Shiny znowu kusiło promocją na kosmetyczne mixy za 19,00 zł, więc zamówiłam kolejne 2 :> Ale obiecuję sobie, że przy kolejnej promocji już się nie dam skusić, chociaż z zawartości jestem zadowolona :) Po prostu nie wiem kiedy zużyję to wszystko co mi się nazbierało, dlatego też będę ćwiczyć swoją silną wolę i asertywność :D
Co tym razem znalazłam w pudełkach?
2x OLEJEK DO TWARZY I CIAŁA JOANNA
Parafrazując Sienkiewicza: "Olejów ci u nas dostatek ale i te przyjmuję..." :) Szkoda, że chociaż nie są to różne rodzaje, bo Joanna ma w swojej ofercie trzy: makadamia, migdałowy i arganowy. Ale w pudełeczku Shiny był dostępny tylko ten jeden. Trzeba będzie pomyśleć o różnych zastosowaniach do niego :)
1x MGIEŁKA DO NÓG YASUMI
To akurat dla mnie produkt nietrafiony, ale mam na niego chętną, więc nie ma problemu :)
1x AMPUŁKA PIELĘGNACYJNA YASUMI
Tym razem dostałam ampułkę z witaminą C, która ma za zadanie rozświetlać, redukować rumień i wygładzać. Z poprzedniej ampułki byłam bardzo zadowolona, tę też zużyję z wielką chęcią :)
2x SERUM "KONCENTRAT PIĘKNA" DERMIKA
Moje poprzednie serum z regularnego boxa ciągle czeka na zużycie i w sumie fajnie. Teraz mając trzy próbki mam 15ml produktu, więc będę mogła powiedzieć coś więcej o jego działaniu. Co prawda nie mam jeszcze 40, ale stwierdziłam że mogę się od biedy łapać na określenie "około 40" :)
1x CIEŃ DO POWIEK W KREDCE ETRE BELLE
Dostałam tym razem kolor granatowy, więc może być :) Muszę tylko trochę pokombinować z bazą pod makijaż, bo poprzednia kredka po kilku godzinach zbierała mi się w załamaniu powiek, a szkoda bo obie mi się podobają.
1x KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY BANDI
Yes, yes, yes! Baaaardzo chciałam znaleźć ten krem w moim pudełku, szkoda że nie mam dwóch:) Obecny powoli mi się kończy, a polubiliśmy się niesamowicie.
1x KREDKA DO BRWI GLAZEL
Kolejna czarna - czyli mam już dwie czarne i dwie brązowe :) Zużyję z pewnością, tylko trochę to zajmie. Ale kredka jest dość miękka, więc prędzej czy później trzeba ją będzie wymienić na kolejną :)
1x PŁATKI - KOMPRES 4D DERMO PHARMA
Nie miałam, nie próbowałam, podobają mi się:) W opakowaniu jet 6 płatków, więc przy założeniu że użyję ich tylko na oczy to wystarczą mi na trzy razy.
A teraz powoli chyba czas szykować się do pierwszych podpowiedzi na temat pudełka listopadowego... Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a ostatnie boxy były naprawdę dobre, więc mam nadzieję że i tym razem się nie zawiodę.
środa, 29 października 2014
Shiny-mixy - odsłona druga
Etykiety:
Bandi,
Dermika,
Dermo Pharma,
Etre Belle,
Glazel,
Joanna,
Shinybox,
Yasumi
poniedziałek, 27 października 2014
ORGANIQUE - Peeling solny z masłem shea
Na pierwszą recenzję postanowiłam wybrać sobie coś dla mnie zachwycającego :) Padło na jeden z moich ulubionych Shiny-produktów. Peeling solny Organique znalazłam w urodzinowym (czerwcowym) pudełku.
Najpierw kilka słów od producenta:
Produkt występuje w pięciu wariantach: bambus, kokos, grecki, guarana i len z grejpfrutem. Ja w swoim pudełku otrzymałam wersję grejpfrutową, a później (bo zamówiłam kolejne pudełko) bambusową.
Peeling zamknięty jest w plastikowym, miękkim słoiczku z metalową nakrętką. Nie ma problemów z odkręceniem go, nawet mokrymi rękami pod prysznicem. Nie będzie też problemu ze zużyciem peelingu do końca - słoiczek jest na tyle szeroki, że z łatwością wydostaniemy z niego ostatnią solną drobinkę:) Peeling ma (dzięki olejom) niezbyt zbitą konsystencję, ale bardzo dobrze się rozprowadza na skórze. Posiada mnóstwo drobinek peelingujących, które dość dobrze złuszczają skórę (choć ja i tak używam rękawicy, więc efekt jest podwójny). Peeling bambusowy ma przyjemny zapach, a peeling grejpfrutowy - cudny!
