Mój stosunek do pudełek Shinybox od jakiegoś czasu jest... hmmm... niezbyt pozytywny :) Ale od czasu do czasu korzystam z ich promocji na pojedyncze pudełko albo jakiś zestaw. Jakiś czas temu Shiny wypuściło zestaw Double Date - zestaw dwóch losowych pudełek z puli dziewięciu różnych już wydanych boxów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shinybox. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shinybox. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 marca 2018
czwartek, 28 grudnia 2017
Shinybox grudzień 2017 - Where the magic happens
Tam, gdzie dzieje się magia... Podobno magia dzieje się właśnie w grudniowym Shinyboxie, ale ja raczej napisałabym: "Gdzie podziała się magia?" W czasach, kiedy zamawiałam Shinyboxy regularnie pudełka grudniowe były super, warto było je zamówić. A czy warto było zamówić tegoroczny świąteczny box?
Etykiety:
Barnängen,
box,
Efektima,
Farmona,
Foods by Ann,
Kueshi,
Shinybox,
The Secret Soap Store
piątek, 24 listopada 2017
Shinybox listopad 2017 - Love Beauty Fashion
W zeszłym miesiącu pisałam Wam, że zapomniałam anulować subskrypcję zakupionego promocji Shinyboxa i tym sposobem w listopadzie trafiło do mnie kolejne (i zaczekam jeszcze do grudniowego). Czy warto było się tak zagapić i zapomnieć o anulowaniu subskrypcji? Zaraz zobaczycie.
Etykiety:
Beaver,
Farmona,
Figs&Rouge,
Jantar,
Maroko Sklep,
Novex,
Purederm,
Shinybox,
So Chic!
niedziela, 29 października 2017
Shinybox październik 2017 - Think Pink
Z Shinyboxów jak wiecie zrezygnowałam już dość dawno, ale nadal otrzymuję newslettery, śledzę podpowiedzi na facebooku, żebym mogła szybko zareagować na fajną okazję :) Jakoś czas temu Shiny wysłało na maila tzw. Koło Fortuny - czyli po prostu zniżki na ich pudełka (Shinybox, UROK, Naturalnie piękna i Try Me) w różnej wysokości. Mi trafiła się zniżka 50% na subskrypcję Shinyboxa i jakaś mała (chyba 15%) na pozostałe pudełka. Skorzystałam. Warto było? Oceńcie same :)
Etykiety:
7th Heaven,
Avon,
Barnängen,
Bispol,
Efektima,
Farmona,
Foods by Ann,
Jantar,
Shinybox
sobota, 22 kwietnia 2017
Shinybox kwiecień 2017 - Spełnij Marzenia!
Już jakiś czas temu obiecałam sobie, że nie kupie Shinyboxa w ciemno, rozczarowałam się zbyt dużo razy i nie chciałam ryzykować kolejnego. Jak to było z kwietniowym pudełkiem? Zamówiłam w ciemno! Naprawdę, jak zobaczyłam szatę graficzną i hasło "Spełnij marzenia" coś mnie tknęło i wymieniłam swoje Shinystars. Po kilku dniach ekipa Shiny zdradziła dwa kosmetyki, dość drogie i powiedziałabym że ekskluzywne, więc teoretycznie powinno być świetnie. Czy rzeczywiście było?
Etykiety:
-417,
box,
Dr Irena Eris,
Faberlic,
Joko,
konkurs,
Krynickie Spa,
minus417,
rozdanie,
Shinybox
środa, 26 października 2016
Czy ja jestem masochistką? Znów randkuję z Shinybox...
Powinnam się pacnąć w głowę zanim kliknęłam "zamów", przecież same chyba wiecie jak wyglądała moja ostatnia randka w ciemno z Shinyboxem. Było kiepsko. Więc co się stało, że zamówiłam kolejne pudełko? Teoretycznie rachunek prawdopodobieństwa (gorzej być chyba nie mogło), a praktycznie to trochę kiepski dzień, który chciałam sobie oprawić zakupami (brawo ja!).
Etykiety:
Auriga,
Calypso,
Catrice,
Charmine Rose,
Constance Carroll,
Cztery Pory Roku,
Dove,
Schwarzkopf,
Shinybox,
Stenders
wtorek, 13 września 2016
Czy randka w ciemno może być udana?
Nie wiem, coś mnie podkusiło... Normalnie słyszałam głosy :) Na fanpage Shinyboxa zobaczyłam informację o kolejnej promocji - Randka w ciemno. Za 39 zł (29 + koszty wysyłki) można było dostać jedno z losowo wybieranych pudełek: Inspired by Dla Ciebie II, Shinybox lipiec 2016 Beach please!, Inspired by Naturalnie Piękna I, Shinybox czerwiec 2016 4ever (edycja VIP), Shinybox sierpień 2016 Like a Dream, Shinybox Kwitnący Zestaw VII lub Shinybox Couple Box. Jak pewnie wiecie z końcem zeszłego roku zakończyłam swoją przygodę z Shinybox, ale tym razem postanowiłam zaryzykować - nie chciałam trafić na dwa z tych siedmiu pudełek, reszta była do zaakceptowania :)
wtorek, 22 grudnia 2015
Shinybox grudzień 2015
Świąteczne Shinyboxy po wielu przygodach w końcu trafiły w nasze ręce. Czy zawartość grudniowych pudełek osłodziła nam to dość długie oczekiwanie? Sprawdźcie same :)
Hasło przewodnie pudełka brzmi Where the magic happens: "Nareszcie nadszedł ten niezwykły czas, na który czekamy z utęsknieniem
cały rok! Magia chwil spędzonych w gronie najbliższych, zapach świeżej
choinki, korzennych pierników i cynamonu niebawem zagości w naszych
domach. W tym magicznym miesiącu razem odkryjmy radość z dawania i
otrzymywania prezentów – tych wyczekiwanych, najlepszych,
przepełnionych miłością. Pierwszym z nich jest najnowsze pudełko
ShinyBox. To porcja niezwykłych kosmetyków w czarodziejskiej,
świątecznej oprawie. Dzięki niemu oddasz się odrobinie relaksu i
odprężenia oraz sprawisz wyjątkową przyjemność swoim najbliższym… bowiem
grudniowe pudełko ShinyBox to idealny pomysł na prezent!"
