Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Goldwell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Goldwell. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 grudnia 2015

Denko listopadowe

W listopadzie poszło mi dość skromnie jeśli chodzi o zużycia. Ale to oczywiście nie zmienia faktu, że każde zdenkowane opakowanie cieszy i pozwala otworzyć następne w kolejce :)


W denku tradycyjnie znalazły się zarówno produkty które kupię i chętnie do nich wrócę, takie których nie kupię z różnych względów oraz takie co do których nie jestem do końca zdecydowana.


1 - BIODERMA - płyn micelarny
Bardzo skuteczny, bardzo delikatny i bardzo drogi. No, może nie bardzo drogi, ale sporo droższy od innych, równie skutecznych. Jego pełna recenzja ukaże się lada dzień, ale już mogę napisać że kupię go ewentualnie jedynie w dobrej promocji. Bez niej wolę dużo tańszego, a równie skutecznego różowego Garniera.

2 - BIOLAVEN - żel do mycia twarzy
Żel dobrze oczyszcza, nieźle radzi sobie również z demakijażem. Nie wysusza, ale też nie nawilża. Zapach jest bardziej winogronowy niż lawendowy, co mnie akurat bardzo ucieszyło :) Z chęcią będę do niego co jakiś czas wracać, a Wy możecie więcej o tym żelu przeczytać tutaj.

3 - DERMIKA - emulsja do nawilżania i łagodzenia
Pisałam o niej całkiem niedawno, w tym poście. Kosmetyk bezzapachowy, szybko się wchłaniał, nieźle nawilżał. Niestety mnie zapychał, a szkoda, bo poza tym spisywał się całkiem nieźle.


4 - NO 36 - antyperspirant do stóp
Dość przyjemny zapach, całkiem szybkie wchłanianie. I to tyle. Nie zauważyłam żeby redukował pocenie, więc pewnie już się więcej nie spotkamy.

5 - ORIFLAME - krem do stóp
Zapach był bardzo dziwny. Z jednej strony trochę mentolowy, ale miał w sobie też coś co bardzo drażniło mój nos, coś nieprzyjemnego. Krem pozostawiał do tego po sobie lepką warstwę i cieszę się że miał tak małą pojemność, bo szybko się skończył :)

6 - YVES ROCHER - żel pod prysznic
Świąteczna limitka o zapachu czekolady i pomarańczy, ale od czasu do czasu widuję ją w sklepie internetowym. Pachnie cudownie, jak Delicje szampańskie. Dobrze się pieni, utrzymuje przez jakiś czas na skórze. Jeśli tylko na nią trafię to z pewnością wyląduje w moim internetowym koszyku :)


7 - JOANNA - maseczka do włosów z keratyną
Ta tubka pochodzi z opakowania z farbą do włosów, ale przekopałam Internety i okazuje się że jest też sprzedawana solo. Bardzo się z tego cieszę, bo po jej użyciu włosy były gładkie, miękkie, sypkie i łatwo się rozczesywały. Chętnie kupię pełnowymiarową wersję.

8 - GOLDWELL - spray do włosów zwiększający objętość
Mimo że jest malutki to był ze mną strasznie długo - po prostu rzadko używam lakierów do włosów. Nie zauważyłam żeby zwiększał objętość, a jeśli chodzi o utrwalenie fryzury to też nie było powalająco. Do tego cena około 50 zł / 300 ml na pewno nie zachęca do zakupu.

9 - GOLDWELL - krem do stylizacji włosów
Bardzo wydajny. W wypadku kremu utrwalenie fryzury i zwiększenie objętości włosów były całkiem niezłe, ale niestety pod koniec dnia włosy sprawiały wrażenie tłustych i nieświeżych. Podobnie jak w przypadku lakieru cena jest zdecydowanie zbyt wysoka 57 zł / 75 ml.


10-13 - SKIN79 - maski w płacie
Na temat całej serii tych kolorowych maseczek będziecie mogły przeczytać niebawem. Masek jest 5 (zieloną zużyłam jeszcze w październiku). Mogę zdradzić tu, że znalazłam wśród nich i takie do których chętnie wrócę, jak i takie których nigdy więcej nie chcę u siebie zobaczyć :)

14 - KA-HA - wosk zapachowy
Dostałam go (a w zasadzie je, bo były dwa) od Mineralnej Kasi. Pachniały przyjemnie, jesiennie, otulająco. Kasia, zacznij w końcu sprzedawać te swoje wyroby, chętnych na pewno znajdziesz!