Po użyciu skóra jest wyraźnie gładsza i przyjemnie natłuszczona (ale nie tłusta). Po zastosowaniu tego peelingu nie miałam potrzeby używać żadnego balsamu ani innego nawilżacza.
Generalnie peelingiem Organique jestem zachwycona, skończyłam jedno opakowanie i niedługo zacznę kolejne. Mam nadzieję, że trafię kiedyś na niego w jakiejś promocji (opakowanie 200g kosztuje 36,90zł), bo cena jednak trochę mnie hamuje.
Jedyny minus (poza ceną) jaki znajduję to fakt, że produkt należy zużyć do 3 miesięcy od otwarcia. W przypadku takich osób jak ja (czyt. mało systematycznych) może to stanowić pewien problem, ale ostatecznie się udało :)
Organique jest obecnie jedną z moich najulubieńszych marek, a przed Shiny nawet o niej nie słyszałam :>
Najpierw kilka słów od producenta:
Peeling solny o nowej, ulepszonej recepturze oczyszcza i odświeża skórę i
przygotowuje
do dalszej pielęgnacji. Kryształki soli delikatnie masują, złuszczają
zrogowaciały naskórek, stymulują i przyspieszają spalanie tkanki
tłuszczowej. Masło Shea, oleje: kokosowy i sojowy zapewniają komfort
użycia, natłuszczają, zmiękczają i wygładzają skórę w trakcie zabiegu.
UWAGA: peeling zawiera naturalne oleje. Na jego powierzchni może wytworzyć się warstwa olejowa zabezpieczająca produkt przed wysychaniem, jest to naturalny proces przy tego typu produkcie i nie ma wpływu na jego jakość. W przypadku znacznego rozwarstwienia wystarczy produkt delikatnie zamieszać. Zalecana temperatura transportu oraz przechowywania do 30°C.
Produkt występuje w pięciu wariantach: bambus, kokos, grecki, guarana i len z grejpfrutem. Ja w swoim pudełku otrzymałam wersję grejpfrutową, a później (bo zamówiłam kolejne pudełko) bambusową.
Peeling zamknięty jest w plastikowym, miękkim słoiczku z metalową nakrętką. Nie ma problemów z odkręceniem go, nawet mokrymi rękami pod prysznicem. Nie będzie też problemu ze zużyciem peelingu do końca - słoiczek jest na tyle szeroki, że z łatwością wydostaniemy z niego ostatnią solną drobinkę:) Peeling ma (dzięki olejom) niezbyt zbitą konsystencję, ale bardzo dobrze się rozprowadza na skórze. Posiada mnóstwo drobinek peelingujących, które dość dobrze złuszczają skórę (choć ja i tak używam rękawicy, więc efekt jest podwójny). Peeling bambusowy ma przyjemny zapach, a peeling grejpfrutowy - cudny!
Po użyciu skóra jest wyraźnie gładsza i przyjemnie natłuszczona (ale nie tłusta). Po zastosowaniu tego peelingu nie miałam potrzeby używać żadnego balsamu ani innego nawilżacza.
Generalnie peelingiem Organique jestem zachwycona, skończyłam jedno opakowanie i niedługo zacznę kolejne. Mam nadzieję, że trafię kiedyś na niego w jakiejś promocji (opakowanie 200g kosztuje 36,90zł), bo cena jednak trochę mnie hamuje.
Jedyny minus (poza ceną) jaki znajduję to fakt, że produkt należy zużyć do 3 miesięcy od otwarcia. W przypadku takich osób jak ja (czyt. mało systematycznych) może to stanowić pewien problem, ale ostatecznie się udało :)
Organique jest obecnie jedną z moich najulubieńszych marek, a przed Shiny nawet o niej nie słyszałam :>
piątek, 24 października 2014
Shinybox październik 2014
Jest! W końcu dotarło październikowe pudełko :)
Aktualny box sygnowany był hasłem "Think pink", czym nawiązywał do października jako miesiąca walki z rakiem piersi. Siłą rzeczy pudełko było różowe, ze znaczkiem różowej wstążki, która jest międzynarodowym symbolem walki z rakiem piersi.