Szata graficzna bardzo świąteczna, taka sama jak przed rokiem (i przed dwoma ☺). W moim pudełku znalazłam siedem kosmetyków (w tym sześć pełnowymiarowych) i zestaw próbek. Jeden z pełnowymiarowych kosmetyków to prezent za przynależność do klubu VIP, więc nie we wszystkich pudełkach się znalazł. A jak to wszystko wygląda z bliska?
MOKOSH - olejek do ciała Pomarańcza z Cynamonem
Średnia cena 65,00 zł / 100 ml - dostałyśmy produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Olejek z limitowanej edycji wyprodukowany przez markę MOKOSH na
specjalne zamówienie ShinyBox. Kompozycja zapachowa pomarańczy z
cynamonem zapewni Ci fantastyczne doznania i zapewni głęboki relaks w
długie zimowe wieczory.
Ten produkt był akurat znany od początku. Wiem że wiele dziewczyn jest z niego bardzo zadowolona, ale ja jakoś ciągle nie potrafię się zaprzyjaźnić z olejkami. Ten pachnie przepięknie, cynamonu w zasadzie nie wyczuwam, pachnie pomarańczowo, ale są też wyczuwalne lekko korzenne nuty.
VIANEK - krem pod oczy
Średnia cena 25,00 zł / 15 ml - w pudełku również znalazł się pełnowymiarowy kosmetyk
Info od Shiny: Lekki krem o nietłustej konsystencji, nawilża i uelastycznia delikatną
skórę wokół oczu. Połączenie właściwości ekstraktu z lnu oraz oleju z
kiełków pszenicy gwarantuje wygładzenie, ukojenie i poprawę kolorytu
skóry. Kosmetyk idealny do stosowania na dzień, pod makijaż, a także na
noc, w formie maseczki.
Poważnie? Krem pod oczy? Krem z Syis (z krótkim terminem ważności) był we wrześniu i jeszcze go nie zużyłam. W październiku był roll-on z Delii, który ciągle czeka na swoją kolej. W listopadzie Shiny nas oszczędziło po to, żeby w grudniu dać kolejny krem pod oczy? Żeby nie było wątpliwości - bardzo cieszę się z marki (to nowe dziecko Sylveco, kosmetyki wejdą do sprzedaży w styczniu), ale dlaczego nie dali nam innego kosmetyku? Krem pod oczy z Sylveco należy do moich ulubionych, przypuszczam że z tym również się polubię, ale z kremami pod oczy niedługo otworzę sklep!
BODY BOOM - peeling kawowy "Cynamon"
Średnia cena 65,00 zł / 200 g - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 50 g (16,25 zł)
Info od Shiny: Peeling z limitowanej edycji, dostępny tylko w ShinyBox. Stworzony z
wysokiej jakości kawy i wielu naturalnych składników. Cynamon zawarty w
tym produkcie poprawia mikrokrążenie i wygładza skórę, ma również
działanie rozgrzewające, a przez to antycellulitowe.
Obecność tego produktu również była znana wcześniej. Marka do tej pory mi nieznana, peelingi lubię i używam węc i ten wypróbuję z chęcią :). Miniatura niewielka, ale na kilka użyć wystarczy.
OILLAN - ochronny krem wzmacniający naczynka
Średnia cena 22,00 zł / 50 ml - dostałyśmy produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Krem skutecznie wzmacnia naczynka oraz chroni nadwrażliwą skórę skłonną
do zaczerwienień. Produkt hipoalergiczny, przywraca fizjologiczną równowagę skóry, wspomaga naturalne mechanizmy ochronne skóry.
Nie mam cery naczynkowej, ale z drugiej strony nie sądzę żeby używanie tego kremu mogło mi zaszkodzić. Nie wiem jednak czy krem zostanie u mnie czy powędruje do kogoś, bo produktów twarzowych mam wystarczająco dużo :)
NEAUTY MINERALS - cień mineralny
Średnia cena 14,90 zł / 1 g - do pudełka trafił pełnowymiarowy produkt
Info od Shiny: Mineralne cienie do powiek to naturalne kosmetyki do makijażu, zawierają
czyste pigmenty mineralne, są niezwykle wydajne i bardzo trwałe. Cienie
mogą być stosowane zarówno na mokro jak i na sucho.
Wolę cienie prasowane, ale i te sypkie używam. Trafił mi się (jak sama nazwa "Like a Raven" wskazuje) kolor czarny. Po prostu czarny. Nie wiem czy nie będę sobie robić nim krzywdy, choć spróbuję go wykorzystać do smokey eye. Wiem że były też inne kolory, np. dość neutralny brąz, z którego byłabym bardziej zadowolona.
SIGNAL - pasta do zębów
Średnia cena 10,00 zł / 75 ml - gratis, produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Najbardziej zaawansowana pasta do zębów, aby zapewnić Twojej rodzinie
jeszcze lepszą i kompletną ochronę jamy ustnej. Pasta zawiera mikrogranulki do skutecznego
czyszczenia przestrzeni międzyzębowych oraz cynk, który zapewnia ochronę przed
bakteriami i płytką nazębną.
Pasta. Do zębów. Rok temu też była. Zużyję, owszem, ale i tak uważam że to nie jest najszczęśliwszy produkt do beautyboxa - nawet jako gratis.
