Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medispirant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Medispirant. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 lutego 2015

Denko styczniowe

Kolejny raz udało mi się zużyć całkiem sporo produktów. Dodatkowo na początku stycznia zrobiłam przegląd kolorówki i pożegnałam się z niektórymi kosmetykami.


Tym razem oprócz kosmetyków pielęgnacyjnych udało mi się też zdenkować coś z kolorówki, a to wcale nie jest takie proste :)



1 - GABRIELA SABATINI - Ocean Sun
Nawet nie wiem która to już butelka - bardzo lubię ten zapach, jest taki świeży, przyjemny. Kojarzy się z latem i raczej na taką porę roku pasuje, ale ja używam wiosną, latem, jesienią i zimą. Kupuję zazwyczaj w jakiejś promocji za mniej niż 30 zł.
Z pewnością kupię ponownie

2 - MAYBELLINE - tusz do rzęs Volum Express Turbo Boost
Żadnego turbo boost na moich rzęsach nie zauważyłam. Maskara nie była zła, nie sklejała, nie zbijała się w grudki, nie kruszyła się. Ale efekt jaki dawała na rzęsach był jak dla mnie za słaby, dodatkowo lubiła się odbijać na powiekach.
Nie kupię ponownie

3 - MISS SPORTY - eyeliner w pisaku Cat's Eyes
Nawet się polubiliśmy. Naprawdę czarny i ta czerń pozostawała na powiekach do wieczora. Pisak dość gładko się "prowadził", jednak końcówka dość szybko wyschła i malowałam kreski bokiem flamastra (a trzymałam go zawsze pisakiem w dół). 
Być może kupię ponownie

4 - MY SECRET - hardener 3 in 1
To była wielofunkcyjna odżywka do paznokci, która miała pełnić funkcję: utwardzacza płytki paznokcia, bazy chroniącej i lakieru nawierzchniowego. Jako utwardzacz nie zdziałała zupełnie nic. Jako baza chroniąca spisała się jak każdy inny bezbarwny lakier. Jako lakier nawierzchniowy - nadawała lekki połysk, ale nie przedłużała trwałości lakieru.
Nie kupię ponownie

5 - EVELINE - odżywka do paznokci 8 w 1
Jedni ją kochają inni nienawidzą - mi bliżej do tej pierwszej grupy. Pozwoliła mi doprowadzić do ładu paznokcie po zdjęciu tipsów - stosowałam ją wtedy ponad miesiąc. Jako że naczytałam się sporo negatywnych rzeczy na jej temat często robiłam sobie przerwy w jej stosowaniu i starałam się żeby "seria" nie była dłuższa niż 2 tygodnie. Aktualnie noszę hybrydy i po ich zdjęciu robię sobie 3-4 dniową serię z Eveline i dopiero po tym czasie nakładam znów lakier hybrydowy. Nadal nie potrafię zapuścić paznokci, nadal nie są super twarde, ale da się żyć:)
Kupię ponownie


6 - BIAŁY JELEŃ - płyn micelarny
Pełna recenzja tutaj. Ja niestety okazuję się wyjątkiem, bo płyn zbiera bardzo dobre opinie w Internecie.
Zdecydowanie nie kupię

7 - BINGOSPA - maska do twarzy ze 100% olejem winogronowym
Miała przede wszystkim nawilżać. Nie robiła w sumie nic...
Na pewno nie kupię

8 - LIRENE - peeling enzymatyczny
Pełna recenzja tutaj. To czego w recenzji nie napisałam (bo nie byłam do końca pewna) to że powodował u mnie powstawanie jakichś podskónych paskud. Nadal nie mam pewności że to ten peeling jest za to odpowiedzialny, jednak niespodzianki zazwyczaj pojawiały się 1-2 dni od użycia peelingu. Generalnie opinie o nim są dość dobre, więc ja uznałam że to po prostu nie jest kosmetyk dla mnie.
Nie kupię ponownie

9 - LIERAC - płyn micelarny
Miniatura z Shinyboxa. Średnio sobie radził z demakijażem, a do tego bardzo intensywnie pachniał. Mi osobiście ten zapach nie odpowiadał, był zbyt ciężki. A do tego ta cena - 65 zł / 200 ml!
Z pewnością nie kupię

10 - BIOLIQ - serum rewitalizujące
Pisałam o nim całkiem niedawno, o tutaj. Moja pierwsza przygoda z serum i od razu udana :) Teraz chcę wypróbować serum nawilżające z Bielendy.
Kupię ponownie

11 - YVES ROCHER - krem do demakijażu z wyciągiem 3 herbat
Miniaturka z jakiegoś zestawu podróżnego. Pachniał jak krem biurowy, z demakijażem radził sobie nawet nieźle, ale bez szału.
Nie kupię ponownie