Aby lepiej wpisać się w tematykę pudełka Shiny na odwrocie naszej karty-ulotki z zawartością boxa umieściło krótką instrukcję badania piersi. Takie łatwe i nie zajmujące zbyt wiele czasu badanie z pewnością jest bardzo ważne w profilaktyce i pozwala na szybką reakcję w przypadku odkrycia jakichś nieprawidłowości.
W samym pudełeczku znalazło się 5 standardowo obiecywanych produktów (trzy z nich były pełnowymiarowe) oraz gratis w postaci chusteczek zmywających lakier do paznokci. Subskrybentki miały dodatkowo możliwość wylosowania jednego z pięciu dodatkowych prezentów - trzeba było wziąć udział w konkursie na blogu Shiny i mieć trochę szczęścia w losowaniu.
A tak prezentuje się zawartość mojego październikowego boxa:
Tak - udało mi się wygrać w konkursie niespodziankę kosmetyczną od Wibo :) Ale o tym za chwilę, najpierw standardowa zawartość pudełka.
BIAŁY JELEŃ - Hipoalergiczny płyn micelarny
Średnia cena 11,90zł / 200ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Info z ulotki: Delikatnie oczyszcza skórę twarzy, wokół oczu i ust z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń. Nie powoduje szczypania ani łzawienia oczu. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Nie zawiera alergenów, parabenów, silikonów, barwników i alkoholu.
Akurat kończy mi się płyn micelarny, więc nie będę musiała na razie kupować nowego :) Płyn ma przyjemny, choć lekko perfumowany zapach. Mam nadzieję, że się sprawdzi.
PAESE - Odżywka do paznokci
Średnia cena 18,00zł / 9ml - w pudełku był produkt pełnowymiarowy
Info z ulotki: Zróżnicowana i szeroka gama odżywek marki Paese została przygotowana z myślą o paznokciach wymagających szczególnej pielęgnacji i odżywienia.
W moim pudełku znalazła się odżywka "Paznokieć w płynie", z tego co podejrzałam na facebooku to było chyba z pięć różnych rodzajów odżywek. Ten produkt bardzo mnie ucieszył - moje paznokcie są bardzo słabe, rozdwajają się, a nie znalazłam jak na razie skutecznej odżywki. Może to będzie właśnie ta jedyna? :)
YASUMI - Puder do oczyszczania skóry
Średnia cena 49,00zł / 50ml - kolejny pełnowymiarowy produkt w pudełku
Info z ulotki: Puder do codziennego oczyszczania skóry, idealny dla każdego rodzaju cery. Usuwa zanieczyszczenia oraz delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka. Nie wysusza i nie podrażnia skóry.
Tego produktu jestem chyba najbardziej ciekawa. Pierwszy raz spotykam się z produktem do oczyszczania twarzy w pudrze:) A marka Yasumi jak na razie całkiem dobrze mi się kojarzy, więc liczę na wielkie wow!
ISADORA Pomadka Perfect Moisture Lipstick
Średnia cena 55,00zł / 4,5g - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 2,5g (~30,00zł)
Info z ulotki: Kremowa pomadka dzięki zawartości olejków roślinnych intensywnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę ust, a zawarty w niej pantenol chroni usta przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych.
Baaaardzo rzadko używam szminek, no, chyba że to pomadki ochronne :) Z pewnością częściej zaopatruję się w błyszczyki. W moim pudełku znalazłam całkiem ładny, delikatny, prawie niewidoczny na ustach odcień 145 - nude cream. W zasadzie nawet cieszę się że jest to miniatura, bo łatwiej będzie mi ją zużyć - w każdym razie na pewno będę próbować:)
NOREL - Żel ujędrniający biust
Średnia cena 50,00zł / 250ml - dostaliśmy sporą miniaturę o pojemności 75ml (15,00zł)
Info z ulotki: Preparat o konsystencji lekkiego krem-żelu, zalecany do codziennej pielęgnacji skóry biustu, szyi i dekoltu. Produkt działa jak naturalny lifting, sprzyja utrzymaniu jędrnej i napiętej skóry.
Marka mi zupełnie nieznana, ale sporo zachwytów nad nią było już podczas podpowiedzi na facebooku. Jak na razie nie zachwycił mnie zapach i nie wiem jeszcze czy produkt zostanie u mnie czy znajdzie nową właścicielkę - chyba nie potrzebuję takiego ujędrnienia.