BIOLIQ - zestaw próbek
gratis
Info od Shiny: Bioliq to innowacyjna marka dermokosmetyków przeznaczona do codziennej
pielęgnacji, koncentrująca się na zaspokajaniu indywidualnych potrzeb
skóry kobiet w każdym wieku. Wyjątkowa receptura marki Bioliq opiera się
na naturalnych substancjach czynnych, otrzymywanych w wyniku ekstrakcji
pozwalającej na skuteczne zachowanie ich unikanych właściwości.
Próbki jak próbki, część dla mojego typu skóry, część nie. Generalnie Bioliq lubię i z tych próbek jestem nawet zadowolona.
PERFECT-SKIM - błyszczyk do ust Lip Gloss
Średnia cena 40,00 zł / 18 ml - kosmetyk w pudełku jest pełnowymiarowy
Info od Shiny: Praktyczny i oryginalny produkt do codziennej pielęgnacji ust. Błyszczyk
naturalnie nawilża i pozostawia swój kolor nawet do 8 godzin! Błyszczyk
nawilża i pielęgnuje usta, sprawia, że stają się miękkie i gładkie.
Błyszczyk nie zawiera parabenów i sztucznych barwników.
To właśnie produkt dla klientek VIP. Błyszczyk, który zmienia kolor naskórka pod wpływem temperatury. Jeśli uważacie, że Wasze sutki są zbyt blade to ten błyszczyk również jest dla Was! Nie, nie żartuję, taką informację zawarł producent na opakowaniu: "Zastosowanie: usta, okolice gruczołu sutkowego, inne partie wymagające podkreślenia koloru". Zaskakujące zastosowanie, no ale cóż. Błyszczyk rzeczywiście zmienia kolor naskórka (sprawdzałam tylko na ustach), mi trafił się odcień Jasmine, nie wiem czy były też inne. Ten jest delikatny, sprawdzi się na co dzień, choć trochę przeszkadza mi mocno błyszczące wykończenie. Za to nie jest zbyt klejący :)
I tym pudełkiem zakończyłam swoją dwuletnią przygodę z Shinybox. Zrobiłam to w sumie z ulgą i trochę żałuję że nie zrobiłam tego szybciej. Pudełko grudniowe niby nie jest złe, produkty niby mi się podobają, ale prawie do każdego mam jakieś zastrzeżenia. Na pewno plus za to, że pojawiło się kilka nowych marek. Mam ciągle na swoim koncie Shinystars, które wymienię być może w przyszłości na jakieś pojedyncze pudełko, ale ostatnio żadne nie zachwyciło mnie na tyle żeby to zrobić. W grudniowym też mi jakoś zabrakło efektu wow.
A Wy zamawiacie jeszcze Shinyboxy? Spodobała się Wam ta świąteczna edycja?
*****************************************************
*****************************************************
W końcu się zmobilizowałam i mam Instagram ☺Zostawcie w komentarzu namiary na siebie; mnie znajdziecie jako kosmetyczne_raczkowanie ☺
Etykiety:
Body Boom,
Mokosh,
Neauty Minerals,
Oillan,
Perfect-Skim,
Shinybox,
Signal,
Vianek
piątek, 20 listopada 2015
Shinybox listopad 2015
W listopadzie nie skupiałam się za bardzo na śledzeniu podpowiedzi na fb Shiny, więc nie do końca wiedziałam co może się znaleźć w pudełku. Oczywiście coś tam podpatrzyłam, ale jakoś w poprzednich miesiącach bardziej mnie to interesowało :)
Pudełko przygotowywane było pod hasłem Miss Autumn: "Nic tak nie poprawia kobiecie humoru jak niespodzianki. Zwłaszcza te
kosmetyczne! Na jesienne dni polecamy Wam zatem najnowsze pudełko
ShinyBox MISS AUTUMN, czyli porcję nietuzinkowych produktów! Ich
testowanie z pewnością umili Wam szare i chłodne wieczory i wprowadzi
Was w cudowny nastrój."
Szata graficzna pudełka spodobała mi się już od momentu pokazania jej na fanpage, taka pozytywnie jesienna i jesiennie pozytywna :) W pudełku znalazło się 7 kosmetyków, w tym 3 pełnowymiarowe. A zawartość oczywiście znajdziecie w dalszej części wpisu.
ENKLARE - regenerujące serum AllForYou
Średnia cena 79,00 zł / 30 ml - w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Serum stworzone dla osób prowadzących aktywny tryb życia oraz
pracujących w zamkniętych pomieszczeniach oraz nocą. Wspaniale nadaje
się również do zastosowania po imprezowej nocy. Natychmiastowo odświeża,
regeneruje i pobudza skórę. Sprawia, że staje się ona widocznie
napięta, wygładzona i ożywiona. Serum bardzo dobrze nawilża nie
pozostawiając przy tym tłustej warstwy. Zawiera bogaty kompleks
antyoksydantów, zapobiega tym samym powstawaniu zmarszczek.
Ten kosmetyk w Shinyboxie miał swoją premierę - to nowość marki Enklare. Jestem go bardzo ciekawa; jeśli obietnice producenta zostaną spełnione choć w 70% to naprawdę będę z niego zadowolona. Data ważności serum to 12.02.2016r., tu jednak nie można mieć pretensji ani do Shiny ani do producenta, bo krótka data wynika z faktu że nie zawiera ono konserwantów (i paru innych nielubianych składników). Dodatkowo serum należy przechowywać w lodówce.
NOREL - krem rozjaśniająco-wygładzający z kwasem migdałowym i PHA
Średnia cena 80,00 zł / 50 ml - dostałyśmy miniaturę o pojemności 25 ml (40 zł)
Info od Shiny: Krem na noc o jedwabistej konsystencji i świeżym zapachu, dla każdego
rodzaju cery w każdym wieku. Głęboko nawilża, złuszcza i wygładza
nierówności skóry – rozszerzone pory, bruzdy, zmarszczki. Rozjaśnia
przebarwienia i ujednolica koloryt cery, zapewniając jej „świetlistość” i
młody wygląd. Regularnie stosowany zmniejsza rumień i teleangiektazje
(poszerzone naczynka krwionośne).
