Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 10 stycznia 2016

HARMONIQUE - masło do ciała

Święta już minęły, ale za oknem zima więc pozostaniemy jeszcze trochę w takim zimowo-świątecznym klimacie. A to wszystko za sprawą znalezionego w grudniowym Chillboxie masła do ciała o obłędnym zapachu. Mmmm... mogłabym wąchać i wąchać :)


Bogate w składniki naturalne masło do ciała o gęstej kremowej konsystencji  z lekkością rozsmarowuje się na skórze i szybko się wchłania. Innowacyjna formuła Soft Touch pozostawia  skórze na skórze aksamitną powłokę chroniąc skórę przed utratą wilgoci. Zastosowany kompleks Liporedux – na poziomie komórkowym, aktywnie spala tkankę tłuszczową i blokuje jej odkładanie. Kompozycja  olejów i wyciągów roślinnych wspomaga działanie kompleksu. Olejek pomarańczowy – zmiękcza skórę, zwiększa elastyczność, olejek  cynamonowy – rozgrzewa skórę, działa ujędrniająco i ściągająco,  olejek goździkowy - rozgrzewa i poprawia ukrwienie, kofeina – działa odwadniająco na komórki przez co wygładza i napina skórę, pobudza mikrokrążenie,  działa antycellulitowo. Swoim cytrusowo-korzennym zapachem masło pobudza i dodaje energii.


To masło jak i inne kosmetyki Harmonique można kupić w sklepie internetowym producenta, za kosmetyk o pojemności 200 ml zapłacimy 59,00 zł.
edit: do końca Karnawału masła kosztują 41 zł :)


Masło znajduje się w plastikowym, dość szerokim, zakręcanym słoiczku. Bez problemu będzie można zużyć kosmetyk do samego końca. Fabrycznie masło było jeszcze zabezpieczone w środku ochronnym sreberkiem.


Konsystencja jest maślana, ale lekka i delikatna. Masło ma delikatny łososiowy kolor, łatwo się rozprowadza i dość szybko wchłania nie pozostawiając po sobie tłustej i lepkiej warstwy. Jeśli chodzi zaś o zapach to już we wstępie dowiedziałyście się, że mnie totalnie urzekł! Jest boski, pierwsze skrzypce grają pomarańcze, po chwili do tego dołączają korzenne nuty - cynamon i goździki. Zapach jest świetnie skomponowany i jak dla mnie idealnie wyważony. Zapach pozostaje przez jakiś czas na skórze, bywa że czuję go delikatnie jeszcze rano, po przebudzeniu.


Nie lubię maseł do ciała i innych tego typu smarowideł, nigdy tego nie ukrywałam. Z jako taką chęcią używam jedynie balsamów pod prysznic. W przypadku tego masła jednak zapach urzekł mnie na tyle, że przezwyciężyłam swoją ogólną niechęć i się smaruję i smaruję :) Niby tak niewiele, a ile może zmienić!


Masło ma dość lekką, choć treściwą konsystencję. Przy tym szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, można od razu wskakiwać w piżamę :) Zapach utrzymuje się na skórze przez dłuższy czas, więc jeśli połączenie pomarańczy i korzennych przypraw to nie Wasze klimaty - nie będziecie zadowolone. Mnie zapach urzekł, więc dla mnie jak najbardziej jest to zaletą tego masła.


Działanie? Nawilżenie jest całkiem niezłe, pewnie dzięki zawartości tych wszystkich olejów i olejków. Ja używam go mniej więcej co 2-3 dni i dla mnie taka częstotliwość jest wystarczająca, choć pewnie osoby z suchą i bardzo suchą skórą będą musiały chciały używać go częściej. Co do ujędrnienia to może coś tam się minimalnie poprawiło, choć to może być również efekt lepszego nawilżenia i ćwiczeń. Nie zauważyłam za to redukcji celulitu :( Ale może używam go za krótko? Od połowy grudnia mniej lub bardziej regularnie. Ale pamiętajcie: bez ćwiczeń i odpowiedniej diety żaden kosmetyk w cudowny sposób nie usunie nam pomarańczowej skórki!

No i co? Okazało się, że balsamowanie wcale nie jest takie straszne, a z odpowiednim zapachem może być wręcz przyjemne :) Ja w ramach uszczuplania zapasów postanowiłam sobie, że nie kupię żadnego balsamu pod prysznic dopóki nie zużyję w całości przynajmniej trzech tradycyjnych balsamów/maseł zalegających w mojej szafce. To masło od Harmonique z pełnością ułatwi mi sprawę, bo jego używanie to sama przyjemność.