GRATIS - Chusteczki zmywające lakier z paznokci marki Jelid i próbki olejków pod prysznic Barwy
Olejki na razie znów powędrują do pudełeczka i będą czekać na okazję:) A chusteczki już wykorzystałam. U mnie zupełnie sobie nie poradziły - jedna chusteczka ledwo co wystarczyła mi na dwa paznokcie, do tego pocierać musiałam chyba 10 razy bardziej niż przy najsłabszym zmywaczu, który miałam:> Ale być może innym przypadną do gustu.
PREZENT Z KONKURSU - KOSMETYCZNA NIESPODZIANKA WIBO
Bardzo się cieszę, że spośród dostępnych możliwych prezentów wybrałam właśnie ten:)
PALETA DO MODELOWANIA KONTURU TWARZY
Kurka wodna... może to będzie dla mnie w końcu wystarczającym motywatorem żeby zaopatrzyć się w pędzle i nauczyć się nimi operować? Obiecuję to sobie od długiego czasu, ale ciągle znajduję jakieś wymówki:P A teraz szkoda, żeby prezent leżał nieużywany:)
MASKARA NADBUDOWUJĄCA RZĘSY
Kolejny tusz na pewno się nie zmarnuje:) Zgodnie z zapowiedzią producenta ten tusz powinien dawać efekt sztucznych rzęs, nadać im objętość, miękkość, sprężystość i nie sklejać przy tym rzęs. Jaki będzie efekt - zobaczymy:) Szczotka jest silikonowa, dość duża, z króciutkimi wypustkami.
POMADKA DO UST GLOSSY TEMPTATION
Dostałam odcień nr 5 - nude i chyba nie było innych. Kolor mi się podoba, ale trochę szkoda że obie szminki mam w podobnych odcieniach.
PALETKA CIENI DO POWIEK
Kolory jak dla mnie bardzo trafione, mam nadzieję że cienie będą się dobrze trzymały:)
Podsumowując - październikowe pudełko było "na bogato" - przynajmniej u mnie. I nie chodzi tu tylko o ilość produktów, ale również o samą zawartość. Jestem naprawdę bardzo, bardzo zadowolona i z niecierpliwością czekam na pierwsze podpowiedzi do pudełka listopadowego :D
A tu jeszcze raz cała zawartość aktualnego boxa:
Aktualny box sygnowany był hasłem "Think pink", czym nawiązywał do października jako miesiąca walki z rakiem piersi. Siłą rzeczy pudełko było różowe, ze znaczkiem różowej wstążki, która jest międzynarodowym symbolem walki z rakiem piersi.
Aby lepiej wpisać się w tematykę pudełka Shiny na odwrocie naszej karty-ulotki z zawartością boxa umieściło krótką instrukcję badania piersi. Takie łatwe i nie zajmujące zbyt wiele czasu badanie z pewnością jest bardzo ważne w profilaktyce i pozwala na szybką reakcję w przypadku odkrycia jakichś nieprawidłowości.
W samym pudełeczku znalazło się 5 standardowo obiecywanych produktów (trzy z nich były pełnowymiarowe) oraz gratis w postaci chusteczek zmywających lakier do paznokci. Subskrybentki miały dodatkowo możliwość wylosowania jednego z pięciu dodatkowych prezentów - trzeba było wziąć udział w konkursie na blogu Shiny i mieć trochę szczęścia w losowaniu.
A tak prezentuje się zawartość mojego październikowego boxa:
BIAŁY JELEŃ - Hipoalergiczny płyn micelarny
Średnia cena 11,90zł / 200ml - dostaliśmy produkt pełnowymiarowy
Info z ulotki: Delikatnie oczyszcza skórę twarzy, wokół oczu i ust z makijażu i wszelkich zanieczyszczeń. Nie powoduje szczypania ani łzawienia oczu. Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Nie zawiera alergenów, parabenów, silikonów, barwników i alkoholu.
Akurat kończy mi się płyn micelarny, więc nie będę musiała na razie kupować nowego :) Płyn ma przyjemny, choć lekko perfumowany zapach. Mam nadzieję, że się sprawdzi.
PAESE - Odżywka do paznokci
Średnia cena 18,00zł / 9ml - w pudełku był produkt pełnowymiarowy
Info z ulotki: Zróżnicowana i szeroka gama odżywek marki Paese została przygotowana z myślą o paznokciach wymagających szczególnej pielęgnacji i odżywienia.