U mnie to tyle. Znacie coś z tych kosmetyków? A jak Wam poszło zużywanie w listopadzie?

sobota, 14 marca 2015

Shinybox marzec 2015

Kolejny piątek trzynastego miał zostać uprzyjemniony przez nowe pudełko Shinybox. Czy rzeczywiście dzięki temu boxowi dzień stał się przyjemniejszy? Zaraz się okaże :)

Marcowe pudełko przygotowywane było pod hasłem "Girl on fire", podpowiedzi jak co miesiąc były zachęcające. Samo pudełko bardzo mi się spodobało, z pewnością wykorzystam je (jak wiele innych) na różne drobiazgi.


Po zdjęciu wieczka poczułam małe rozczarowanie (nie przez zawartość, bo do niej jeszcze nie doszłam). Myślałam, że w środku będzie wyglądać tak na fanpage Shiny, ale okazało się że jest jak zwykle - miała bibułka z naklejką z motywem przewodnim pudełka. Nic to, przecież nie wstążeczka jest najważniejsza, ale same powiedzcie - czy tak nie byłoby ładniej?



W pudełku znalazłam pięć kosmetyków pełnowymiarowych (w tym jeden gratis) i jedną miniaturę. Dodatkowo jak zwykle w pudełku znalazło się też kilka ulotek i kuponów zniżkowych.


MOKOSH - glinka biała
Średnia cena 23,00 zł / 200 ml - w pudełku znalazł się kosmetyk pełnowymiarowy
Info od Shiny: Łagodna dla skóry, usuwa zanieczyszczenia, wygładza i uelastycznia. Cechuje ją lekka i jedwabista konsystencja. Można ją stosować do masek i kąpieli. Produkt  100% naturalny z najlepszej jakości surowca zgodnego z certyfikatem Ecocert.


Nie tak dawno zdenkowałam białą glinkę od Organique, byłam bardzo zadowolona z jej działania, ale stwierdziłam że wolę gotowe maseczki :) Dalej tak twierdzę, co nie zmienia faktu że zużyję ją z wielką przyjemnością (mam nadzieję). Zwłaszcza, że białe glinki wydają się najbardziej dopasowane do mojej cery.

DELAWELL - czysty olej awokado 100%
Średnia cena 22,00 zł / 30 ml - otrzymałyśmy produkt pełnowymiarowy
Info od Shiny: Działa na skórę zmiękczająco, nawilżająco i regenerująco. Słynie m.in. z bogatej zawartości witamin takich jak A, B1, B2 i D, E. Idealny do pielęgnacji skóry twarzy, ciała oraz włosów.


Jakoś nie mogę się przekonać do używania olejów/olejków. Robiłam do tego podejścia kilka razy, ale jakoś zawsze kończyło się na moim słomianym zapale :) Ten powinien być dobrym uzupełnieniem do maseczek z białej glinki, więc mam nadzieję że wyjdzie z tego niezły duet, a ja w końcu zacznę się przekonywać do olejków :)

ETRE BELLE - wodoodporna kredka do oczu
Średnia cena 38,00 zł / szt. - produkt w pudełku był pełnowymiarowy
Info od Shiny: Długo utrzymująca się, miękka kredka typu eyeliner o kremowej konsystencji umożliwia idealne obrysowanie oczu od rana do wieczora.


Kredka na zdjęciu wyszła mi jakaś brązowa, ale zapewniam że jest czarna :) Shiny w tym wypadku chyba nawet nie dawało różnych kolorów, tylko postawiło na bezpieczną czerń. Ja używam eyelinerów, ale w pisaku bądź innych płynnych, ale do kredek jakoś nie mogę się przekonać. Obawiam się, że i ta raczej nie będzie używana zbyt często.

GOLDWELL - krem do stylizacji włosów
Średnia cena 57,00 zł / 75 ml - dostałyśmy miniaturę o pojemności 20 ml (~ 15 zł)
Info od Shiny: Wielozadaniowy krem do stylizacji włosów. Optycznie zwiększa ich objętość, nadaje im elastyczności i sprężystości. Dzięki składnikowi "SuperEgo" fryzurę w każdej chwili można poddać zabiegowi re-stylizacji.


