Ostatni tydzień bardzo dał mi w kość; w pracy kocioł, nieplanowane nadgodziny, brak czasu na cokolwiek... A w weekend spory zjazd rodzinny. Uwielbiam moją rodzinkę, ale z uwagi na dzieląca nas odległość nie spotykamy się zbyt często. To jest powodem, że każde spotkania kończą się nasiadówkami do późnej nocy i nadrabianiem zaległości, co powoduje coraz większe zmęczenie. Następnym razem wezmę sobie chyba urlop po takiej wizycie :) Z powodu braku czasu nie umiałam się ogarnąć z denkowym postem, dlatego pojawia się z niewielkim opóźnieniem :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dermika. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
Denko marcowe
Etykiety:
Dermika,
Farmona,
Hean,
Himalaya,
Holika Holika,
Jantar,
Maybelline,
Nacomi,
Pierre Rene,
Schwarzkopf,
Sylveco,
The Secret Soap Store,
Vianek
czwartek, 8 marca 2018
Skromna jestem niesłychanie - denko i zakupy lutowe
Wszystkiego najlepszego kochane z okazji naszego święta :) Kwiaty w wazonach? Kolacje zjedzone? Może znajdziecie wolną chwilę na sprawdzenie co udało mi się zużyć w lutym? Nie jest tego dużo, więc nie zajmę Wam zbyt wiele czasu. A jako że zakupy w lutym były również wyjątkowo skromne, to postanowiłam wszystko opisać za jednym zamachem, nie ma sensu rozbijać tego na dwa posty :)
wtorek, 4 lipca 2017
Denko czerwcowe
Biorąc pod uwagę ilość nowości, jaka do mnie ostatnio przywędrowała powinnam teraz zużywać na potęgę :) Tak żeby robić miejsce na kolejne kosmetyki :) Czy w czerwcu zrobiłam dużo miejsca w szafkach? Tak średnio. Nie jest źle, zużyłam co nieco, ale nadal muszę trzymać część rzeczy w kartonie w szafie :) Ale patrząc po ubytkach w kolejnych kosmetykach widzę, że również w lipcu nie będzie źle.
Etykiety:
Avon,
Bell,
Bielenda,
Colab,
denko,
Dermika,
Garnier,
Holika Holika,
Intimea,
Kenzo,
L'oreal,
Lioele,
Miss Sporty,
Schwarzkopf,
Shefoot,
Skin79,
Soraya,
Spa Vintage,
Sylveco,
Ziaja
sobota, 6 maja 2017
Denko kwietniowe
Kolejny miesiąc, kolejne pustaki i ciągłe oczekiwanie na wiosnę. Tę prawdziwą, pogodną, bo kalendarzowa jest już u nas od dawna. Czy ktoś widział gdzieś Panią Wiosnę? Bo ja mam już dość tej ponurej pogody. Miałam ograniczać w tym miesiącu zakupy i zająć się zużywaniem zapasów, ale wiecie... Moja słaba/silna wola pojechała na urlop chyba i w tym miesiącu dotrą do mnie trzy boxy :> Czy udało mi się chociaż zrobić trochę miejsca dla nowości? Zobaczcie same.
czwartek, 1 września 2016
Denko sierpniowe
Pożegnaliśmy wakacje, pora pożegnać się też z wakacyjnymi pustakami :) Na szczęście gorycz pożegnania z latem łagodzi nam pogoda, która ostatnio znów stała się dla nas łaskawa :) Co udało mi się wykończyć w sierpniu? Całkiem sporo kosmetyków - znowu będzie miejsce na coś nowego!
środa, 8 czerwca 2016
Denko majowe
W zeszłym miesiącu pokazałam Wam najmniejsze denko ever :) Czy w tym miesiącu moje zużycia są bardziej imponujące? Ależ oczywiście! Bo przecież mniej niż ostatnio to się już chyba nie da zużyć :)
W denku tradycyjnie znalazły się zarówno produkty które kupię i chętnie do nich wrócę, takie których nie kupię z różnych względów oraz takie co do których nie jestem do końca zdecydowana.
1 - YVES ROCHER - żel pod prysznic
Lubię żele YR, ale zdecydowanie bardziej wolę serię Jardins du Monde. Ten brzoskwiniowy żel bezpośrednio w butelce pachniał całkiem przyjemnie, ale w kontakcie z wodą uwalniała się w nim jakaś chemiczna nutka :( Poza tym tak jak inne żele tej marki nie podrażniał, nie wysuszał skóry i robił co miał robić :) Na brzoskwinię może się już nie skuszę, ale inne zapachy na pewno będę testować :)
2 - BALNEOKOSMETYKI - biosiarczkowy żel peelingujący
Dość przyjemny cytrusowy zapach, choć nie tak przyjemny jak szamponu z
tej serii. Działanie peelingujące dość słabe, o innych efektach nie
jestem w stanie powiedzieć. Jest zbyt średni, żeby wydać na niego tyle ile kosztuje :>
3 - AA - ujędrniający balsam do ciała
A to wyrzutek, użyty zaledwie kilka razy. Okazało się, że już dość dawno się przeterminował kilka miesięcy temu, więc wyrzuciłam go bez większego żalu. Nie cierpię zakodowanych dat przydatności na produktach! Nie wiem czy robi to co obiecuje producent i pewnie się o tym nie przekonam. Mazidła do ciała powinny mnie urzekać zapachem, żebym chciała ich używać :) A ten był w zasadzie bezzapachowy.
4 - BANIA AGAFII - maska do włosów "Blask i Elastyczność"
Lubię te saszetki, są świetne na wyjazdy. Jeśli chodzi zaś o działanie to mam wrażenie, że wszystkie maski Bani Agafii działają u mnie tak samo - ułatwiają trochę rozczesywanie włosów, nadają im blask, nie powodują przetłuszczania, ale z drugiej strony nie zauważyłam po nich żadnego efektu wow. Ta maska miała ziołowy, całkiem przyjemny zapach i brudnobrązowy kolor :)
5 - MARION - jedwab do włosów
Moje włosy go lubią, więc pewnie jeszcze się spotkamy :)
6 - CAREX - mydło w płynie
Bardzo przyjemny, truskawkowy zapach :) Działanie równie przyjemne - mydło nie wysuszało skóry, do tego całkiem nieźle radziło sobie podczas mycia pędzli.
7 - AA - serum do rąk
Lekkie, bardzo szybko się wchłaniało. Trochę przeszkadzał mi jego słodkawy zapach, ale to oczywiście kwestia gustu. Jeśli chodzi o nawilżenie to szału nie było, a przecież serum dedykowane jest do bardzo suchej skóry. Niestety na takich się raczej nie spisze, ale do mniej wymagających jest całkiem w porządku.
8 - BIELENDA - serum nawilżające
Miała być recenzja. Ale nie będzie, bo jakimś cudem usunęłam zdjęcia z dysku. Brawo ja! A więc recenzja się pojawi jak kupię kolejne opakowanie :) A skoro deklaruję, że kupię to znaczy że byłam z niego zadowolona :) Serum szybko się wchłaniało, dobrze współpracowało z pozostałymi kosmetykami, całkiem nieźle nawilżało moją suchą skórę.