W moim pudełku znalazła się odżywka "Paznokieć w płynie", z tego co podejrzałam na facebooku to było chyba z pięć różnych rodzajów odżywek. Ten produkt bardzo mnie ucieszył - moje paznokcie są bardzo słabe, rozdwajają się, a nie znalazłam jak na razie skutecznej odżywki. Może to będzie właśnie ta jedyna? :)
YASUMI - Puder do oczyszczania skóry
Średnia cena 49,00zł / 50ml - kolejny pełnowymiarowy produkt w pudełku
Info z ulotki: Puder do codziennego oczyszczania skóry, idealny dla każdego rodzaju cery. Usuwa zanieczyszczenia oraz delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka. Nie wysusza i nie podrażnia skóry.
Tego produktu jestem chyba najbardziej ciekawa. Pierwszy raz spotykam się z produktem do oczyszczania twarzy w pudrze:) A marka Yasumi jak na razie całkiem dobrze mi się kojarzy, więc liczę na wielkie wow!
ISADORA Pomadka Perfect Moisture Lipstick
Średnia cena 55,00zł / 4,5g - w pudełku znalazła się miniatura o pojemności 2,5g (~30,00zł)
Info z ulotki: Kremowa pomadka dzięki zawartości olejków roślinnych intensywnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę ust, a zawarty w niej pantenol chroni usta przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych.
Baaaardzo rzadko używam szminek, no, chyba że to pomadki ochronne :) Z pewnością częściej zaopatruję się w błyszczyki. W moim pudełku znalazłam całkiem ładny, delikatny, prawie niewidoczny na ustach odcień 145 - nude cream. W zasadzie nawet cieszę się że jest to miniatura, bo łatwiej będzie mi ją zużyć - w każdym razie na pewno będę próbować:)
NOREL - Żel ujędrniający biust
Średnia cena 50,00zł / 250ml - dostaliśmy sporą miniaturę o pojemności 75ml (15,00zł)
Info z ulotki: Preparat o konsystencji lekkiego krem-żelu, zalecany do codziennej pielęgnacji skóry biustu, szyi i dekoltu. Produkt działa jak naturalny lifting, sprzyja utrzymaniu jędrnej i napiętej skóry.
Marka mi zupełnie nieznana, ale sporo zachwytów nad nią było już podczas podpowiedzi na facebooku. Jak na razie nie zachwycił mnie zapach i nie wiem jeszcze czy produkt zostanie u mnie czy znajdzie nową właścicielkę - chyba nie potrzebuję takiego ujędrnienia.
GRATIS - Chusteczki zmywające lakier z paznokci marki Jelid i próbki olejków pod prysznic Barwy
Olejki na razie znów powędrują do pudełeczka i będą czekać na okazję:) A chusteczki już wykorzystałam. U mnie zupełnie sobie nie poradziły - jedna chusteczka ledwo co wystarczyła mi na dwa paznokcie, do tego pocierać musiałam chyba 10 razy bardziej niż przy najsłabszym zmywaczu, który miałam:> Ale być może innym przypadną do gustu.
PREZENT Z KONKURSU - KOSMETYCZNA NIESPODZIANKA WIBO
Bardzo się cieszę, że spośród dostępnych możliwych prezentów wybrałam właśnie ten:)
PALETA DO MODELOWANIA KONTURU TWARZY
Kurka wodna... może to będzie dla mnie w końcu wystarczającym motywatorem żeby zaopatrzyć się w pędzle i nauczyć się nimi operować? Obiecuję to sobie od długiego czasu, ale ciągle znajduję jakieś wymówki:P A teraz szkoda, żeby prezent leżał nieużywany:)
MASKARA NADBUDOWUJĄCA RZĘSY
Kolejny tusz na pewno się nie zmarnuje:) Zgodnie z zapowiedzią producenta ten tusz powinien dawać efekt sztucznych rzęs, nadać im objętość, miękkość, sprężystość i nie sklejać przy tym rzęs. Jaki będzie efekt - zobaczymy:) Szczotka jest silikonowa, dość duża, z króciutkimi wypustkami.
POMADKA DO UST GLOSSY TEMPTATION
Dostałam odcień nr 5 - nude i chyba nie było innych. Kolor mi się podoba, ale trochę szkoda że obie szminki mam w podobnych odcieniach.