Używam różnych produktów do stylizacji moich krótkich włosów - pianki, gumy, lakiery... Więc i ten zużyję z ciekawości, ale na pewno nie kupię go za taką cenę :)

ŚWIT PHARMA - skarpetki SPA dla stóp
Średnia cena 15,00 zł / op. - produkt był oczywiście pełnowymiarowy
Info od Shiny: Innowacyjny produkt do profesjonalnej pielęgnacji stóp. Dzięki kompleksowi składników aktywnych, regeneruje i dobrze odżywia skórę stóp. Posiada właściwości dezodorujące i odświeżające. Wygładza, zmiękcza i nawilża suchy naskórek oraz działa antybakteryjnie.


Od jakiegoś czasu bardzo chciałam kupić sobie tego typu skarpetki, ale zależało mi na złuszczających. Ale te też zużyję z wielką przyjemnością, chyba dzisiaj zrobię sobie jakiś wieczór SPA :)

DOVE - kostka myjąca
Średnia cena - 6,00 zł / 100 g - otrzymałyśmy produkt pełnowymiarowy (gratis)
Info od Shiny: Zawiera niezwykle delikatne składniki myjące, które skutecznie oczyszczają skórę, nie powodując podrażnień. Składa się w 1/4 z kremu nawilżającego, dzięki czemu pielęgnuje skórę, przywracając jej prawidłowy poziom nawilżenia.


To gratis, więc nie ma co marudzić, ale to drugie z rzędu mydło w kostce:/ Moje poleci do mamy, bo u mnie przeleżałoby pewnie z rok. Shiny mogłoby troszkę bardziej postawić czasami na różnorodność. Można było wrzucić inny gratis o tej wartości, choćby chusteczki odświeżające czy żel antybakteryjny, niekoniecznie wysokopółkowy.

Kilka słów podsumowania: przyznaję się, że jak zwykle podglądałam na fb jaka jest zawartość i czytając wypowiedzi sama poczułam się rozczarowana i uznałam pudełko jako kiepskie. Ale jak już tak trochę ochłonęłam i przyjrzałam się mu na spokojnie to stwierdziłam, że wcale nie jest takie złe. Po prostu w ostatnich miesiącach Shiny zachwycał, więc ten box na tle poprzednich pudełek wypada trochę słabiej, ale jednak nie uważam żeby to było źle wydane 49 złotych. Glinkę zużyję z wielką chęcią (razem z olejkiem), tak samo skarpety. Krem do stylizacji z pewnością się u mnie nie zmarnuje, kredka do oczu choć może nie codziennie to raczej będzie używana, jedynie mydło (które i tak jest gratisem) wyląduje u kogoś innego.

A tak prezentują się wszystkie kosmetyki razem:


A Wy zamawiałyście w tym miesiącu Shinyboxa? Jesteście z niego zadowolone czy nie bardzo?

piątek, 10 października 2014

Shinybox luty 2014

Walentynkowy box, czy fajny? Mi średnio przypadł do gustu, choć znalazłam w nim produkt, po który na pewno będę jeszcze sięgać :) Zerknijmy do środka:

BIELENDA Multifunkcyjny krem CC 10w1 - Innowacyjny krem do ciała CC 10w1 skutecznie udoskonala wygląd skóry, maskuje niedoskonałości, ujędrnia, intensywnie nawilża. Rozświetlające mikropigmenty odbijają światło i błyskawicznie dodają skórze blasku. Lekka, nietłusta formuła szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu. Maskuje niedoskonałości, neutralizuje zaczerwienienia, tonuje i ujednolica koloryt skóry, dodaje satynowego blasku, rozświetla i energizuje skórę, intensywnie nawilża przez 24 h, idealnie wygładza i ujędrnia ciało, poprawia kondycję skóry, nadaje ciału piękny, zdrowy wygląd, zawiera naturalny filtr UV. Efekt stosowania kremu to nieskazitelna, piękna, gładka i rozświetlona skóra ciała
Średnia cena: 25 zł / 175ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
I to właśnie jest mój faworyt tego pudełka :) Co prawda z używaniem go musiałam zaczekać mniej więcej do kwietnia/maja jak zrobiło się ciepło, ale moim zdaniem było warto. Krem tworzy na skórze "efekt rajstop" - ma działanie troszkę podobne do balsamu brązującego, ale daje delikatniejszy efekt, skóra wygląda jak lekko muśnięta słońcem. Dodatkowo w kremie znajdują się błyszczące drobinki (to akurat podobało mi się trochę mniej). Krem dość szybko się wchłaniał i nie brudził ubrań. Z pewnością jeszcze go kupię.