12 - YVES ROCHER - żel pod prysznic Owoc granatu z Hiszpanii
Ten zapach należy do moich ulubionych - świeży, energetyzujący, zagości u mnie jeszcze nie raz. Ogólna recenzja tych żeli znajduje się tutaj.
Na pewno kupię ponownie

13 - MEDISPIRANT - antyperspirant żel pod prysznic
Pienił się nawet nieźle, był w zasadzie bezzapachowy, ale umówmy się - od tego typu produktu oczekiwałam w kwestii zapachu tylko tego, żeby nie śmierdział:> Ale najważniejszego zadania (ograniczenia potliwości) nie spełniał niestety. Bardzo wydajny!
Nie kupię

14 - BALNEOKOSMETYKI - biosiarczkowy szampon
Pięknie pachniał! Pienił się też nieźle. Generalnie w stosunku do szamponów nie mam zbyt wielkich wymagań, a w moich zapasach na razie jest ich sporo, więc i tak nie planuję zakupów.
Nie wiem czy kupię

15 - BALNEOKOSMETYKI - bosiarczkowy żel peelingujący do mycia ciała
Pachniał podobnie jak szampon - cytrusowo, baaaardzo przyjemnie. Działanie peelingujące nie jest może jakieś spektakularne, zaś działania antycellulitowego przy takiej pojemności nie da się ocenić, ale i tak oceniam produkt jako całkiem udany. Ale chyba cena 28 zł / 200 ml to sporo.
Raczej nie kupię


16 - ORGANIQUE - peeling Eternal Gold
Zachwycałam się nim tutaj. Cena mnie skutecznie odstrasza, ale chyba będę polować na jakieś promocje. Na razie mam jeszcze jeden w zapasie:)
Nie wiem czy kupię ze względu na cenę

17 - EVREE - peeling do stóp
On też miał już swój debiut na moim blogu, dokładnie tu. W zasadzie nie ma co dodawać
Kupię ponownie

18 - DOVE - antyperspisant
Nie lubię antyperspirantów w sprayu. Tym uraczył mnie Shinybox, więc zużyłam. Pachniał przyjemnie, świeżo - jak na Dove przystało :) Śladów na ubraniach nie zauważyłam, działanie jak dla mnie średnie.
Nie kupię


19,20 - CLEANIC - płatki kosmetyczne
Tradycyjnie, idą jak woda :)
Kupię ponownie

21 - NU - zmywacz do paznokci w chusteczkach
Śmierdzi niemiłosiernie i jest strasznie tłusty.
Nie kupię

22 - DADA - chusteczki nawilżane
Zawsze mam pod ręką jakieś nawilżane chusteczki, używam ich najczęściej rano do wycierania podkładu z ręki, ale zastosowanie dla tych chusteczek mam zawsze szerokie:) Łącznie z wycieraniem kurzu i czyszczeniem butów i torebek :)
Kupię


A na koniec moje wyrzutki :)
Minipaletka no name była ze mną już dość długo, dostałam ją jako dodatek do jakiejś gazety. Co dziwne niektóre cienie były super zarówno jeśli chodzi o pigmentację, aplikację i trwałość, za to inne były jak kamień i nie dało się ich używać. Była ze mną już zdecydowanie zbyt długo, zresztą te kolory które mi odpowiadały zostały już prawie wykończone:) 
Czwórka brązów z Avon i trójka fioletów z Sensique były ze mną od tak dawna, że nie pamiętam. A w zasadzie pamiętam mniej więcej. Kupiłam je jeszcze w poprzedniej pracy, czyli jakieś 7-8 lat temu:> Avon i tak miał tragiczną pigmentację, jest prawie nieużywany, a fiolety w końcu znalazłam ładniejsze i te poszły w odstawkę.
Korektor cieni pod oczami z Grashki od jakiegoś czasu zaczął mi strasznie wchodzić w zmarszczki... Wcześniej tego nie było, używałam go od września i na początku byłam naprawdę zadowolona. Mam jeszcze jedno opakowanie, zobaczymy czy problem się powtórzy.
Miss Sporty to podkład którego zapomniała u mnie kuzynka. Myślałam, że go wykorzystam, ale jest tak ciemny że masakra! Nawet w lecie byłby dla mnie za ciemny, a ja naprawdę nie mam jasnej karnacji.
Lakiery Miss Sporty miały już swoją recenzję. Te były już zbyt gęste żeby je używać, ale pewnie od czasu do czasu będę sięgać po inne kolory.
Lakiery Avon, Sensique i odżywka Wibo się rozwarstwiły, więc też nie było sensu ich dłużej trzymać:)