Markę Norel bardzo lubię, na blogu mogłyście już przeczytać o mleczko-toniku regenerującym oraz o żurawinowym kremie pod oczy. Mój aktualny krem na noc powoli dobija dna, więc niebawem przekonam się jak poradzi sobie u mnie ten krem.
ENKLARE - mydło naturalne
Średnia cena 28,00 zł / szt. (moje mydło miało 135 g) - w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Mydła Enklare są powrotem do oryginalnych i sprawdzonych przez wieki
receptur i technologii we współczesnym wydaniu. Wykonywane tylko na
bazie naturalnych roślinnych olejów i maseł, w większości pochodzących z
upraw ekologicznych.
Mydła w kostkach nie są moim ulubionym kosmetykiem, ale ostatnio trochę się do nich przekonałam. W moim pudełku znalazła się wersja "Fresh Raspberry", ale widziałam że były też inne. Nie jestem jeszcze pewna czy zostawię je sobie czy powędruje do kogoś w prezencie podchoinkowym.
DELIA - krem do stóp - regulator potliwości
Średnia cena 7,00 zł / 100 ml - dostałyśmy pełnowymiarowy kosmetyk
Info od Shiny: Kosmetyk, który pozwala na profesjonalną pielęgnację stóp. Krem reguluje
nadmierną potliwość stóp. Zawartość składnika o działaniu
antyperspiracyjnym i olejku z drzewa herbacianego zapobiega wydzielaniu
potu oraz nieprzyjemnego zapachu. Krem działa nawilżająco i regenerująco
na skórę stóp. Niezawodny o każdej porze roku.
Zapewne go zużyję :) Co prawda mam jeszcze ciągle poprzedni krem do stóp z lipcowego Shiny, ale nie będę narzekać.
AA - kremowy żel do mycia ciała
Średnia cena 10,00 zł / 250 ml - w boxie znalazła się miniatura o pojemności 40 ml (1,60 zł)
Info od Shiny: Kremowy żel stanowi połączenie delikatnego oczyszczania, odpowiedniej
pielęgnacji i pięknego zapachu. Jego bogata receptura zawiera szlachetne
olejki – awokado i babassu, które nawilżają i regenerują skórę oraz
nadają jej wyjątkową miękkość. Żel doskonale oczyszcza i odświeża skórę,
otaczając ciało wyszukanym aromatem kwiatu orchidei.
No i doczekałam się tego, co mnie śmieszyło w beGlossy - miniatura produktu, którego cena w wersji pełnowymiarowej i tak jest dość niska :) Niby rozumiem zamysł Shiny - zestaw trzech próbek które można zabrać w podróż, ale to i tak trochę śmieszy. Nie przepadam za kwiatowymi aromatami, ale rzeczywiście żal w takiej pojemności może przydać się na jakiś weekendowy wypad.
AA - multi balsam do pielęgnacji ciała
Średnia cena 13,00 zł / 250 ml - dostałyśmy miniaturę o pojemności 40 ml (2,08 zł)
Info od Shiny: Kremowy balsam łączy w sobie kompleksową pielęgnację z pięknym,
zmysłowym zapachem. Recepturę wzbogacono cennymi olejkami – arganowym i
inca inchi, które pozostawiają skórę zregenerowaną, dogłębnie odżywioną i
przyjemnie gładką. Balsam doskonale się wchłania i nadaje ciału
wytworny zapach kwiatu orchidei.
Tu sytuacja podobna jak w przypadku żelu pod prysznic :) Zostanie ze mną na jakiś wyjazd.
AA - serum do rąk aktywnie regenerujące
Średnia cena 11,00 zł / 75 ml - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 30 ml (4,40 zł)
Info od Shiny: Jedwabiste serum to połączenie kompleksowej pielęgnacji, aktywnej
ochrony i zmysłowego zapachu. Jego receptura opiera się na zastosowaniu
szlachetnych olejków - arganowego i inca inchi, które pozostawiają skórę
odbudowaną, odżywioną i wygładzoną. Serum otula dłonie aromatem
kwiatu orchidei i nadając uczucie długotrwałej pielęgnacji.
Trzecia miniatura z serii Oil Essence do kompletu :) Ta przynajmniej nie będzie musiała czekać na swoją kolej, bo wrzucę ją od razu do torebki. Mam nadzieję że działanie tego serum jest wystarczające na zbliżający się zimowy sezon.
I to by było na tyle. Pudełko zaliczam do tych bardziej udanych (zwłaszcza że ostatnio Shiny kiepsko wypadało), ale nie na tyle żeby zamówić kolejne za punkty. Najbardziej się cieszę i jestem ciekawa serum Enklare i kremu Norel. Kremy do rąk i do stóp też się przydadzą, podobnie jak wyjazdowe miniaturki żelu i balsamu. Z mydła w sumie też się cieszę, choć jeszcze nie wiem czy u mnie zostanie.
Czekam teraz na grudniowe pudełko licząc na to, że w końcu będzie coś wow! A później robię sobie shinyboxowy odwyk :)
Jak Wam się podoba shinyboxowa Pani Jesień?
czwartek, 22 października 2015
Shinybox październik 2015
Shiny się chyba uparło, żeby boxy dostarczać nam po dwudziestym zamiast (jak to miało być) w okolicach połowy miesiąca. Od początku było wiadomo, że w tej edycji pojawi się kolorówka, więc byłam prawie pewna, że moje Shinystars będą bezpieczne :) Czy miałam rację?
Shiny - tak jak w zeszłym roku - wyglądem i hasłem przewodnim "Think pink" nawiązało do października jako miesiąca walki z rakiem piersi. "Każda z nas jest piękna i wyjątkowa! Dzięki październikowej edycji
ShinyBox Think Pink podkreślisz swoją niepowtarzalną urodę, ale także
przypomnisz sobie o najważniejszej kwestii jaką jest troska o zdrowie.