AROMATHERAPYBAR Olejek do masażu i kąpieli - Olejek w kompozycji cynamon z pomarańczą lub pomarańcza z grejpfrutem. Olejki wykazują bardzo dobre właściwości pielęgnacyjne, ujędrniają, wygładzają i uelastyczniają skórę. Świetne do masażu, a przy tym pięknie pachną i pozostawiają skórę delikatnie wonną i aromatyczną. 
Średnia cena: 18 zł / 30ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
W moim pudełku znalazła się wersja z cynamonem. Pachnie tak... świątecznie - bożonarodzeniowo oczywiście. Nie zachwycił mnie szczególnie, użyłam go kilka razy i leży teraz gdzieś w kącie. Może w trakcie świąt znajdę dla niego jakieś zastosowanie, niekoniecznie do ciała:)

JOKO Maskara Queen Size - Najnowsze maskary marki JOKO to propozycja dla kobiet, które chcą nie tylko podkreślać swoją urodę, ale i zapewniać rzęsom codzienną ochronę. Podstawowym składnikiem maskar Queen Size jest winyl, który zwiększa odporność na czynniki zewnętrzne i elastyczność rzęs oraz gwarantuje przedłużoną trwałość makijażu. W ofercie znajdują się trzy maskary: Maximum Volume & Curl Up – pogrubia i podkręca rzęsy profilując kształt oka, Super Length & Curl Up – wydłuża i podkręca rzęsy nawet w kącikach oczu oraz Long & Volume & Waterproof – wydłuża i pogrubia każdą rzęsę z osobna.
Średnia cena: 26 zł / szt. - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Mi trafiła się wersja wydłużająco-podkręcająca. Generalnie jak zobaczyłam tusz to się ucieszyłam, bo mój ówczesny się akurat kończył. Ale niestety ten okazał się strasznym bublem - nie podkręcał, nie wydłużał, w zasadzie nie robił nic. Wyrzuciłam go prawie nieużywany przy okazji jakichś kosmetycznych porządków :>

GOLDWELL Spray do włosów Big Finish
-
Big Finish to mikroskopijny spray dla mocnego utrwalenia włosów i zwiększenia objętości na cały dzień. Spray chroni przed dużą wilgotnością powietrza, nadaje dodatkową obfitość włosów oraz chroni kolor. Nawet przy dużej wilgotności powietrza fryzura pozostaje nienaruszona. Big Finish Spray sprawia, że włosy stają się gęstsze a jednocześnie pozostają gładkie i miękkie w dotyku. Rezultat to zwiększona gęstość i elastyczność włosów oraz niespotykana dotąd objętość. Dzięki technologii FlexShine z włosów zostaje wydobyty naturalny blask i jedwabisty połysk. Idealny na każde warunki pogodowe. Zawiera formułę ochrony koloru włosów farbowanych.
Średnia cena: 50 zł / 300ml - dostaliśmy miniaturkę bodajże 50ml
Mam dość krótkie włosy i prostą fryzurę, która nie wymaga zbyt dużo. Lakier ma plus za pojemność, bez problemu można go wrzucić do torebki, ale z całą pewnością nie zapewniał utrwalenia fryzury na cały dzień. Nie był zły, ale na pewno nie kupiłabym go za taką cenę.

WHITE FLOWER'S EXPERIENCE Maseczki błotne
-
Maseczka błotna Ani-Age to unikalne połączenie właściwości minerałów Morza Martwego z kwasem hialuronowym. Maseczka do skóry z problemami to legendarne błoto z Morza Martwego w jego najczystszej postaci. Maseczka pielęgnacyjna do cery suchej i wrażliwej to unikalne, wyważone połączenie działania minerałów z Morza Martwego z delikatnym, odżywczo-pielęgnacyjnym działaniem olejku ze słodkich migdałów. W lutowym pudełku ShinyBox znalazł się zestaw trzech opisanych maseczek, po jednej z każdego rodzaju.
Średnia cena: 19 zł / zestaw
Jedną z maseczek oddałam, dwie pozostałe zużyłam. Bardzo fajne, skóra była po nich wyraźnie gładsza i oczyszczona.