Znacie kosmetyki Harmonique? Czy pozostałe pachną równie urzekająco?

36 komentarzy:

  1. W redukcję tkanki tłuszczowej jakoś nie wierze, ale jak nawilżenie jest ok może w przyszłości się skuszę, ale cena jest trochę wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena rzeczywiście nie jest najniższa, ale od czasu do czasu warto sprawić sobie prezent :)

      Usuń
  2. Zapach musi być cudowny :D Niestety cena trochę odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest boski! Cenę też chętnie widziałabym niższą.

      Usuń
  3. Fajny skład, zapach też mój myślę że produkt wart zainteresowania, cena też adekwatna do jakości.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto wypróbować :)

      Usuń
  4. bardzo ciekawi mnie ta marka, naczytałam się o ich kosmetykach, koniecznie muszę je wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tylko to masło, ale jeśli pozostałe kosmetyki są równie dobre to warto się skusić :)

      Usuń
  5. Aj w te antycellulitowe kosmetyki to ja nie wierzę :) Ćwiczenia i dieta, ewentualnie do tego masaże ;) Kurcze muszę otworzyć to masło, kusi mnie od dawna, ale grzecznie czeka, aż skończę tutti frutti :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie Tutti Frutti zaczeka aż skończę to :)

      Usuń
  6. Mmmm...chciałabym chociaż powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od zawsze powtarzam, że w moim przypadku zapach w wielu rodzajach kosmetyków jest dla mnie tak samo ważny jak działanie. Tak mam właśnie z balsamowaniem, jakby mnie zapach nie wkręcił to tez by mi się nie chciało pewnie, a tak czekam chwili aż sobie znowu użyję takiego przyjemniaczka. Fajnie, że ten okazał się taki trafiony. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy balsamowaniu zapach jest dla mnie bardzo ważny, głównie dlatego że nie lubię tego robić :) Ten jest zdecydowanie w moim guście!

      Usuń
  8. Moje masełko czeka na swoją kolej, ale pewnie szybko do niego dotrę, bo jestem znaną fanką balsamowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to balsamowania chyba nigdy nie polubię :( Dobrze że chociaż niektóre produkty potrafią mi tą czynność bardzo uprzyjemnić :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. A ja zachęcam do jego wypróbowania :)

      Usuń
  10. Ja sobie postanawiam, że nie kupię, żadnego balsamu ani masła, bo zdecydowanie wolę olejki i ich używam chętniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja do olejków też jakoś nie potrafię się przekonać :) Jedynie do maseczek z glinki dodaję :>

      Usuń
  11. masło o takim zapachu pomarańczy i przypraw korzennych będzie nas wprowadzać wspomnieniami w klimat świąteczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedyś też nie lubiłam balsamowania ciała i długo trwało zanim wyrobiłam w sobie ten nawyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem czy kiedykolwiek w sobie taki nawyk wyrobię :)

      Usuń
  13. Muszę poznać tę markę! :-)

    Pomarańcza z goździkami na zdjęciu wzbudziła we mnie potrzebę zrobienia sobie takiej niezwłocznie! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie każdego roku w okresie świątecznym takie pomarańcze muszą się znaleźć :)

      Usuń
  14. Bardzo ładnie się prezentuje :) muszę się bardziej przyjrzeć choć teraz dostałam super masełko z the body shop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam jedno masło z The Body Shop i mnie nie zachwyciło niestety :(

      Usuń
  15. Nie widziałam tej marki wcześniej, ale tego zapachu jestemniesamowicie ciekawa. Ja używam raczej olejków do ciała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do olejków jakoś też nie potrafię się przekonać :/

      Usuń
  16. Też uważam, że dobry zapach robi wiele jeśli chodzi o balsamowanie. Też kiedyś nie lubiłam tej czynności, a mam suchą skórę, więc szczególnie zimą przeżywałam masakrę. Używałam balsamów od święta, aby trochę złagodzić tę suchość. Na dobre polubiłam je dopiero jakoś rok temu jak znalazłam cudownie pachnące specyfiki. Bardzo chętnie wypróbowałabym i ten:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach zdecydowanie powoduje że z chęcią sięgam po balsam :) Ale i tak nie lubię się smarować :P

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)