Bądź piękna i zatroszcz się o siebie razem z ShinyBox!"
Pierwsze co mnie zaskoczyło to waga pudełka. Było bardzo, naprawdę bardzo lekkie. Ale to przecież nie musi oznaczać nic złego, zwłaszcza że miała być kolorówka, a te produkty raczej do ciężkich nie należą :) W każdym pudełku znalazło się 7 produktów, w tym trzy pełnowymiarowe. I aż trzy produkty to kolorówka - taka sytuacja nie zdarza się w Shiny często (w zasadzie to nie wiem czy kiedykolwiek się zdarzyła). A co konkretnie było w moim pudełku?
CLARENA - kawiorowy krem do biustu z efektem Push Up
Średnia cena 76,00 zł / 200 ml - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 30 ml (11,40 zł)
Info od Shiny: Kawiorowy krem do biustu z efektem Push Up. Krem zawiera Voluform™,
czyli kompleks aminokwasów, który działa na trzech płaszczyznach. W
pierwszej fazie jego działania następuje detoksykacja skóry, w drugiej
ujędrnienie i pobudzenie syntezy fibroblastów, w trzeciej wzrost komórek
tłuszczowych. Modeluje biust, nawilża i wygładza skórę.
Można się było domyślić, że w pudełku znajdziemy krem do biustu - wpisuje się w tematykę pudełka :) Czy jestem z niego zadowolona? Teoretycznie tak, bo miniatura pozwoli na kilkukrotne użycie kremu, ale w moim przypadku tych użyć nie będzie zbyt dużo.
SUMITA - kredka do oczu
Średnia cena 75,00 zł / szt - dostałyśmy wersję mini, która w sklepie producenta kosztuje 49,00 zł
Info od Shiny: Nic nie równa się z głębią i bogactwem koloru tych antymonowych
kredek. Bogate w olejki kredki umożliwiają płynną i miękką aplikację w
wewnętrznym kąciku oka i nad powiekami. Ekstrawaganckie i nie
pozostawiające smug kolory odmienią Twoje oczy jednym pociągnięciem
kredki. Mieszaj, eksperymentuj, makijaż pozostanie na miejscu cały dzień
i całą noc. Mix kolorów.
Znów kredka... Bardziej liczyłam na eyeliner. Na szczęście nie jest czarna - ma piękny gorzkoczekoladowy kolor, jest dość miękka. Mam nadzieję że będzie się dobrze spisywać, choć akurat kredek do oczu używam rzadko. Za to kolor trafił mi się najlepszy (moim zdaniem) ze wszystkich sześciu dostępnych.
L'OCCITANE - szampon do włosów Cytrynowa Werbena
Średnia cena 59,00 zł / 250 ml - w pudełku znalazła się miniatura po pojemności 50 ml (11,80 zł)
Info od Shiny: Szampon Cytrusowa Werbena orzeźwi Twoje włosy oraz zapewni im
witalność, połysk i sprężystość. Do tego nada im zapach organicznej
werbeny z Prowansji i słonecznych owoców cytrusowych.
Pachnie bardzo przyjemnie - lubię cytrusowe nuty. Taka wielkość świetnie sprawdzi się na jakiś wyjazd, więc chyba na razie poczeka na swoją kolej. Ale już z góry wiem że nie kupię pełnowymiarowej wersji ze względu na cenę.
L'OCCITANE - odżywka do włosów Cytrynowa Werbena
Średnia cena 68,00 zł / 250 ml - dostałyśmy miniaturę o pojemności 50 ml (13,60 zł)
Info od Shiny: Ultra świeża odżywka Cytrusowa Werbena pomoże Ci rozplątać i
wygładzić włosy. Pozostawi je jasne, błyszczące i łatwe do ułożenia. Do
tego nada im zapach organicznej werbeny z Prowansji i słonecznych owoców
cytrusowych.
Tu w zasadzie mogłabym skopiować to co napisałam powyżej :)
DIADEM - róż rozświetlający do policzków
Średnia cena 14,50 zł / 6,5 g - w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Róże rozświetlające stanowią delikatne wykończenie makijażu.
Perfekcyjnie modelują kształt twarzy i podkreślają miejsca, gdzie
zostały naniesione. Polecane do każdego rodzaju skóry. Dodatkowo wypukła
struktura różów pozwala na precyzyjną aplikację. Za każdy zakupiony przez Ciebie kosmetyk, DIADEM sfinansuje DWIE
GODZINY (2H) edukacji dla dyskryminowanych z powodu płci dziewczynek i
kobiet w krajach Trzeciego Świata.
W pudełku mógł znaleźć się jeden z trzech odcieni tego różu; do mnie trafił numer 03 (Urokliwa morela). kolor bardzo mi się spodobał, pasuje do mojej karnacji. Róż posiada rozświetlające drobinki, ale nie są to na szczęście jakieś duże brokatowe drobiny. Róż pachnie jak zasypka dla dzieci :) Mój róż na szczęście dotarł cały, ale Shiny chyba nie uczy się na błędach (z cieniami Glazel), bo widziałam że sporo dziewczyn dostało kosmetyk w kawałkach.
WIBO - tusz do rzęs Queen Size
Średnia cena 8,00 zł / 11 g - dostałyśmy produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Maskara pogrubiająca i wydłużająca, która pozwala na uzyskanie efektu pełnych rzęs w ekspresowym tempie. Dzięki dużej, gęstej szczoteczce wygiętej w łuk maskara nadaje objętość już po kilku pociągnięciach, unosi i podkręca nadając efekt kociego spojrzenia. Tusz do rzęs Queen Size to absolutna premiera i nowość na polskim rynku. Klientki ShinyBox mają możliwość przetestowania tego produktu jako pierwsze w Polsce!