9 - DERMIKA - serum Skin Calligraphy
Miniaturki z Shinyboxa, każda po 5 ml, co w sumie pozwoliło na przetestowanie :) Serum miało przyjemną kremową konsystencję, szybko się wchłaniało, spokojnie można było je nakładać również rano, pod makijaż. Dość dobrze nawilżało skórę, ale nie zauważyłam żadnych innych efektów.
10 - PAESE - mineralny podkład matujący
Na początku trochę się go obawiałam, bo trafił mi się odcień "jasny beż", a ja do bladziochów nie należę. O dziwo dość ładnie dopasowywał się mojej cery. Używałam go czasami solo, a czasami do utrwalenia płynnego podkładu. Utrzymywał mat na mojej skórze przez większość dnia, ale zaznaczam, że ja jestem sucharek i nigdy nie miałam większych problemów ze świeceniem się (co nie znaczy że nie świecę się wcale).
11 - GRASHKA - korektor (chyba) pod oczy
To wyrzutek. W zasadzie całe opakowanie, użyty chyba tylko kilka razy, dla wypróbowania. Był strasznie jasny (prawie biały), bardzo wysuszał skórę, podkreślał wszystkie zmarszczki. Mały koszmarek. Nie wiem jakim cudem mi się uchował, byłam przekonana że już dawno go wyrzuciłam :)
12 - CATRICE - kamuflaż
To też wyrzutek, ale jego zużyłam ponad połowę. Dość solidnie kryje wszelkie niedoskonałości, ale z biegiem czasu zaczął mi się na twarzy wysuszać i wyglądać niezbyt estetycznie tworząc suche plamy przebijające spod podkładu. Niewykluczone, że powodem było to że używałam go znacznie dłużej niż sugeruje producent :>
13 - MARIZA - szminka
Kolejny wyrzutek - koszmarek z Shinyboxa. Pomadka w ohydnym jak dla mnie kolorze "Barbiowego" różu. Pal licho kolor, bo mam koleżankę, która lubi takie odcienie i o dziwo całkiem nieźle w nich wygląda, więc miałabym ją komu oddać. Ale ta pomadka niestety bardzo źle wyglądała na ustach, bardzo nieestetycznie podkreślała i zbierała się w załamaniach. W sumie to nie wiem dlaczego nie wyrzuciłam jej od razu.
I to tyle - większe niż poprzednie, ale nadal nie dorastające do pięt moim denkom-gigantom :) Muszę solidnie wziąć się za zużywanie, bo w ostatnim chomikowym zestawieniu nie wypadłam najlepiej niestety.
A jak Wasze denka? Sporo wyrzuciłyście? A co ważniejsze: więcej zużyłyście czy kupiłyście? ☺
Etykiety:
AA,
Balneokosmetyki,
Bania Agafii,
Bielenda,
Carex,
Catrice,
denko,
Dermika,
Grashka,
Marion,
Mariza,
Paese,
Yves Rocher
sobota, 5 grudnia 2015
Denko listopadowe
W listopadzie poszło mi dość skromnie jeśli chodzi o zużycia. Ale to oczywiście nie zmienia faktu, że każde zdenkowane opakowanie cieszy i pozwala otworzyć następne w kolejce :)
W denku tradycyjnie znalazły się zarówno produkty które kupię i chętnie do nich wrócę, takie których nie kupię z różnych względów oraz takie co do których nie jestem do końca zdecydowana.
1 - BIODERMA - płyn micelarny
Bardzo skuteczny, bardzo delikatny i bardzo drogi. No, może nie bardzo drogi, ale sporo droższy od innych, równie skutecznych. Jego pełna recenzja ukaże się lada dzień, ale już mogę napisać że kupię go ewentualnie jedynie w dobrej promocji. Bez niej wolę dużo tańszego, a równie skutecznego różowego Garniera.
2 - BIOLAVEN - żel do mycia twarzy
Żel dobrze oczyszcza, nieźle radzi sobie również z demakijażem. Nie wysusza, ale też nie nawilża. Zapach jest bardziej winogronowy niż lawendowy, co mnie akurat bardzo ucieszyło :) Z chęcią będę do niego co jakiś czas wracać, a Wy możecie więcej o tym żelu przeczytać tutaj.
3 - DERMIKA - emulsja do nawilżania i łagodzenia
Pisałam o niej całkiem niedawno, w tym poście. Kosmetyk bezzapachowy, szybko się wchłaniał, nieźle nawilżał. Niestety mnie zapychał, a szkoda, bo poza tym spisywał się całkiem nieźle.
4 - NO 36 - antyperspirant do stóp
Dość przyjemny zapach, całkiem szybkie wchłanianie. I to tyle. Nie zauważyłam żeby redukował pocenie, więc pewnie już się więcej nie spotkamy.
5 - ORIFLAME - krem do stóp
Zapach był bardzo dziwny. Z jednej strony trochę mentolowy, ale miał w sobie też coś co bardzo drażniło mój nos, coś nieprzyjemnego. Krem pozostawiał do tego po sobie lepką warstwę i cieszę się że miał tak małą pojemność, bo szybko się skończył :)
6 - YVES ROCHER - żel pod prysznic
Świąteczna limitka o zapachu czekolady i pomarańczy, ale od czasu do czasu widuję ją w sklepie internetowym. Pachnie cudownie, jak Delicje szampańskie. Dobrze się pieni, utrzymuje przez jakiś czas na skórze. Jeśli tylko na nią trafię to z pewnością wyląduje w moim internetowym koszyku :)
7 - JOANNA - maseczka do włosów z keratyną
Ta tubka pochodzi z opakowania z farbą do włosów, ale przekopałam Internety i okazuje się że jest też sprzedawana solo. Bardzo się z tego cieszę, bo po jej użyciu włosy były gładkie, miękkie, sypkie i łatwo się rozczesywały. Chętnie kupię pełnowymiarową wersję.
8 - GOLDWELL - spray do włosów zwiększający objętość
Mimo że jest malutki to był ze mną strasznie długo - po prostu rzadko używam lakierów do włosów. Nie zauważyłam żeby zwiększał objętość, a jeśli chodzi o utrwalenie fryzury to też nie było powalająco. Do tego cena około 50 zł / 300 ml na pewno nie zachęca do zakupu.
9 - GOLDWELL - krem do stylizacji włosów
Bardzo wydajny. W wypadku kremu utrwalenie fryzury i zwiększenie objętości włosów były całkiem niezłe, ale niestety pod koniec dnia włosy sprawiały wrażenie tłustych i nieświeżych. Podobnie jak w przypadku lakieru cena jest zdecydowanie zbyt wysoka 57 zł / 75 ml.
10-13 - SKIN79 - maski w płacie
Na temat całej serii tych kolorowych maseczek będziecie mogły przeczytać niebawem. Masek jest 5 (zieloną zużyłam jeszcze w październiku). Mogę zdradzić tu, że znalazłam wśród nich i takie do których chętnie wrócę, jak i takie których nigdy więcej nie chcę u siebie zobaczyć :)
14 - KA-HA - wosk zapachowy
Dostałam go (a w zasadzie je, bo były dwa) od Mineralnej Kasi. Pachniały przyjemnie, jesiennie, otulająco. Kasia, zacznij w końcu sprzedawać te swoje wyroby, chętnych na pewno znajdziesz!
