Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 lipca 2015

SYIS - serum kolagenowe do paznokci

Moje paznokcie od kiedy pamiętam były słabe, miękkie, łatwo się łamały o rozdwajały. Nigdy nie potrafiłam ich zapuścić. Przez jakiś czas (dość długi, bo jakieś 3-4 lata) nosiłam tipsy - to była dla mnie jedyna możliwość, żeby moje paznokcie wyglądały. Ale z tipsów w końcu zrezygnowałam i postanowiłam "naprawić" swoje pazurki :) Testowałam naprawdę wiele różnych produktów, jedne spisywały się lepiej, inne gorzej - standard :) A jak spisało się znalezione w walentynkowym Shinyboxie serum kolagenowe?


Przeznaczone do pielęgnacji kruchych, łamliwych i rozdwajających się paznokci zarówno dłoni jak i stóp. Wspomaga regenerację, wyrównuje i odbudowuje płytkę paznokcia, wzmacnia wały około paznokciowe, nawilża i odżywia. Dzięki zawartości kolagenu uelastycznia i wygładza skórę. Olejek z drzewa herbacianego działa antyseptycznie i łagodząco. Paznokcie stają się twardsze, zdrowsze i lśniące, a skóra wokół długotrwale nawilżona i odżywiona.


Serum można kupić w sklepie internetowym producenta, za 10 ml musimy zapłacić 35,00 zł. Nie wiem czy można kosmetyki tej marki kupić gdzieś stacjonarnie.

Serum znajduje się w ciemnej, szklanej, niewielkiej buteleczce. Aplikujemy je na paznokcie za pomocą pipetki, wystarcza naprawdę niewielka ilość. Problem pojawia się pod koniec, bo pipetka jest trochę za krótka i resztę serum trzeba albo zostawić albo wydobywać w inny sposób (ja je wylewałam z buteleczki). Dodatkowo serum dostajemy zapakowane w kartonik.


Serum jest bezbarwne i ma dość gęstą, żelową konsystencję. Aplikuje się łatwo, nie spływa z paznokci, nie pozostawia żadnej tłustej warstwy. Wchłania się w przeciągu minuty. Zapach jest całkiem przyjemny, ale nie utrzymuje się na paznokciach.


Te z Was, które czytają mojego bloga w miarę regularnie mogą kojarzyć, że to serum pojawiło się już w ulubieńcach :) Wiec jak można się domyślić - recenzja będzie pozytywna :) Tradycyjnie nie przeczytacie nic na temat wpływu tego serum na skórki, bo nigdy nie miałam z  nimi problemu. 

Jak znalazłam serum w pudełku to bardzo się ucieszyłam i byłam bardzo ciekawa jego działania. Producent zaleca stosowanie go dwa razy dziennie na oczyszczoną płytkę paznokcia i skórę wokół niego. Stwierdziłam, że jestem w stanie jakoś przeboleć brak lakierów i przystąpiłam do działania :) Nakładałam go systematycznie, rano i wieczorem, rano i wieczorem. Po jakichś trzech dniach miałam wrażenie, że moje paznokcie stały się trochę twardsze. Stwierdziłam, że sobie to wmawiam, że to efekt placebo, ale nie. Paznokcie naprawdę były mocniejsze! Tak więc nadal dwa razy dziennie nakładałam serum i piłowałam paznokcie - nie chciałam żeby były zbyt długie z obawy przed złamaniem. Z biegiem czasu paznokcie przestały się rozdwajać, ale największą chyba radość poczułam jak mogłam nimi w końcu postukać o stół :) Wcześniej były za miękkie i nie potrafiłam tego zrobić :) 


Czy moje paznokcie są teraz twarde jak diament? Nie, nie są :) Ale nie łamią się, nie rozdwajają i są dużo twardsze niż wcześniej. Dla mnie jest to efekt bardzo satysfakcjonujący. Jeśli chodzi o wydajność to serum używane dwa razy dziennie wystarczyło mi na około 1,5 miesiąca. Długo? Krótko? Szczerze mówiąc to myślałam, że będzie ze mną nieco dłużej :) Na razie nie zapuściłam jeszcze paznokci, ale to raczej dlatego że z rozmysłem ciągle je skracałam. Teraz postanowiłam wrócić do hybryd, może przy tej okazji moje pazurki staną się trochę dłuższe :) Czy moim zdaniem to serum działa cuda? Poniekąd tak, chyba nawet Eveline 8w1 nie zadziałała u mnie tak dobrze. Ale jeśli Wasze paznokcie są w ogólnie dobrej kondycji, to nie wiem czy efekt będzie tak zauważalny jak u mnie.