Kolejna maskara do mojej kolekcji... Nie otwieram jej oczywiście, bo nie ma sensu żeby wysychała. Gdyby nie moje zapasy w tej kategorii to chyba nawet bym się ucieszyła, mimo że to taka taniocha.
DELIA - roll-on pod oczy
Średnia cena 12,00 zł / 15 ml - w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Liftingujący roll- on pod oczy z serii Hyaluron Fusion marki DELIA.
Roll- on przeznaczony jest do stosowania pod oczy aby walczyć z oznakami
zmęczenia i ze zmarszczkami. Posiada unikalny program +3D Hyaluron
fusion stworzony dla kobiet oczekujących natychmiastowych efektów w
pielęgnacji przeciwzmarszczkowej. W rezultacie stosowania zyskujesz
intensywne nawilżenie do 24 h, wygładzenie drobnych zmarszczek, redukcja
oznak zmęczenia, rozświetlone spojrzenie.
Poważnie? W zeszłym miesiącu był krem pod oczy. Ten na szczęście ma długą datę ważności, więc spokojnie będzie mógł poczekać na swoją kolej. Udam że nie wiem, że te kosmetyki to pozostałości z Inspired by Anna Wendzikowska :P
Oczywiście dodatkowego pudełka za punkty nie zamówiłam, czekam na lepszą okazję. Czy pudełko mi się podoba? Chyba mniej niż średnio. Jestem zadowolona z różu, kredka ma ładny kolor, ale ja kredek rzadko używam. Maskar mam zatrzęsienie, kremami pod oczy też niedługo będę mogła zacząć handlować. Krem do biustu (zwłaszcza mojego) o pojemności 30 ml to żaden szał, miniatury z L'occitane tez mnie nie porwały, choć oczywiście przydadzą się i je zużyję.
To pudełko utwierdziło mnie w przekonaniu, że powinnam zrezygnować z subskrypcji, teraz czekam jeszcze do grudnia, bo szkoda mi odpuścić prezent dla subskrybentek, zresztą te świąteczne edycje były raczej dobre.
Jak Wam się spodobała październikowa edycja Shinybox? Zamawiałyście?
poniedziałek, 21 września 2015
Shinybox wrzesień 2015
Shinybox we wrześniu nie dotarł do nas tak późno jak poprzednie pudełka, ale nie można też powiedzieć żeby to była połowa miesiąca :) Czy warto było czekać? Czy wydałam w końcu moje Shinystars?
Hasło przewodnie pudełka to "Beauty & The Box", a jego opis brzmiał wg Shiny: Poczuj się jak współczesna bogini piękna - atrakcyjna, zadbana i pewna
siebie! Wrześniowa edycja ShinyBox 'BEAUTY & The Box' to kompozycja
najlepszych kosmetyków, które utrzymają Twoje ciało w boskiej formie!
Szata graficzna pudełka była dość prosta, w kojarzącym mi się z jesienią złotym kolorem. Pudełko było ciężkie i zawierało 7 produktów pełnowymiarowych i jedną gratisową próbkę. Jak to wyglądało dokładnie?
VEDARA - złoty peeling do ciała
Średnia cena 48,00 zł / 150 ml
Info od Shiny: Złoty peeling skutecznie oczyszcza skórę, przyspiesza metabolizm i
poprawia mikrokrążenie. Złote drobinki dodają blasku i optycznie
rozświetlają wyrównując koloryt i niedoskonałości na skórze. Preparat
pozostawia odbudowaną i wzmocnioną barierę lipidową skóry.
Z peelingu bardzo się cieszę, bo aktualnie mam tylko jeden, który powoli się kończy. Peeling ma bardzo, bardzo intensywny zapach, dla mnie lekko orientalny. Zużyję z całą pewnością i to chyba już niedługo :)
ORIENTANA - olejek do twarzy
Średnia cena 21,00 zł / 55 ml
Info od Shiny: Połączenie naturalnych olejków roślinnych według tradycyjnej receptury
ajurwedyjskiej. Olejek doskonale zastępuje kremy do twarzy, działa
odżywczo i odmładzająco. Doskonały do cery problematycznej, zanieczyszczonej i zmęczonej. Może być również stosowany jako naturalny
kosmetyk do demakijażu.
Z olejkami jakoś ciągle nie potrafię się zaprzyjaźnić mimo że mam na to ochotę :) Trochę przeraża mnie potencjalny zapach: drzewo sandałowe i kurkuma - która z Was wąchała? Ja na razie nie otwieram, bo nie wiem czy olejek zostanie ze mną. Fajnie że pojawiła się nowa marka, fajnie że znów pojawił sie kosmetyk naturalny, ale na razie jeszcze nie wiem co z nim zrobię - specyfików twarzowych mam całe mnóstwo.
SYIS - krem pod oczy
Średnia cena 29,00 z / 15 ml
Info od Shiny: Przeznaczony do każdego rodzaju skóry. Świetnie radzi sobie z
zasinieniami oraz drobnymi zmarszczkami pojawiającymi się wokół oczu.
Dzięki zawartości cennego wyciągu z korzenia Tarczycy Bajkalskiej
rozjaśnia, uelastycznia i wygładza delikatną skórę. Witamina B3
stymuluje syntezę kolagenu i spłyca zmarszczki. Zawarty w kremie kolagen
działa regenerująco oraz odpowiednio nawilża skórę.
Z tego produktu też się cieszę, choć będzie musiał poczekać na swoją kolej. Martwi mnie trochę data przydatności: 1/2016 - dla osób, które zaczną go używać od razu nie ma żadnego problemu, ale jeśli krem z różnych powodów musi trochę poczekać to może być kłopot z jego zużyciem.
VASELINE - balsam do ciała w sprayu
Średnia cena 26,00 zł / 190 ml
Info od Shiny: VASELINE Spray&Go – to linia innowacyjnych balsamów w spray’u, które
sprawiają, że pielęgnacja staje się prosta i szybka, jak nigdy dotąd.