Na temat całej serii tych kolorowych maseczek będziecie mogły przeczytać niebawem. Masek jest 5 (zieloną zużyłam jeszcze w październiku). Mogę zdradzić tu, że znalazłam wśród nich i takie do których chętnie wrócę, jak i takie których nigdy więcej nie chcę u siebie zobaczyć :)
14 - KA-HA - wosk zapachowy
Dostałam go (a w zasadzie je, bo były dwa) od Mineralnej Kasi. Pachniały przyjemnie, jesiennie, otulająco. Kasia, zacznij w końcu sprzedawać te swoje wyroby, chętnych na pewno znajdziesz!
U mnie to tyle. Znacie coś z tych kosmetyków? A jak Wam poszło zużywanie w listopadzie?
niedziela, 15 listopada 2015
DERMIKA - emulsja do nawilżania i łagodzenia
Emulsja z Dermiki, którą znalazłam w którymś z Shinyboxów lada dzień dobije dna, więc postanowiłam napisać o niej parę słów dla potomności :)
Zadaniem emulsji jest wzmocnienie bariery ochronnej, ograniczenie
nadmiernej ucieczki wody ze skóry, ukojenie podrażnień i skuteczne
nawilżenie. Już po pierwszej aplikacji skóra staje się miękka i gładka, dobrze
nawilżona. Znika nieprzyjemne uczucie ściągnięcia, a podrażnienia i
zaczerwienienia ustępują znacznie szybciej. Uczucie komfortu zostaje
przywrócone.
Zgodnie z informacją na stronie internetowej producenta Dermika pharmatherapy to seria dedykowana aptekom, więc to tam powinnyście szukać tych kosmetyków. Dotyczy to oczywiście zarówno aptek stacjonarnych, jak i internetowych. Ceny w zależności od miejsca mogą się bardzo różnić, ale wynoszą w granicach 30-45 zł za 50 ml.
Fabrycznie kosmetyk znajduje się w kartonowym pudełku, które dodatkowo jest zafoliowane. Zaś opakowanie samej emulsji to smukła plastikowa buteleczka z pompką airless, które bardzo lubię. Pompka się nie zacina, aplikuje odpowiednią ilość kremu, do samego końca spisuje się świetnie. Problematyczne jest niestety kontrolowanie zużycia kosmetyku - opakowanie jest nieprzezroczyste i ciężko przez nie dostrzec ile jeszcze w środku zostało emulsji.
Emulsja nie jest zbyt treściwa, ale nie jest też bardzo lekka - konsystencja jest taka "akuratna", wchłania się dość szybko. Kosmetyk jest bezzapachowy.
Emulsję zabrałam ze sobą na wakacyjny wyjazd - jest przeznaczona zarówno na dzień, jak i na noc, opakowanie jest niewielkie, więc pod tym względem wybór był jak najbardziej logiczny i słuszny. Okazało się, że emulsja dość szybko się wchłania, więc bezproblemowo mogłam ją stosować również pod makijaż i nie traciłam czasu. Krem dobrze współgrał z moimi podkładami, nic się nie rolowało ani nie warzyło. Jedna pompka to ilość odpowiednia na pokrycie całej twarzy. Jeśli chodzi o nawilżenie, to u mnie - typowego sucharka - było wystarczające. Nie zaliczyłabym tej emulsji do kosmetyków mocno nawilżających, ale w okresie letnim moja skóra nie jest aż tak wymagająca, więc Dermika dała radę.
Ale. Tak, jest też ale. Emulsja mnie niestety zapychała - pojawiło się sporo niezbyt przyjemnych niespodzianek, głównie na linii żuchwy. Na samym początku nie wiązałam tego nawet z kosmetykiem - wiecie, wakacyjny wyjazd, nowe miejsce, zupełnie inne powietrze, inna woda, powodów mogło być mnóstwo. Jednak kiedy po powrocie do domu sytuacja się nie zmieniła postanowiłam odstawić emulsję na jakiś czas i sytuacja zaczęła się poprawiać. Wysyp pojawiał się niestety każdorazowo gdy wracałam do używania emulsji, więc jak się pewnie domyślacie miłością do niej nie zapałałam.
Używałyście tej emulsji? Jak się u Was spisała?
piątek, 13 lutego 2015
Shinybox luty 2015
Kolejny Shinybox jest już u mnie w domu :) Cieszę się, że tym razem wysyłka była w pierwszej połowie miesiąca.
Lutowy box tworzony był pod hasłem "The gift of love" - chyba nikogo to nie dziwi, wszak luty jest miesiącem walentynek.
Pudełko jest urocze:) Mowa oczywiście o tym wewnętrznym - było takie słodkie, sympatyczne i mimo że nie lubię różu to bardzo mi się spodobało. Zewnętrzne było takie zwykłe, białe, z hasłem przewodnim boxa.
W moim pudełku znalazłam 6 kosmetyków pełnowymiarowych, jedną miniaturkę i dwie próbki. Tym razem nie było nic z kolorówki, tylko kosmetyki pielęgnacyjne. Zawartość tego boxa wywołała na fanpage Shiny małą burzę, dlaczego? O tym za chwilę - przejdźmy do zawartości.
THE BODY SHOP - masło do ciała z serii Smoky Poppy
Średnia cena ok. 20,00 zł / 50 ml - w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Kolekcja Smoky Poppy wzbogacona jest prawdziwymi, ręcznie zbieranymi
kwiatami maków z regionu Ankary w Turcji. To zmysłowa i uwodzicielska
linia, której nigdy nie będziesz miała dość, a jej euforyczny zapach
zawiedzie Cię do krainy niekończącej się przyjemności. Wzbogacone
ekstraktem oleistych maków, odżywcze kosmetyki, pozwolą Ci rozkoszować
się ekskluzywną pielęgnacją ciała.
Mimo, że Shiny nie zaznaczył że jest to produkt pełnowymiarowy to ja go jako taki potraktowałam. Co prawda w tej limitowanej serii masło ma tylko pojemność 200 ml, ale generalnie TBS oferuje masełka w dwóch pojemnościach: 200 ml i 50 ml.
Zamiast tego kosmetyku w pudełku mógł się znaleźć również żel pod prysznic TBS z tej samej serii lub żel pod prysznic FM. I tu pojawił się pierwszy zgrzyt - Shiny wymieszało marki; większość dziewczyn wolała trudniej dostępne TBS niż FM, mimo że wartościowo te produkty przedstawiały się podobnie. Ja osobiście w swoim pudełku wolałabym znaleźć żel pod prysznic (nawet ten z FM), bo moje pierwsze spotkanie z masłem TBS nie zaowocowało wielką miłością. No cóż, zobaczymy, może to spisze się lepiej?
DERMIKA - emulsja do nawilżania i łagodzenia Hydratic
Średnia cena 46,00 zł / 50 ml - kolejny produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Dzięki swojej formule emulsja doskonale wzmacnia funkcje ochronne
naskórka, poprawia kumulacje wody w naskórku i jego kondycję, działając
jednocześnie prewencyjnie i przeciwstarzeniowo. Już po pierwszej
aplikacji skóra staje się miękka i gładka, dobrze nawilżona. Znika
nieprzyjemne uczucie ściągnięcia, a podrażnienia i zaczerwienienia
ustępują znacznie szybciej. Uczucie komfortu zostaje przywrócone.