A jaki jest Wasz ulubiony produkt wzmacniający paznokcie?

środa, 29 kwietnia 2015

EVELINE - arganowy balsam do skórek i paznokci

Nadeszła pora na recenzję ostatniego produktu z paczki od Eveline, a jest nim arganowy balsam do skórek i paznokci. Moje paznokcie w zasadzie od zawsze były słabe, miękkie, łatwo się łamały i rozdwajały. Za to nigdy nie miałam problemu ze skórkami - nigdy ich nie wycinałam ani nawet nie odsuwałam bo nie miałam takiej potrzeby. Z tego serum w paczce bardzo się ucieszyłam, miałam nadzieję że znalazłam kolejny produkt który pomoże mi w walce o mocne paznokcie. Czy się udało?


Balsam SOS X-Treme Care to najlepsza terapia pielęgnacyjna i nawilżająca dla skórek i paznokci. Produkt zapewnia im właściwą ochronę, a efekty działania kosmetyku są zauważalne niemal natychmiast. Preparat wygładza skórki otaczające płytkę paznokcia. Wzmacnia i odżywia giętkie, łamliwe i rozdwajające sie paznokcie, przywraca im połysk.
Wskazania do stosowania preparatu:
♦ suche, pozadzierane skórki,
♦ skórki uszkodzone przez manicure,
♦ paznokcie giętkie, łamliwe, rozdwajające się.



Z dostępnością produktów Eveline nie ma większych problemów, kupimy je w większych i mniejszych drogeriach oraz sklepie internetowym producenta. Za opakowanie o pojemności 12 ml zapłacimy w granicach 13-18 zł.

Balsam znajduje się w miękkiej estetycznej tubce zakończonej dzióbkiem z niewielkim otworem, typowym dla wielu kremów pod oczy. Nie ma problemu z wydobyciem odpowiedniej ilości produktu. Zużycie kosmetyku jest widoczne pod światło. Dodatkowo na początku balsam otrzymujemy w kartonowym opakowaniu.


Balsam ma kremową, dość gęstą konsystencję. Pachnie przyjemnie, trochę słodkawo i ma niebyt przyjemny brudnobrązowy kolor, ale po wsmarowaniu jest oczywiście niewidoczny :) Wchłania się dość szybko, wystarczy naprawdę niewielka ilość, żeby nanieść ją na skórki i paznokcie. Jeśli balsamu nałożymy zbyt dużo i nie wsmarujemy go dobrze to będziemy wyglądały jakbyśmy miały niezbyt czyste paznokcie przy skórkach :>


Od tego balsamu oczekiwałam wiele, zwłaszcza że inny produkt do paznokci od Eveline (odżywka 8w1) sprawuje się u mnie naprawdę dobrze. Tak jak pisałam wcześniej - nie mam problemu ze skórkami, więc nie jestem w stanie ocenić działania kosmetyku w tej kwestii. Ale czytałam już na kilku blogach że poprawia stan skórek - pozostaje mi tylko w to wierzyć :)
A jak się ma sprawa z oddziaływaniem na giętkie, łamliwe, rozdwajające się paznokcie (czyli takie jak moje)? Zacznę może od tego, że od lutego przez około miesiąc używałam serum z lutowego Shinyboxa, które w widoczny sposób poprawiło stan moich paznokci. Po otrzymaniu tego balsamu odstawiłam serum, żeby móc ocenić obiektywnie jak spisuje się balsam. A spisuje się niestety nijak :( Nie pogorszył na szczęście tego co udało mi się osiągnąć, ale nie wpłynął na wzmocnienie moich paznokci. Używałam go codziennie wieczorem, tak jak zaleca producent i niestety nie zauważyłam jakiejkolwiek zmiany, poza tym że nadaje paznokciom delikatny połysk. Przypuszczalnie balsam ten lepiej spisze się u osób, które liczą na pielęgnację i odżywienie skórek, a nie paznokci.


Używałyście tego bądź innego produktu do paznokci od Eveline? A może macie jakiś swój inny hit, który wzmacnia Wasze pazurki?