulotki: Zróżnicowana i szeroka gama odżywek marki Paese została przygotowana z myślą o paznokciach wymagających szczególnej pielęgnacji i odżywienia.
W moim pudełku znalazła się odżywka "Paznokieć w płynie", z tego co podejrzałam na facebooku to było chyba z pięć różnych rodzajów odżywek. Ten produkt bardzo mnie ucieszył - moje paznokcie są bardzo słabe, rozdwajają się, a nie znalazłam jak na razie skutecznej odżywki. Może to będzie właśnie ta jedyna? :)

YASUMI - Puder do oczyszczania skóry
Średnia cena 49,00zł / 50ml - kolejny pełnowymiarowy produkt w pudełku
Info z ulotki: Puder do codziennego oczyszczania skóry, idealny dla każdego rodzaju cery. Usuwa zanieczyszczenia oraz delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka. Nie wysusza i nie podrażnia skóry.
Tego produktu jestem chyba najbardziej ciekawa. Pierwszy raz spotykam się z produktem do oczyszczania twarzy w pudrze:) A marka Yasumi jak na razie całkiem dobrze mi się kojarzy, więc liczę na wielkie wow!

ISADORA  Pomadka Perfect Moisture Lipstick
Średnia cena 55,00zł / 4,5g - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 2,5g (~30,00zł)
Info z ulotki: Kremowa pomadka dzięki zawartości olejków roślinnych intensywnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę ust, a zawarty w niej pantenol chroni usta przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych.
Baaaardzo rzadko używam szminek, no, chyba że to pomadki ochronne :) Z pewnością  częściej zaopatruję się w błyszczyki. W moim pudełku znalazłam całkiem ładny, delikatny, prawie niewidoczny na ustach odcień 145 - nude cream. W zasadzie nawet cieszę się że jest to miniatura, bo łatwiej będzie mi ją zużyć - w każdym razie na pewno będę próbować:)

NOREL - Żel ujędrniający biust
Średnia cena 50,00zł / 250ml - dostaliśmy sporą miniaturę o pojemności 75ml (15,00zł)
Info z ulotki: Preparat o konsystencji lekkiego krem-żelu, zalecany do codziennej pielęgnacji skóry biustu, szyi i dekoltu. Produkt działa jak naturalny lifting, sprzyja utrzymaniu jędrnej i napiętej skóry.
Marka mi zupełnie nieznana, ale sporo zachwytów nad nią było już podczas podpowiedzi na facebooku. Jak na razie nie zachwycił mnie zapach i nie wiem jeszcze czy produkt zostanie u mnie czy znajdzie nową właścicielkę - chyba nie potrzebuję takiego ujędrnienia.

GRATIS - Chusteczki zmywające lakier z paznokci marki Jelid i próbki olejków pod prysznic Barwy
Olejki na razie znów powędrują do pudełeczka i będą czekać na okazję:) A chusteczki już wykorzystałam. U mnie zupełnie sobie nie poradziły - jedna chusteczka ledwo co wystarczyła mi na dwa paznokcie, do tego pocierać musiałam chyba 10 razy bardziej niż przy najsłabszym zmywaczu, który miałam:> Ale być może innym przypadną do gustu.

PREZENT Z KONKURSU - KOSMETYCZNA NIESPODZIANKA WIBO
Bardzo się cieszę, że spośród dostępnych możliwych prezentów wybrałam właśnie ten:)

PALETA DO MODELOWANIA KONTURU TWARZY
Kurka wodna... może to będzie dla mnie w końcu wystarczającym motywatorem żeby zaopatrzyć się w pędzle i nauczyć się nimi operować? Obiecuję to sobie od długiego czasu, ale ciągle znajduję jakieś wymówki:P A teraz szkoda, żeby prezent leżał nieużywany:)

MASKARA NADBUDOWUJĄCA RZĘSY
Kolejny tusz na pewno się nie zmarnuje:) Zgodnie z zapowiedzią producenta ten tusz powinien dawać efekt sztucznych rzęs, nadać im objętość, miękkość, sprężystość i nie sklejać przy tym rzęs. Jaki będzie efekt - zobaczymy:) Szczotka jest silikonowa, dość duża, z króciutkimi wypustkami.

POMADKA DO UST GLOSSY TEMPTATION
Dostałam odcień nr 5 - nude i chyba nie było innych. Kolor mi się podoba, ale trochę szkoda że obie szminki mam w podobnych odcieniach.

PALETKA CIENI DO POWIEK
Kolory jak dla mnie bardzo trafione, mam nadzieję że cienie będą się dobrze trzymały:)

Podsumowując - październikowe pudełko było "na bogato" - przynajmniej u mnie. I nie chodzi tu tylko o ilość produktów, ale również o samą zawartość. Jestem naprawdę bardzo, bardzo zadowolona i z niecierpliwością czekam na pierwsze podpowiedzi do pudełka listopadowego :D
A tu jeszcze raz cała zawartość aktualnego boxa:

wtorek, 14 października 2014

Shinybox sierpień 2014

Kolejne wakacyjne pudełko, a w nim? Całkiem miłe niespodzianki :)

BANDI Krem intensywnie nawilżający
-
Profesjonalny krem nawilżający głębokie warstwy skóry. Zawarty w preparacie niskocząsteczkowy kwas hialuronowy hamuję niekontrolowaną utratę wody z komórek i zapobiega wysuszeniu skóry. Już po kliku dniach stosowania znika uczucie ściągnięcia i szorstkości a skóra staje się gładka i elastyczna. Utrzymanie odpowiedniego nawilżenia komórek zapobiega przedwczesnemu powstawaniu zmarszczek. Dzięki lekkiej konsystencji przeznaczony do pielęgnacji skóry normalnej, mieszanej i tłustej. Doskonały pod makijaż.
Średnia cena: 48 zł / 50ml - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 30 ml
Mój sierpniowy shinyboxowy ulubieniec :) Lekki, łatwo i szybko się wchłania, ma przyjemny, delikatnie cytrusowy zapach. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest też aplikacja za pomocą pompki. Do tej pory nie znałam tej marki, ale coś mi mówi że się polubimy :)