Zamiast tej emulsji można było znaleźć w pudełku pełnowymiarowy (15 ml) krem membranowy IQ2 marki Creme Bar bądź miniaturę (10 ml zamiast 15 ml) kremu pod oczy tej firmy. W pierwszej chwili pomyślałam że szkoda, że nie dostałam do wypróbowania marki, której nie znam zamiast lubianej, ale znanej mi już Dermiki, ale potem pomyślałam drugi raz (czasem mi się to zdarza☺). Kremy pod oczy mam dwa, a to produkt który bardzo wolno się zużywa, a ten krem membranowy jak doczytałam w internecie jest do skóry normalnej i mieszanej. Więc ostatecznie Dermika, którą znalazłam w pudełku jest najlepszą z możliwych jak dla mnie opcją, zwłaszcza, że aktualnie używany przeze mnie krem nie daje mi takiego nawilżenia jak potrzebuję. Z wielką chęcią wypróbuję tę emulsję:)
BANIA AGAFII - maska do włosów drożdżowa "Pobudzenie wzrostu"
Średnia cena 13,00 zł / 300 ml - w pudełku znalazł się produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Produkt, który wzmacnia strukturę włosa i przyspiesza jego wzrost. Posiada działąnie regeneracyjne i przeciwdziałające wypadaniu. Ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się jedwabiste i pełne blasku.
Mam krótkie włosy i tego typu produkty zużywam przez długie, długie miesiące, zwłaszcza jak mają tak dużą pojemność. Ale z produktu jestem jak najbardziej zadowolona, chętnie wypróbuję maskę i sprawdzę czy rzeczywiście przyspiesza wzrost włosów :)
SYIS - serum kolagenowe do paznokci
Średnia cena 35,00 zł / 10 ml - dostałyśmy produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Serum kolagenowe do paznokci na bazie kolagenu, olejku z drzewa
herbacianego i hydrolizowanej keratyny. Preparat zalecany jest
szczególnie do pielęgnacji paznokci mających tendencję do żółknięcia,
łamliwych, skłonnych do pękania, zniszczonych. Serum wspaniale nawilża
również skórki wokół paznokci i przyspiesza ich regenerację. Serum
ponadto przyspiesza wzrost paznokci.
Z tym kosmetykiem mam mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie - moje paznokcie nigdy nie były mocne, lubiły się łamać i rozdwajać, więc taki produkt to dla mnie strzał w dziesiątkę. Ale obecnie noszę hybrydy, więc pożytek z tego serum będę miała średni. Choć w zasadzie mogę je wcierać w skórki i ten kawałek płytki paznokciowej który wystaje spod lakieru :) Zobaczymy.
YASUMI - ekspresowa maska shakerowa
Średnia cena 20,00 zł / zestaw - i znów produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Maski kremowe lub peel off w proszku o nowej formule pozwalającej na kilkusekundowe przygotowanie w shakerze. Teraz w parę chwil stworzysz idealną maskę dla siebie!
Dostępnych było 6 różnych rodzajów maseczek, w moim pudełku znalazła się maska z olejkiem arganowym i glinką Ghassoul, która nosi nazwę "Zatrzymać czas". Tego produktu jestem chyba najbardziej ciekawa, zwłaszcza że z marką Yasumi mam jak na razie dość dobre wspomnienia:) Pierwszy raz widzę maskę w takiej formie i nie mogę się doczekać kiedy jej użyję :)
4 SENSO - witaminowa maska do włosów
Średnia cena 79,35 zł / 250 ml - w pudełku znalazła się miniaturka o pojemności 10 ml (~ 3 zł)
Info od Shiny: Zwiększający objętość włosów witaminowy mus o wyjątkowej konsystencji i
równomiernym działaniu aż po same cebulki, który zapobiega wypadaniu
włosów i gwarantuje zachowanie intensywnego koloru. Intensywnie nawilża
włosy aż po same końcówki, sprawia, że stają się zregenerowane, gładkie,
lśniące i miękkie.
Produkt ten był niespodzianką dla Subskrybentek ShinyBox, których pudełko Gift of Love
było min. 2 w ramach trwającej subskrypcji i zostało skutecznie opłacone
w pierwszym terminie. Ilość kosmetyku była ograniczona, o jego
otrzymaniu decydowała kolejność zaksięgowanych płatności. To był kolejny produkt, który wywołał zamieszanie na fanpage Shiny. Przede wszystkim "bo jak to tak nierówno traktować subskrybentki". Ja akurat ucieszyłam się, że Shiny docenił to, że na moim koncie 25 każdego miesiąca znajdują się środki. Mniej podoba mi się to, że o dostaniu kosmetyku decydował moment pobrania pieniędzy, na co zupełnie nie mamy wpływu (nie wszystkie osoby, które spełniły warunki dostały niespodziankę). Drugim powodem zamieszania stało się opakowanie:) Okazuje się że zarówno niespodzianka dla subskrybentek jak i krem pod oczy Creme Bar były w takim samym opakowaniu zastępczym, różniły się naklejką z nazwą produktu:)
A teraz poważnie: dziewczyny, naprawdę warto kruszyć kopię o ten produkt? O miniaturę maski do włosów? O miniaturę o pojemności 10 ml, która większości z Was nie wystarczy nawet na jedno użycie? :) Ja mam krótkie włosy więc ją wykorzystam, przy dobrych wiatrach może nawet na dwa razy, ale 10 ml to naprawdę niewiele jak na taki produkt.
BIAŁY JELEŃ - hipoalergiczne mydło BIOomega
Średnia cena 6,15 zł / 85 g - pełnowymiarowy produkt (gratis)
Info od Shiny: Hipoalergiczne mydła Biały Jeleń BIOomega zawierają ekologiczne, certyfikowane oleje oraz bogate w olejki eteryczne ekstrakty. Kwasy tłuszczowe Omega-6, Omega-3 witaminy, naturalny chlorofil,
minerały i inne substancje aktywne pochodzące z sześciu olejów
roślinnych sprawiają, że skóra jest kompleksowo i naturalnie chroniona
przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
To był produkt dodany do pudełka jako gratis, dostępne były trzy wersje - mi trafiła się łagodząca z lukrecją i hibiskusem. Nie lubię i nie używam mydeł w kostce, więc albo komuś sprezentuję albo zużyję do mycia pędzli.
FARMONA - ekskluzywne masło do ciała
Dwie próbki o pojemności 7 ml każda. Nie przepadam za kokosowym zapachem w kosmetykach, więc jedna pewnie pójdzie w świat:) I coś mi się wydaje, że w jednym z najbliższych pudełek znajdziemy kosmetyk Farmony, podobnie było z Sylveco - najpierw pojawiły się próbki, a w kolejnych pudełkach pojawiły się pełnowymiarowe kosmetyki oraz z Vedarą, która najpierw była dołączana do niektórych boxów jako wygrana, a ostatnio trafiła do wszystkich pudełek.
Standardowo Shiny obdarował nas również ulotkami i zniżkami
Podsumowując - ja jestem z pudełka zadowolona, choć nie bardzo spodobała mi się postawa Shiny w tym miesiącu. Nie mam nic przeciwko idei "jeden z trzech", ale pod warunkiem że będą to różne wersje tego samego produktu, jak na przykład różne rodzaje maseczek Yasumi. Ewentualnie różne produkty w podobnej cenie ale tej samej marki. Bo mieszanie różnych marek w mojej ocenie nie jest dobrym pomysłem. W czasie kiedy ja kupuję pudełka raz im się zdarzyła taka wpadka - w części pudełek znalazło się masełko TBS, a w części olejek Joanny. Zawsze lubiłam u Shiny to, że w przeciwieństwie do beGlossy nie dzieli swoich klientek aż tak bardzo; mam nadzieję że wezmą sobie do serca to co działo się dzisiaj na fanpage:)
Ostatni rzut oka na całe pudełko:
A Wy jesteście zadowolone ze swojego Shinyboxa? A może nadal nie jesteście przekonane, żeby kupować te pudełeczka?