Jak tam Wasze denka? Zapasy maleją czy rosną? :)
Btw czy możecie mi polecić jakiś fajny eyeliner? Najchętniej w pisaku, bo takim najłatwiej mi się operuje, ale w pędzelku też dawałam radę:)

środa, 3 grudnia 2014

Denko listopadowe

Rozpoczął się grudzień, nadeszła więc pora żeby się rozprawić z listopadowym denkiem :)


Jestem w szoku ile udało mi się tego zużyć... Zwłaszcza produktów do włosów. Ale tak to już chyba jest, że jak się coś kończy to wszystko po kolei :) A więc do rzeczy:
 


1 - HEAD&SHOULDERS - Szampon przeciwłupieżowy przeciw wypadaniu włosów
Lubię te szampony, nie zauważyłam jakoś wpływu na zmniejszenie wypadanie włosów, ale to mi jakoś nieszczególnie przeszkadza. Najczęściej używam waśnie Head&Shoulders, zmieniam tylko rodzaj.
Z pewnością kupię ponownie

2 - WELLA - Maksymalnie utrwalający lakier do włosów
Trafił mi się jakiś wyjątkowo pechowy egzemplarz, wyrzucam około połowę, bo zepsuł się rozpylacz. Zresztą nawet przed tym lakier zupełnie nie utrwalał fryzury, tak jakbym używała zwykłej wody. Ale używałam tych lakierów nie raz, więc wiem że to jakiś wypadek przy pracy:>
Prawdopodobnie kupię ponownie

3 - SCHWARZKOPF PROFESSIONAL - Moisture Kick Beauty Balm
Ta próbka znalazła się w jednym z Shinyboxów. Niestety powodował u mnie przetłuszczanie się włosów - być może dlatego, że przeznaczony był do włosów normalnych i suchych, a ja mam raczej przetłuszczające się.
Na pewno go nie zakupię


4 - JOANNA - Guma do kreatywnej stylizacji włosów
U mnie sprawowała się całkiem dobrze. Była bardzo wydajna, dobrze utrwalała fryzurę, nie sklejała włosów. Pod koniec niestety trochę zgęstniała i już nie była taka fajna jak wcześniej.
Raczej kupię ponownie


5 - WELLA - Maksymalnie utrwalająca pianka do włosów
To mój najczęściej używany utrwalacz fryzury, zwłaszcza jak moje włosy nie są już całkiem krótkie:) Lubię te pianki i rzadko sięgam po inne. Jest wydajna, ale potrafi posklejać włosy jak się użyje jej za dużo.
Z pewnością kupię ponownie

6 - SCHAUMA - Fresh it Up! Odżywka z mleczkiem z kwiatów Passiflory
Ta odżywka wylądowała u mnie właściwie przypadkiem - musiałam kupić jakąś, ale nie miałam czasu na wybieranie. Wzięłam więc pierwszą lepszą i okazała się całkiem fajna. Włosy były po niej miękkie, miała przyjemny zapach, nie powodowała przetłuszczania się włosów.
Być może do niej wrócę, ale na razie inne czekają w kolejce :)




7 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic czekolada & pomarańcza
Żel jest całkiem niezły, dobrze się pieni, jest dość wydajny, ale najważniejszy jest zapach... Zapach jest meeeeega cudny! Boski! W pierwszy momencie czuć lekko pomarańczę, później przebija się zapach czekolady... Za pierwszym razem zastanawiałam się co mi on przypomina i już wiem: Delicje. Te pierwsze, klasyczne, pomarańczowe. Normalnie się głodna robiłam pod prysznicem. Moja butelka miała 300 ml pojemności, to była chyba jakaś limitowana wersja, bo aktualnie ten żel jest w innej butelce o pojemności 200 ml. Warto wypróbować dla samego zapachu.
Z pewnością kupię ponownie


8 - YVES ROCHER - Żel pod prysznic
Z serii Les Plaisirs Nature miałam już kilka zapachów, ten akurat podobał mi się najmniej, choć też był przyjemny. Podobnie jak inne żele tej firmy dobrze się pienił i oczyszczał skórę, nie wysuszał jej.
Kupię ponownie, ale nie w tej wersji zapachowej




9 - DERMEDIC - Płyn micelarny
Ta miniatura również znalazła się w którymś z pudełek. Zużyłam z dużą przyjemnością. Micel był delikatny, nie podrażniał, nie uczulał, dobrze zmywał makijaż. Dodatkowo ta buteleczka o pojemności 100 ml świetnie się sprawdzała na wyjazdach pozwalając oszczędzić miejsce w kosmetyczce. Zostawiam sobie ją do wykorzystania:)
Chętnie kupię ponownie