YASUMI Emerald Cooling Mist - Odświeżająca mgiełka jest idealnym rozwiązaniem w przypadku uczucia ciężkich i zmęczonych nóg. Cryo- complex z zawartością mentolu wykazuje natychmiastowe działanie odświeżające oraz daje poczucie świeżości i lekkości nóg. Efekt chłodzący spotęgowany jest charakterystycznym, świeżym zapachem mentolu. Kamfora zawarta w preparacie stymuluje mikrokrążenie krwi, dzięki czemu zwiększa usuwanie toksyn i nadmiaru wody, ma działanie drenujące. Ekstrakt z Alg Laminaria rewitalizuje oraz stymuluje skórę dzięki zawartości mikroelementów oraz składników mineralnych. Regularne stosowanie YASUMI Emerald Cooling Mist likwiduje dyskomfort przemęczenia, dając uczucie lekkości i odświeżenia nóg.
Średnia cena: 39 zł / 200ml - miniatura w pudełku miała pojemność 50ml
Buteleczka z atomizerem z całą pewnością ułatwia aplikację mgiełki. Zapach jest świeży i mocno mentolowy, ale nie duszący. Ja nie zauważyłam żadnych efektów po jej stosowaniu, więc po zużyciu około 1/4 oddałam ją siostrze.

GLAZEL Konturówka do brwi - Nowość marki Glazel Visage! Kredka do brwi ze szczoteczką idealnie i szybko wystylizuje brwi, a dołączona szczoteczka perfekcyjnie je rozczesze, dzięki czemu w kilka sekund nabiorą pożądanego kształtu. Kredka bardzo długo utrzymuje się i nie spływa, dzięki czemu jest niezwykle trwała, wydajna i wystarcza na bardzo długo. Produkt charakteryzuje się naturalną kolorystyką, ponad to dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych, co pozwala na dobór odpowiedniego odcienia. Kosmetyk zawiera naturalne woski i oleje oraz witaminę E, dzięki czemu posiada również właściwości pielęgnacyjne.
Średnia cena: 30 zł / szt. - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Wcześniej nie stosowałam nigdy kredek do brwi, więc bardzo się ucieszyłam. Później zobaczyłam kolor kredki (brązowy) i pomyślałam: "Wrrr, dlaczego nie czarna?". Ale okazało się że kolor jest idealny, kredka ładnie podkreśla moje brwi, które dzięki załączonej szczoteczce zawsze są wyczesane :)

THE BODY SHOP Masło do ciała Wild Argan Oil - Nawilżające masło wzbogacone olejem Arganowym z Maroka to luksusowy rytuał piękna dla Twojego ciała. Zapewnia 24 godzinne nawilżenie, sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Olej arganowy, dzięki zawartości kwasów tłuszczowych nawilża, regeneruje i chroni skórę. 
Średnia cena: 17zł / 50ml - taką pojemność dostaliśmy, choć pełnowymiarowy produkt jest chyba większy:)
W niektórych boxach zamiast tego masła można było znaleźć olejek do twarzy i ciała z olejkiem makadamia Joanny.
Masło się średnio rozprowadza, ma zapach który z czymś mi się kojarzy, ale nie wiem z czym:) Ważne że pachnie fajnie, choć trochę zbyt mocno. Wszelkiego rodzaju balsamy, masła itp. produkty schodzą u mnie dość wolno, bo z lenistwa nie chce mi się po prysznicu bawić w smarowanie różnego rodzaju mazidłami, ale to masełko na szczęście nie jest duże, więc pewnie niedługo się z nim uporam.

DERMIKA Serum - koncentrat piękna - Specjalistyczny koncentrat piękna, to wyjątkowe serum stymulujące odnowę skóry i chroniące ją przed starzeniem. Wykorzystana w formule technologia potrójnej redukcji zmarszczek w kilku mechanizmach działa na ich zmniejszenie: zapobiega powstawaniu zmarszczek mimicznych dzięki aktywnemu peptydowi blokującemu skurcze mięśni (pro-relax complex), poprawia bilans wodnego w skórze poprze z stymulację produkcji kwasu hialuronowego w naskórku i skórze właściwej (kompleks odbudowy fizjologicznego kwasu hialuronowego) oraz wzmacnia stelaż z włókiem podporowych (kompleks odbudowy kolagenu). W efekcie otrzymano rewelacyjny produkt, który spłyca zmarszczki i zmniejsza ich widoczność, wygładza naskórek, i poprawia napięcie skóry, a zawarte w nim komórki macierzyste z Motylego Kwiatu działania przeciwzapalnie, aby spowalniać starzenie powodowane przez ukryte mikrostany zapalne.
Średnia cena: 70 zł / 30ml - w pudełku znalazła się próbka o pojemności 5ml
Serum na razie czeka na swoją kolej, mam na razie inne specyfiki do zużycia, ale na pewno je wypróbuję. Choć przy takiej pojemności ciężko będzie powiedzieć coś więcej na temat efektów stosowania serum.

Dodatkowo w pudełku znalazłam 3 próbki, które wylądowały na razie w pudełku i czekają na jakiś mój wyjazd:
- Olejek oliwkowy Barwy Harmonii GREEN OLIVE
- Olejek różany Barwy Harmonii ROSE
- Barwa Siarkowa - Krem siarkowy długotrwale nawilżający