Etykiety:
4 Senso,
Bania Agafii,
Biały Jeleń,
Dermika,
Farmona,
Shinybox,
Syis,
The Body Shop,
Yasumi
środa, 29 października 2014
Shiny-mixy - odsłona druga
Shiny znowu kusiło promocją na kosmetyczne mixy za 19,00 zł, więc zamówiłam kolejne 2 :> Ale obiecuję sobie, że przy kolejnej promocji już się nie dam skusić, chociaż z zawartości jestem zadowolona :) Po prostu nie wiem kiedy zużyję to wszystko co mi się nazbierało, dlatego też będę ćwiczyć swoją silną wolę i asertywność :D
Co tym razem znalazłam w pudełkach?
2x OLEJEK DO TWARZY I CIAŁA JOANNA
Parafrazując Sienkiewicza: "Olejów ci u nas dostatek ale i te przyjmuję..." :) Szkoda, że chociaż nie są to różne rodzaje, bo Joanna ma w swojej ofercie trzy: makadamia, migdałowy i arganowy. Ale w pudełeczku Shiny był dostępny tylko ten jeden. Trzeba będzie pomyśleć o różnych zastosowaniach do niego :)
1x MGIEŁKA DO NÓG YASUMI
To akurat dla mnie produkt nietrafiony, ale mam na niego chętną, więc nie ma problemu :)
1x AMPUŁKA PIELĘGNACYJNA YASUMI
Tym razem dostałam ampułkę z witaminą C, która ma za zadanie rozświetlać, redukować rumień i wygładzać. Z poprzedniej ampułki byłam bardzo zadowolona, tę też zużyję z wielką chęcią :)
2x SERUM "KONCENTRAT PIĘKNA" DERMIKA
Moje poprzednie serum z regularnego boxa ciągle czeka na zużycie i w sumie fajnie. Teraz mając trzy próbki mam 15ml produktu, więc będę mogła powiedzieć coś więcej o jego działaniu. Co prawda nie mam jeszcze 40, ale stwierdziłam że mogę się od biedy łapać na określenie "około 40" :)
1x CIEŃ DO POWIEK W KREDCE ETRE BELLE
Dostałam tym razem kolor granatowy, więc może być :) Muszę tylko trochę pokombinować z bazą pod makijaż, bo poprzednia kredka po kilku godzinach zbierała mi się w załamaniu powiek, a szkoda bo obie mi się podobają.
1x KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY BANDI
Yes, yes, yes! Baaaardzo chciałam znaleźć ten krem w moim pudełku, szkoda że nie mam dwóch:) Obecny powoli mi się kończy, a polubiliśmy się niesamowicie.
1x KREDKA DO BRWI GLAZEL
Kolejna czarna - czyli mam już dwie czarne i dwie brązowe :) Zużyję z pewnością, tylko trochę to zajmie. Ale kredka jest dość miękka, więc prędzej czy później trzeba ją będzie wymienić na kolejną :)
1x PŁATKI - KOMPRES 4D DERMO PHARMA
Nie miałam, nie próbowałam, podobają mi się:) W opakowaniu jet 6 płatków, więc przy założeniu że użyję ich tylko na oczy to wystarczą mi na trzy razy.
A teraz powoli chyba czas szykować się do pierwszych podpowiedzi na temat pudełka listopadowego... Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a ostatnie boxy były naprawdę dobre, więc mam nadzieję że i tym razem się nie zawiodę.
Co tym razem znalazłam w pudełkach?
2x OLEJEK DO TWARZY I CIAŁA JOANNA
Parafrazując Sienkiewicza: "Olejów ci u nas dostatek ale i te przyjmuję..." :) Szkoda, że chociaż nie są to różne rodzaje, bo Joanna ma w swojej ofercie trzy: makadamia, migdałowy i arganowy. Ale w pudełeczku Shiny był dostępny tylko ten jeden. Trzeba będzie pomyśleć o różnych zastosowaniach do niego :)
1x MGIEŁKA DO NÓG YASUMI
To akurat dla mnie produkt nietrafiony, ale mam na niego chętną, więc nie ma problemu :)
1x AMPUŁKA PIELĘGNACYJNA YASUMI
Tym razem dostałam ampułkę z witaminą C, która ma za zadanie rozświetlać, redukować rumień i wygładzać. Z poprzedniej ampułki byłam bardzo zadowolona, tę też zużyję z wielką chęcią :)
2x SERUM "KONCENTRAT PIĘKNA" DERMIKA
Moje poprzednie serum z regularnego boxa ciągle czeka na zużycie i w sumie fajnie. Teraz mając trzy próbki mam 15ml produktu, więc będę mogła powiedzieć coś więcej o jego działaniu. Co prawda nie mam jeszcze 40, ale stwierdziłam że mogę się od biedy łapać na określenie "około 40" :)
1x CIEŃ DO POWIEK W KREDCE ETRE BELLE
Dostałam tym razem kolor granatowy, więc może być :) Muszę tylko trochę pokombinować z bazą pod makijaż, bo poprzednia kredka po kilku godzinach zbierała mi się w załamaniu powiek, a szkoda bo obie mi się podobają.
1x KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY BANDI
Yes, yes, yes! Baaaardzo chciałam znaleźć ten krem w moim pudełku, szkoda że nie mam dwóch:) Obecny powoli mi się kończy, a polubiliśmy się niesamowicie.
1x KREDKA DO BRWI GLAZEL
Kolejna czarna - czyli mam już dwie czarne i dwie brązowe :) Zużyję z pewnością, tylko trochę to zajmie. Ale kredka jest dość miękka, więc prędzej czy później trzeba ją będzie wymienić na kolejną :)
1x PŁATKI - KOMPRES 4D DERMO PHARMA
Nie miałam, nie próbowałam, podobają mi się:) W opakowaniu jet 6 płatków, więc przy założeniu że użyję ich tylko na oczy to wystarczą mi na trzy razy.
A teraz powoli chyba czas szykować się do pierwszych podpowiedzi na temat pudełka listopadowego... Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a ostatnie boxy były naprawdę dobre, więc mam nadzieję że i tym razem się nie zawiodę.
Etykiety:
Bandi,
Dermika,
Dermo Pharma,
Etre Belle,
Glazel,
Joanna,
Shinybox,
Yasumi
wtorek, 14 października 2014
Shinybox sierpień 2014
Kolejne wakacyjne pudełko, a w nim? Całkiem miłe niespodzianki :)
BANDI Krem intensywnie nawilżający - Profesjonalny krem nawilżający głębokie warstwy skóry. Zawarty w preparacie niskocząsteczkowy kwas hialuronowy hamuję niekontrolowaną utratę wody z komórek i zapobiega wysuszeniu skóry. Już po kliku dniach stosowania znika uczucie ściągnięcia i szorstkości a skóra staje się gładka i elastyczna. Utrzymanie odpowiedniego nawilżenia komórek zapobiega przedwczesnemu powstawaniu zmarszczek. Dzięki lekkiej konsystencji przeznaczony do pielęgnacji skóry normalnej, mieszanej i tłustej. Doskonały pod makijaż.