Unikalny system aplikacji tworzy lekką mgiełkę kosmetyku, którą można
łatwo i równomiernie rozprowadzić. Balsam błyskawicznie się wchłania,
nie pozostawiając na skórze tłustej i lepkiej warstwy. Gwarantuje
natychmiastowy efekt nawilżenia skóry, dzięki czemu już w chwilę po
aplikacji można bezpiecznie założyć ubranie.
Wiem że ten produkt może ucieszyć wiele dziewczyn, ja się do nich niestety nie zaliczam - nie lubię smarowideł do ciała (poza balsamami pod prysznic). Forma balsamu w sprayu mnie nawet intryguje, zapach też powinien mi się spodobać, ale nie na tyle żeby dorzucić kolejny balsam do kolekcji leżących i zbierających kurz smarowideł. Znajdzie sobie nowy dom :)
EVREE - serum do paznokci Max Repair
Średnia cena 15,00 zł / 8 ml
Info od Shiny: Regenerujące serum do do słabych i zniszczonych paznokci. Formuła serum
zawiera idealnie dobrane wysokoskoncentrowane składniki, które wykazują
silne właściwości pielęgnacyjne dla paznokcia i otaczającego go
naskórka. Formuła serum szybko się wchłania.
Z jednej strony - fajnie, wzmocnienie moim paznokciom może się przydać. Z drugiej strony - noszę hybrydy, więc nie bardzo mam jak używać to serum, chyba że na skórki (z którymi nie mam problemu) i na odkryty przez odrost fragment paznokcia (tylko nie wiem czy to wtedy cokolwiek da).
BIAŁY JELEŃ - emulsja do higieny intymnej
Średnia cena 8,00 zł / 265 ml
Info od Shiny: Emulsja o specjalnie opracowanej formule do codziennej higieny i pielęgnacji intymnych miejsc kobiety. Utrzymuje naturalną równowagę immunologiczną skóry miejsc intymnych, zmniejsza ryzyko występowania infekcji, łagodzi objawy podrażnień.
Zgodnie z informacją na stronie Shiny w naszych pudełkach lądowała losowo albo emulsja z jaśminem i macierzanką albo emulsja z szałwią i ogórkiem. Jak widać w moim pudełku znalazła się jeszcze trzecia wersja z kozim mlekiem :) Płyn z pewnością zużyję, to chyba jeden z takich produktów, które używa każda z nas.
EFEKTIMA - peeling + maska + krem myjący 3w1
Średnia cena 2,50 zł / 10 ml
Info od Shiny: Doskonały, skondensowany preparat do oczyszczania skóry twarzy łączy w
sobie krem myjący, peeling oraz maskę. Spodziewanym rezultatem zabiegu jest oczyszczona, wygładzona i
ujędrniona skóra twarzy.
To niewielka saszetka, która wystarczy pewnie na jedno lub dwa użycia. Na razie trafi do koszyczka z próbkami, ale pewnie prędzej czy później pójdzie w ruch. Dodatkowo gratis dostałyśmy próbkę balsamu brązującego.
Żeby tradycji stało się zadość to do pudełka trafiły również ulotki ze zniżkami i rabatami.
Czy jedzie do mnie kolejne pudełko za punkty? Jeśli czytałyście uważnie moje komentarze to pewnie domyślacie się już że nie :) Obiektywnie patrząc pudełko nie jest takie złe (zresztą na fb pojawia się sporo zachwytów), ale w moim przypadku okazało się nieco nietrafione. Najbardziej cieszę się z peelingu i kremu pod oczy (szkoda że nie ma dłuższej daty). Płyn do higieny intymnej na pewno zużyję, ale nie mogę powiedzieć, żeby to było coś wow. Nie wiem jeszcze co zrobię z olejkiem z Orientany i z serum z Evree. Za to Vaseline na pewno gdzieś powędruje.
Pojutrze powitamy kalendarzową jesień, ale tak naprawdę to wcale tego jeszcze nie widać - musiałam się sporo nachodzić, żeby zorganizować jesienny klimat do zdjęć :) A dzisiaj jeszcze czytałam że w październiku temperatury znów będą przekraczać 25°C.
Zamawiałyście we wrześniu Shinyboxa? Spodobała Wam się zawartość?
czwartek, 20 sierpnia 2015
Shinybox sierpień 2015
Jest w końcu Shinybox :) Myślałam, że go dostanę bardzo późno, bo planowałam dzisiaj wyjeżdżać na wakacje. Ostatecznie z różnych względów (nie, nie przez pudełko☺) musiałam trochę urlop przesunąć i wyjeżdżam we wtorek, w przyszłym tygodniu.
Do zakupu sierpniowego pudełko Shiny zachęcało tymi słowami: "Wprowadź się w stan błogiego relaksu i odprężenia, dzięki sierpniowej
edycji pudełka ShinyBox. Udaj się razem z nami do świata piękna i
zafunduj sobie niezapomniane chwile przepełnione beztroską
przyjemnością. Ciesz się świetnym wyglądem ,tryskaj energią i poświęć
sobie trochę czasu. Jesteś tego warta!"
Tym sposobem w uroczym opakowaniu (które mogłoby być również pudełkiem walentynkowym jak dla mnie), pod hasłem "Wakacyjny Chillout" dotarło do mnie 6 pełnowymiarowych produktów i jedna próbka. Czy zawartość skusiła mnie w końcu do wymiany moich Shinystars na kolejne pudełko?
MOKOSH - kosmetyczny olej lniany
Średnia cena 45,00 zł / 100 ml
Info od Shiny: Olej zawiera niezwykle dużą liczbę naturalnych przeciwutleniaczy, chroniących organizm przed wolnymi rodnikami, a także nienasycone kwasy tłuszczowe. Olej nawilża, odżywia i spowalnia starzenie skóry, wzmacnia włosy i paznokcie, jak również można go stosować do pielęgnacji delikatnej skóry dzieci.