10 - BANDI - Krem intensywnie nawilżający
Pełna recenzja produktu tutaj. Nie będę się powtarzać, napiszę tylko że krem należy do moich ulubieńców :)
Z wielką chęcią zużyję kolejne opakowania

11 - ZIAJA - Krem rumiankowy
Dostałam go od koleżanki, dla której był "zbyt nawilżający" :> Dla mnie jak najbardziej w porządku, choć raczej bez szału. Nie podrażniał, nie uczulała, nie zapychał, aczkolwiek uczucie nawilżenia nie było porywające - taki sobie średniaczek.
Raczej do niego nie wrócę


12 - BIOLIQ - Krem nawilżający pod oczy
Kolejny produkt z Shinyboxa. Ciężko mi oceniać kremy pod oczy, bo jakoś nie potrafię się zmobilizować żeby używać ich regularnie:) W każdym razie krzywdy mi nie zrobił.
Może kiedyś go kupię




13 - ZIAJA - Krem do rąk Kozie mleko
Kremów do rąk też nie używam jakoś regularnie, ale zawsze mam jeden w domu, jeden w pracy i jeden w torebce :) Skończył się ten "torebkowy" :) Krem dość dobrze się wchłaniał, lekko nawilżał, za to nie zauważyłam zupełnie wpływu na paznokcie, które miał wzmocnić. Ale po kremie za kilka złotych nie spodziewałam się cudów :P
Kupię ponownie


14 - ISANA - Zmywacz do paznokci
Skuteczny, wydajny, niestety śmierdzący:P Ale decydowałam się na tą wersję, bo rzekomo mniej szkodliwa - bez acetonu.
Na pewno kupię ponownie


15 - MEDISPIRANT - Antyperspirant
Niestety u mnie nie za bardzo się sprawdził:/ Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze :) Nie wszystko co reklamowane świetnie się sprawdza.
Nie kupię ponownie


16 - CLARENA - Krem ze srebrem do stóp
Jeszcze jeden "pudełkowy" kosmetyk. Miał bardzo fajną kremową, jakby aksamitną konsystencję, przyjemnie pachniał. Stopy były po nim bardziej miękkie i nawilżone. Całkiem fajny :)
Z chęcią do niego wrócę




17 - DERMO PHARMA - Płatki kompres 4d

Saszetka zawierała 3 pary płatków. Nawilżały, odświeżały, poprawy elastyczności po tych kilku razach nie zauważyłam:)
Chętnie kupię ponownie


18 - CLEANIC - Płatki kosmetyczne
Kolejne i na pewno nie ostatnie opakowanie. Nie trafiłam jeszcze na płatki idealne, Z braku laku kupuję te:)
Kupię ponownie


19 - PUREDERM - Plastry na nos
Jestem zachwycona! Pierwsze płatki na nos, które u mnie rzeczywiście coś zdziałały. Niestety jakoś nie udaje mi się znów na nie trafić, muszę chyba lepiej szukać:)
Z wielką chęcią kupię ponownie


20, 21 - GARNIER - Hydra Adapt
Próbki, które dostałam chyba do jakichś zakupów w Naturze. Ten do skóry suchej i bardzo suchej miał konsystencję bardzo gęstą, kremową, w zasadzie to taką maślaną - ta próbka nie zachęciła mnie do zakupu pełnowymiarowego produktu. Tan do cery zmęczonej i pozbawionej blasku miał konsystencję żelową, dość szybko się wchłania, wywarł na mnie dużo lepsze wrażenie.
Być może skuszę się na wersję pomarańczową


22 - SYLVECO - Balsam myjący do włosów z betuliną
Ta próbka wystarczyła mi na dwa razy. Włosy były miękkie, nie miałam problemu z rozczesaniem, nie pienił się zbyt mocno. Pierwsze wrażenia dość pozytywne.
Być może kiedyś się skuszę na pełnowymiarowy produkt

23 - BARWA - Krem siarkowy długotrwale nawilżający
Dedykowany jest w sumie do cery trądzikowej, ja takiej nie mam, ale wypróbowałam z uwagi na działanie nawilżające. To wydaje się całkiem w porządku, mam jeszcze dwie próbki, więc będę mogła się bardziej przekonać :)
Być może zakupię pełnowymiarowy produkt

Ufff... Czas zrobić miejsce na następne zdenkowane produkty, w takim tempie moje zapasy zmaleją szybciej niż myślałam:)

Znacie te produkty? Sprawdziły się u Was? A jak Wasze denka?