Średnia cena: 48 zł / 50ml - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 30 ml
Mój sierpniowy shinyboxowy ulubieniec :) Lekki, łatwo i szybko się wchłania, ma przyjemny, delikatnie cytrusowy zapach. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest też aplikacja za pomocą pompki. Do tej pory nie znałam tej marki, ale coś mi mówi że się polubimy :)
YASUMI Emerald Cooling Mist - Odświeżająca mgiełka jest idealnym rozwiązaniem w przypadku uczucia ciężkich i zmęczonych nóg. Cryo- complex z zawartością mentolu wykazuje natychmiastowe działanie odświeżające oraz daje poczucie świeżości i lekkości nóg. Efekt chłodzący spotęgowany jest charakterystycznym, świeżym zapachem mentolu. Kamfora zawarta w preparacie stymuluje mikrokrążenie krwi, dzięki czemu zwiększa usuwanie toksyn i nadmiaru wody, ma działanie drenujące. Ekstrakt z Alg Laminaria rewitalizuje oraz stymuluje skórę dzięki zawartości mikroelementów oraz składników mineralnych. Regularne stosowanie YASUMI Emerald Cooling Mist likwiduje dyskomfort przemęczenia, dając uczucie lekkości i odświeżenia nóg.
Średnia cena: 39 zł / 200ml - miniatura w pudełku miała pojemność 50ml
Buteleczka z atomizerem z całą pewnością ułatwia aplikację mgiełki. Zapach jest świeży i mocno mentolowy, ale nie duszący. Ja nie zauważyłam żadnych efektów po jej stosowaniu, więc po zużyciu około 1/4 oddałam ją siostrze.
GLAZEL Konturówka do brwi - Nowość marki Glazel Visage! Kredka do brwi ze szczoteczką idealnie i szybko wystylizuje brwi, a dołączona szczoteczka perfekcyjnie je rozczesze, dzięki czemu w kilka sekund nabiorą pożądanego kształtu. Kredka bardzo długo utrzymuje się i nie spływa, dzięki czemu jest niezwykle trwała, wydajna i wystarcza na bardzo długo. Produkt charakteryzuje się naturalną kolorystyką, ponad to dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych, co pozwala na dobór odpowiedniego odcienia. Kosmetyk zawiera naturalne woski i oleje oraz witaminę E, dzięki czemu posiada również właściwości pielęgnacyjne.
Średnia cena: 30 zł / szt. - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Wcześniej nie stosowałam nigdy kredek do brwi, więc bardzo się ucieszyłam. Później zobaczyłam kolor kredki (brązowy) i pomyślałam: "Wrrr, dlaczego nie czarna?". Ale okazało się że kolor jest idealny, kredka ładnie podkreśla moje brwi, które dzięki załączonej szczoteczce zawsze są wyczesane :)
THE BODY SHOP Masło do ciała Wild Argan Oil - Nawilżające masło wzbogacone olejem Arganowym z Maroka to luksusowy rytuał piękna dla Twojego ciała. Zapewnia 24 godzinne nawilżenie, sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Olej arganowy, dzięki zawartości kwasów tłuszczowych nawilża, regeneruje i chroni skórę.
Średnia cena: 17zł / 50ml - taką pojemność dostaliśmy, choć pełnowymiarowy produkt jest chyba większy:)
W niektórych boxach zamiast tego masła można było znaleźć olejek do twarzy i ciała z olejkiem makadamia Joanny.
Masło się średnio rozprowadza, ma zapach który z czymś mi się kojarzy, ale nie wiem z czym:) Ważne że pachnie fajnie, choć trochę zbyt mocno. Wszelkiego rodzaju balsamy, masła itp. produkty schodzą u mnie dość wolno, bo z lenistwa nie chce mi się po prysznicu bawić w smarowanie różnego rodzaju mazidłami, ale to masełko na szczęście nie jest duże, więc pewnie niedługo się z nim uporam.
DERMIKA Serum - koncentrat piękna - Specjalistyczny koncentrat piękna, to wyjątkowe serum stymulujące odnowę skóry i chroniące ją przed starzeniem. Wykorzystana w formule technologia potrójnej redukcji zmarszczek w kilku mechanizmach działa na ich zmniejszenie: zapobiega powstawaniu zmarszczek mimicznych dzięki aktywnemu peptydowi blokującemu skurcze mięśni (pro-relax complex), poprawia bilans wodnego w skórze poprze z stymulację produkcji kwasu hialuronowego w naskórku i skórze właściwej (kompleks odbudowy fizjologicznego kwasu hialuronowego) oraz wzmacnia stelaż z włókiem podporowych (kompleks odbudowy kolagenu). W efekcie otrzymano rewelacyjny produkt, który spłyca zmarszczki i zmniejsza ich widoczność, wygładza naskórek, i poprawia napięcie skóry, a zawarte w nim komórki macierzyste z Motylego Kwiatu działania przeciwzapalnie, aby spowalniać starzenie powodowane przez ukryte mikrostany zapalne.
Średnia cena: 70 zł / 30ml - w pudełku znalazła się próbka o pojemności 5ml
Serum na razie czeka na swoją kolej, mam na razie inne specyfiki do zużycia, ale na pewno je wypróbuję. Choć przy takiej pojemności ciężko będzie powiedzieć coś więcej na temat efektów stosowania serum.
Dodatkowo w pudełku znalazłam 3 próbki, które wylądowały na razie w pudełku i czekają na jakiś mój wyjazd:
- Olejek oliwkowy Barwy Harmonii GREEN OLIVE
- Olejek różany Barwy Harmonii ROSE
- Barwa Siarkowa - Krem siarkowy długotrwale nawilżający
BANDI Krem intensywnie nawilżający - Profesjonalny krem nawilżający głębokie warstwy skóry. Zawarty w preparacie niskocząsteczkowy kwas hialuronowy hamuję niekontrolowaną utratę wody z komórek i zapobiega wysuszeniu skóry. Już po kliku dniach stosowania znika uczucie ściągnięcia i szorstkości a skóra staje się gładka i elastyczna. Utrzymanie odpowiedniego nawilżenia komórek zapobiega przedwczesnemu powstawaniu zmarszczek. Dzięki lekkiej konsystencji przeznaczony do pielęgnacji skóry normalnej, mieszanej i tłustej. Doskonały pod makijaż.
Średnia cena: 48 zł / 50ml - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 30 ml
Mój sierpniowy shinyboxowy ulubieniec :) Lekki, łatwo i szybko się wchłania, ma przyjemny, delikatnie cytrusowy zapach. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest też aplikacja za pomocą pompki. Do tej pory nie znałam tej marki, ale coś mi mówi że się polubimy :)
YASUMI Emerald Cooling Mist - Odświeżająca mgiełka jest idealnym rozwiązaniem w przypadku uczucia ciężkich i zmęczonych nóg. Cryo- complex z zawartością mentolu wykazuje natychmiastowe działanie odświeżające oraz daje poczucie świeżości i lekkości nóg. Efekt chłodzący spotęgowany jest charakterystycznym, świeżym zapachem mentolu. Kamfora zawarta w preparacie stymuluje mikrokrążenie krwi, dzięki czemu zwiększa usuwanie toksyn i nadmiaru wody, ma działanie drenujące. Ekstrakt z Alg Laminaria rewitalizuje oraz stymuluje skórę dzięki zawartości mikroelementów oraz składników mineralnych. Regularne stosowanie YASUMI Emerald Cooling Mist likwiduje dyskomfort przemęczenia, dając uczucie lekkości i odświeżenia nóg.