Jakoś nie potrafię się zaprzyjaźnić z olejami, a ten dodatkowo ma dość dużą pojemność. Generalnie obietnice producenta zachęcają, więc z pewnością go wypróbuję - może przekonam się czy ta cała zabawa z olejowaniem włosów jest warta świeczki ☺ Markę Mokosh poznałam właśnie dzięki Shinybox, ich białą glinkę bardzo polubiłam, więc mam nadzieję, że z olejem też się uda :)
YASUMI - maseczka regenerująca na noc
Średnia cena 75,00 zł / 30 ml
Info od Shiny: Maska na noc z kwasem hialuronowym i argireliną to kosmetyk o wyjątkowych właściwościach regenerujących, odżywczych i przeciwstarzeniowych. Po zastosowaniu maski skóra jest nawilżona, zregenerowana, jędrna i zauważalnie gładsza. Maska jest idealna do stosowania do każdego rodzaju cery.
To trzydziestomililitrowe maleństwo kosztuje 75 zł. Mam nadzieję, że robi cuda :) Maseczek co prawda u mnie dostatek, ale jestem pozytywnie nastawiona - Yasumi dość polubiłam. Szkoda tylko że kwas hialuronowy jest dość daleko w składzie, moja skóra zdaje się go lubić.
SYLVECO - lipowy płyn micelarny
Średnia cena 18,40 zł / 200 ml
Info od Shiny: Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat,
który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy
szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające,
zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody.
Bardzo lubię Sylveco, a ten płyn i tak zamierzałam kiedyś kupić :) Co prawda będzie musiał poczekać chwilę na swoją kolej, ale na pewno się nie zmarnuje :)
LIV DELANO - balsam regenerujący do suchej skóry rąk i paznokci Oriental Touch
Średnia cena 12,00 zł / 75 g
Info: Naturalne składniki: olej sojowy, olej kokosowy, kwas hialuronowy, ceramidy roślinne, witamina F, ekstrakty perełkowca japońskiego, wiciokrzewu, wodorostów, dzikiej róży, moreli japońskiej, hiacyntu, olejki eteryczne pomarańczy, mandarynki, bergamotki – wzmacniają skórę rąk i płytkę paznokciową, zmiękczają, chronią przed negatywnym oddziaływaniem czynników zewnętrznych. Koją delikatną skórę rąk, stymulują jej naturalne funkcje ochronne.
Wg ulotki Shiny miał to być krem-sorbet do rąk i wiem, że niektóre dziewczyny taki właśnie dostały. U mnie jest balsam, więc przy opisie wspomogłam się stroną internetową dystrybutora. To mój pierwszy białoruski kosmetyk, mam nadzieję że spisze się dobrze :) Podoba mi się szata graficzna, balsam pachnie dość przyjemnie i szybko się wchłania, więc niedługo powędruje ze mną do pracy :)
SILVERTATTOO - zestaw tatuaży ozdobnych
Średnia cena 12,00 zł / op.
Info od Shiny: Zestaw wyjątkowych tatuaży od Silvertattoo pozwoli Ci skomponować
niepowtarzalną kreację, która w niebanalny sposób ozdobi Twoje ciało. Do
pudełek ShinyBox zaprojektowana została specjalna, limitowana edycja
tatuaży, inspirowanych sztuką zdobienia ciała mehendi.
Są cudne, piękne, boskie... dla mojej pięcioletniej siostrzenicy :P Gusta są oczywiście różne i nie wykluczam że takie tatuaże mogą się spodobać również niektórym dorosłym, ale to zdecydowanie nie moje klimaty. Oddam bez żalu, Młoda się ucieszy :)
INGRID - lakier do paznokci Estetic
Średnia cena 10,00 zł / 10 ml
Info od Shiny: Lakiery Estetic to połączenie nowej, najwyższej klasy składników z
unikalną, fantastyczną gamą kolorystyczną. Lakiery posiadają płaski
pędzelek, który gwarantuje precyzyjną, równomierną aplikację.
Szybkoschnąca formuła lakieru zapewnia perfekcyjny manicure przez kilka
dni.
Ja noszę hybrydy, więc ten raczej mi się nie przyda. Kolor wydaje się dość ładny, lakier pewnie wyląduje u mojej siostry. Zamiast lakieru Ingrid można było też w pudełku znaleźć lakier Silcare - trafiały się losowo.
SKIN79 - krem BB Orange
gratis (próbka)
Info od Shiny: Krem BB, czyli wielofunkcyjny kosmetyk o precyzyjnie dobranej kompozycji
składników. Dzięki oryginalnej, azjatyckiej pielęgnacji, odkryjesz
sekret nieskazitelnie pięknej i zadbanej skóry.
Sprawdzę, zużyję, ciekawe czy kolorystycznie będzie lepszy niż Gold.
Dodatkowo oczywiście w pudełku znalazła się karta produktowa i kilka ulotek z rabatami.
I to wszystko. Co z moimi gwiazdkami? Nadal nie tknięte :) Pudełko mi się nawet podoba, choć zdecydowanie brakuje mi efektu wow. Najbardziej jestem zadowolona z micela z Sylveco, maseczki Yasumi i białoruskiego kremu do rąk. Olej pewnie w końcu zużyję, ale lakier i tatuaże znajdą nowe właścicielki :) Nadal czekam na taką edycję, która mnie zachwyci i wywoła chęć zamówienia pudełka za punkty. Tymczasem czekam na wrzesień :)
A Wy jakie pudełka zamówiłyście w tym miesiącu? :)
Etykiety:
Ingrid,
Liv Delano,
Mokosh,
Shinybox,
Silvertattoo,
Skin79,
Sylveco,
Yasumi