Średnia cena: 39 zł / 200ml - miniatura w pudełku miała pojemność 50ml
Buteleczka z atomizerem z całą pewnością ułatwia aplikację mgiełki. Zapach jest świeży i mocno mentolowy, ale nie duszący. Ja nie zauważyłam żadnych efektów po jej stosowaniu, więc po zużyciu około 1/4 oddałam ją siostrze.
GLAZEL Konturówka do brwi - Nowość marki Glazel Visage! Kredka do brwi ze szczoteczką idealnie i szybko wystylizuje brwi, a dołączona szczoteczka perfekcyjnie je rozczesze, dzięki czemu w kilka sekund nabiorą pożądanego kształtu. Kredka bardzo długo utrzymuje się i nie spływa, dzięki czemu jest niezwykle trwała, wydajna i wystarcza na bardzo długo. Produkt charakteryzuje się naturalną kolorystyką, ponad to dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych, co pozwala na dobór odpowiedniego odcienia. Kosmetyk zawiera naturalne woski i oleje oraz witaminę E, dzięki czemu posiada również właściwości pielęgnacyjne.
Średnia cena: 30 zł / szt. - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Wcześniej nie stosowałam nigdy kredek do brwi, więc bardzo się ucieszyłam. Później zobaczyłam kolor kredki (brązowy) i pomyślałam: "Wrrr, dlaczego nie czarna?". Ale okazało się że kolor jest idealny, kredka ładnie podkreśla moje brwi, które dzięki załączonej szczoteczce zawsze są wyczesane :)
THE BODY SHOP Masło do ciała Wild Argan Oil - Nawilżające masło wzbogacone olejem Arganowym z Maroka to luksusowy rytuał piękna dla Twojego ciała. Zapewnia 24 godzinne nawilżenie, sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Olej arganowy, dzięki zawartości kwasów tłuszczowych nawilża, regeneruje i chroni skórę.
Średnia cena: 17zł / 50ml - taką pojemność dostaliśmy, choć pełnowymiarowy produkt jest chyba większy:)
W niektórych boxach zamiast tego masła można było znaleźć olejek do twarzy i ciała z olejkiem makadamia Joanny.
Masło się średnio rozprowadza, ma zapach który z czymś mi się kojarzy, ale nie wiem z czym:) Ważne że pachnie fajnie, choć trochę zbyt mocno. Wszelkiego rodzaju balsamy, masła itp. produkty schodzą u mnie dość wolno, bo z lenistwa nie chce mi się po prysznicu bawić w smarowanie różnego rodzaju mazidłami, ale to masełko na szczęście nie jest duże, więc pewnie niedługo się z nim uporam.
DERMIKA Serum - koncentrat piękna - Specjalistyczny koncentrat piękna, to wyjątkowe serum stymulujące odnowę skóry i chroniące ją przed starzeniem. Wykorzystana w formule technologia potrójnej redukcji zmarszczek w kilku mechanizmach działa na ich zmniejszenie: zapobiega powstawaniu zmarszczek mimicznych dzięki aktywnemu peptydowi blokującemu skurcze mięśni (pro-relax complex), poprawia bilans wodnego w skórze poprze z stymulację produkcji kwasu hialuronowego w naskórku i skórze właściwej (kompleks odbudowy fizjologicznego kwasu hialuronowego) oraz wzmacnia stelaż z włókiem podporowych (kompleks odbudowy kolagenu). W efekcie otrzymano rewelacyjny produkt, który spłyca zmarszczki i zmniejsza ich widoczność, wygładza naskórek, i poprawia napięcie skóry, a zawarte w nim komórki macierzyste z Motylego Kwiatu działania przeciwzapalnie, aby spowalniać starzenie powodowane przez ukryte mikrostany zapalne.
Średnia cena: 70 zł / 30ml - w pudełku znalazła się próbka o pojemności 5ml
Serum na razie czeka na swoją kolej, mam na razie inne specyfiki do zużycia, ale na pewno je wypróbuję. Choć przy takiej pojemności ciężko będzie powiedzieć coś więcej na temat efektów stosowania serum.
Dodatkowo w pudełku znalazłam 3 próbki, które wylądowały na razie w pudełku i czekają na jakiś mój wyjazd:
- Olejek oliwkowy Barwy Harmonii GREEN OLIVE
- Olejek różany Barwy Harmonii ROSE
- Barwa Siarkowa - Krem siarkowy długotrwale nawilżający
czwartek, 9 października 2014
Shinybox styczeń 2014
Moją przygodę z Shinybox zaczęłam z początkiem tego roku, trochę się tych pudełek nazbierało :) Najpierw zamawiając pudełka skorzystałam z opcji pakietu, 3 sztuki. Będę opisywać je po kolei, mam nadzieję że uda mi się uporać ze wszystkim do najnowszej, październikowej tajemniczej niespodzianki.
Pierwsze zdjęcia nie będą rewelacyjne. W zasadzie to będą kiepskie, bo robiłam je tylko po to, żeby wrzucić na stronę i zdobywać Shinystars. Tak więc są robione najczęściej telefonem, często z kiepskim oświetleniem - ale dokumentacja jest:)
SHINYBOX STYCZEŃ 2014
To było moje pierwsze pudełko, spodobało mi się, ale też nie bardzo miałam z czym je porównywać :)
Zawartość pudełka:
DELAWELL Oliwka do paznokci - Zmysłowa Oliwka Do Skórek i Paznokci zawiera zestaw pięciu naturalnych olejów wzmacniających strukturę skóry i paznokci. Jest pomocna podczas wykonywania zabiegu manicure przy bardzo wrażliwych, suchych i pękających skórkach okalających paznokieć. Wpływa kojąco i łagodząco na występujące podrażnienia. Olejek możemy stosować do kąpieli olejowych, ciepłych kompresów, masażu wałów paznokciowych i dłoni. Przy regularnym stosowaniu dochodzi do widocznego wzmocnienia struktur paznokci i skórek wokół paznokci.
Średnia cena: 29 zł / 15ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
W pudełkach można było też znaleźć Złotą Oliwkę Do Skórek i Paznokci.
Ja takich produktów akurat nie używam, ale oddałam koleżance, która była z prezentu bardzo zadowolona:)
DERMIKA Baza pod makijaż 'Olśnienie' LIMITED EDITION - 'Olśnienie' LIMITED EDITION to baza pod makijaż wygładzająca skórę z subtelnym efektem rozświetlającym. Baza przeznaczona jest do każdego typu cery. Już niewielka ilość bazy sprawia, że skóra staje się aksamitnie gładka i świeża, wygląda na wypoczętą i zrelaksowaną. Baza ułatwia wykonanie makijażu, sprawia, że nabiera on wyjątkowego charakteru a jego trwałość jest przedłużona. To idealny kosmetyk 'przed wyjściem' dający natychmiastowy efekt olśniewająco pięknej cery.
Średnia cena: 17 zł / 10ml - dostaliśmy miniaturkę
Bazę już zużyłam, byłam z niej zadowolona. Była lekka, dodatkowo lekko nawilżała, co w moim przypadku jest bardzo ważne.
EVREE Wygładzający peeling do stóp - Peeling skutecznie usuwa martwe komórki naskórka oraz zapobiega tworzeniu się stwardnień i zrogowaceń bez zbędnego wysuszania skóry. Zwiększa zdolność skóry do przyjmowania składników odżywczych oraz wspomaga odnowę i regenerację skóry. Zawiera: drobinki pumeksu, urea, lanolinę, wosk pszczeli oraz lawendowy olejek eteryczny.
Średnia cena: 10 zł / 75ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Peeling całkiem fajny, przyjemnie pachniał, dość dobrze złuszczał naskórek, a do tego jest w bardzo przystępnej cenie.
BIOLIQ Krem nawilżający pod oczy - Nawilża i regeneruje delikatną skórę wokół oczu. Zmniejsza opuchliznę i cienie. Pielęgnuje i intensywnie nawilża delikatną skórę wokół oczu. Zawarty w kremie wyciąg z orchidei purpurowej (Orchis mascula) działa kojąco i łagodząco. Krem wspomaga regenerację naskórka oraz skutecznie zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami. Dodatkowo chroni skórę przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników, opóźniając powstawanie pierwszych zmarszczek.
Średnia cena: 15 zł / 15ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
W innych pudełkach można było też znaleźć krem nawilżająco-matujący do cery mieszanej lub krem nawilżająco-regenerujący do cery suchej.
Nie miałam akurat na stanie żadnego kremu pod oczy, więc ten mi się przydał. Używam go nadal, bo z systematycznością u mnie kiepsko i czasami po prostu zapominam go nałożyć :>
PAESE 'LINEA' Automatyczny eyeliner - Metaliczna kredka do oczu o miękkiej, kremowej konsystencji. Przedłużona trwałość kredki pozwala na utrzymanie idealnego makijażu oka do 12h. Silikonowa baza sprawia, że produkt jest miękki i łatwy w aplikacji. Kredka dostępna jest w 5 kolorach o intensywnym metalicznym blasku: Black Glam, Brown Glam, Olive Glam, Blue Glam i Plum Glam. Kredka nie zawiera konserwantów.
Średnia cena: 23 zł / szt. - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
W moim pudełku znalazł się kolor oliwkowy, kredka została przeze mnie użyta może ze trzy razy. Nawet nie wiem dlaczego, kolor w zasadzie nie jest zły, ale ja "makijażowo" ciągle jestem gdzieś w lesie:P
Pierwsze zdjęcia nie będą rewelacyjne. W zasadzie to będą kiepskie, bo robiłam je tylko po to, żeby wrzucić na stronę i zdobywać Shinystars. Tak więc są robione najczęściej telefonem, często z kiepskim oświetleniem - ale dokumentacja jest:)
SHINYBOX STYCZEŃ 2014
To było moje pierwsze pudełko, spodobało mi się, ale też nie bardzo miałam z czym je porównywać :)
Zawartość pudełka:
DELAWELL Oliwka do paznokci - Zmysłowa Oliwka Do Skórek i Paznokci zawiera zestaw pięciu naturalnych olejów wzmacniających strukturę skóry i paznokci. Jest pomocna podczas wykonywania zabiegu manicure przy bardzo wrażliwych, suchych i pękających skórkach okalających paznokieć. Wpływa kojąco i łagodząco na występujące podrażnienia. Olejek możemy stosować do kąpieli olejowych, ciepłych kompresów, masażu wałów paznokciowych i dłoni. Przy regularnym stosowaniu dochodzi do widocznego wzmocnienia struktur paznokci i skórek wokół paznokci.
Średnia cena: 29 zł / 15ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
W pudełkach można było też znaleźć Złotą Oliwkę Do Skórek i Paznokci.
Ja takich produktów akurat nie używam, ale oddałam koleżance, która była z prezentu bardzo zadowolona:)
DERMIKA Baza pod makijaż 'Olśnienie' LIMITED EDITION - 'Olśnienie' LIMITED EDITION to baza pod makijaż wygładzająca skórę z subtelnym efektem rozświetlającym. Baza przeznaczona jest do każdego typu cery. Już niewielka ilość bazy sprawia, że skóra staje się aksamitnie gładka i świeża, wygląda na wypoczętą i zrelaksowaną. Baza ułatwia wykonanie makijażu, sprawia, że nabiera on wyjątkowego charakteru a jego trwałość jest przedłużona. To idealny kosmetyk 'przed wyjściem' dający natychmiastowy efekt olśniewająco pięknej cery.
Średnia cena: 17 zł / 10ml - dostaliśmy miniaturkę
Bazę już zużyłam, byłam z niej zadowolona. Była lekka, dodatkowo lekko nawilżała, co w moim przypadku jest bardzo ważne.
EVREE Wygładzający peeling do stóp - Peeling skutecznie usuwa martwe komórki naskórka oraz zapobiega tworzeniu się stwardnień i zrogowaceń bez zbędnego wysuszania skóry. Zwiększa zdolność skóry do przyjmowania składników odżywczych oraz wspomaga odnowę i regenerację skóry. Zawiera: drobinki pumeksu, urea, lanolinę, wosk pszczeli oraz lawendowy olejek eteryczny.
Średnia cena: 10 zł / 75ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Peeling całkiem fajny, przyjemnie pachniał, dość dobrze złuszczał naskórek, a do tego jest w bardzo przystępnej cenie.
BIOLIQ Krem nawilżający pod oczy - Nawilża i regeneruje delikatną skórę wokół oczu. Zmniejsza opuchliznę i cienie. Pielęgnuje i intensywnie nawilża delikatną skórę wokół oczu. Zawarty w kremie wyciąg z orchidei purpurowej (Orchis mascula) działa kojąco i łagodząco. Krem wspomaga regenerację naskórka oraz skutecznie zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami. Dodatkowo chroni skórę przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników, opóźniając powstawanie pierwszych zmarszczek.
Średnia cena: 15 zł / 15ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
W innych pudełkach można było też znaleźć krem nawilżająco-matujący do cery mieszanej lub krem nawilżająco-regenerujący do cery suchej.
Nie miałam akurat na stanie żadnego kremu pod oczy, więc ten mi się przydał. Używam go nadal, bo z systematycznością u mnie kiepsko i czasami po prostu zapominam go nałożyć :>
PAESE 'LINEA' Automatyczny eyeliner - Metaliczna kredka do oczu o miękkiej, kremowej konsystencji. Przedłużona trwałość kredki pozwala na utrzymanie idealnego makijażu oka do 12h. Silikonowa baza sprawia, że produkt jest miękki i łatwy w aplikacji. Kredka dostępna jest w 5 kolorach o intensywnym metalicznym blasku: Black Glam, Brown Glam, Olive Glam, Blue Glam i Plum Glam. Kredka nie zawiera konserwantów.
Średnia cena: 23 zł / szt. - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
W moim pudełku znalazł się kolor oliwkowy, kredka została przeze mnie użyta może ze trzy razy. Nawet nie wiem dlaczego, kolor w zasadzie nie jest zły, ale ja "makijażowo" ciągle jestem gdzieś w lesie:P