PALETKA CIENI DO POWIEK
Kolory jak dla mnie bardzo trafione, mam nadzieję że cienie będą się dobrze trzymały:)
Podsumowując - październikowe pudełko było "na bogato" - przynajmniej u mnie. I nie chodzi tu tylko o ilość produktów, ale również o samą zawartość. Jestem naprawdę bardzo, bardzo zadowolona i z niecierpliwością czekam na pierwsze podpowiedzi do pudełka listopadowego :D
A tu jeszcze raz cała zawartość aktualnego boxa:
wtorek, 21 października 2014
Mixy kosmetyczne Shiny
Shiny po raz kolejny umieściło w swojej ofercie extrabox - Mix kosmetyczny. Za 19zł (+ 10 zł kosztów przesyłki) można było otrzymać 5 losowych kosmetyków z archiwalnych pudełeczek.
Z takiej oferty skorzystałam już za pierwszym razem, wtedy w moim pudełku znalazłam balsam do ust Anatomicals (z boxa 12/2013), maskę do twarzy z olejem winogronowym BingoSpa (z boxa 11/2013), spray do włosów Goldwell ( z boxa 2/2014), maseczkę błotną White Flowers (z boxa 2/2014) i coś jeszcze - chyba zestaw próbek z Synchroline).
Zachęcona (choć nie zachwycona) moim poprzednim mixem postanowiłam nie przekraczać kwoty 50zł, więc tym razem zamówiłam sobie dwa pudełka. Co w nich znalazłam?
2x ANTYPERSPIRANT DOVE
Różnią się rodzajem i pojemnością, z pewnością je zużyję, ale zapas dezodorantów mam już chyba na najbliższy rok :)
2x KREDKA DO BRWI GLAZEL
Jedna czarna, druga brązowa. Z tej, którą posiadam jestem zadowolona, więc i te wykorzystam, choć jest to raczek produkt wystarczający na dość długi czas.
2x OLEJEK DO TWARZY I CIAŁA JOANNA
Z każdego trochę mi wyciekło. Shiny nawet starał się zabezpieczyć olejki, bo były owinięte folią, ale niezbyt dokładnie, zresztą problem tkwił w niedokręconych zakrętkach:> Z obecności tego produktu jestem zadowolona, jak pojawił się w regularnym boxie to dostałam masło The Body Shop. Teraz chyba będę musiała wrócić do olejowania twarzy :) Już kiedyś do tego podchodziłam, robiłam nawet sama jakieś olejowe mikstury, ale później jakoś z lenistwa przestałam. A szkoda, bo pamiętam, że moja skóra to lubiła.
2x LAKIER WINYLOWY GLAZEL
W jednym pudełku na zdjęciu go nie ma, ale to tylko dlatego, że od razu oddałam go koleżance. Miał dokładnie ten sam kolor, więc nie czułam potrzeby zatrzymania obu :) Zobaczymy jak się sprawdzi, bo z poprzedniego nie byłam zadowolona.
2x MGIEŁKA DO NÓG YASUMI
Ten produkt na pewno będzie miał nową właścicielkę, bo u mnie się nie sprawdził:>
Podsumowując - nie jest źle, choć z pewnością mogło być lepiej:) Miałam nadzieję na coś z Organique lub krem do twarzy Bandi. Dodatkowo Shiny mogłoby jakoś lepiej dobierać pudełka pakowane dla tych samych osób. Z tego co czytałam to nie jestem jedyną osobą, która dostała prawie identyczne pudełka.
Z takiej oferty skorzystałam już za pierwszym razem, wtedy w moim pudełku znalazłam balsam do ust Anatomicals (z boxa 12/2013), maskę do twarzy z olejem winogronowym BingoSpa (z boxa 11/2013), spray do włosów Goldwell ( z boxa 2/2014), maseczkę błotną White Flowers (z boxa 2/2014) i coś jeszcze - chyba zestaw próbek z Synchroline).
Zachęcona (choć nie zachwycona) moim poprzednim mixem postanowiłam nie przekraczać kwoty 50zł, więc tym razem zamówiłam sobie dwa pudełka. Co w nich znalazłam?
2x ANTYPERSPIRANT DOVE
Różnią się rodzajem i pojemnością, z pewnością je zużyję, ale zapas dezodorantów mam już chyba na najbliższy rok :)
2x KREDKA DO BRWI GLAZEL
Jedna czarna, druga brązowa. Z tej, którą posiadam jestem zadowolona, więc i te wykorzystam, choć jest to raczek produkt wystarczający na dość długi czas.
2x OLEJEK DO TWARZY I CIAŁA JOANNA
Z każdego trochę mi wyciekło. Shiny nawet starał się zabezpieczyć olejki, bo były owinięte folią, ale niezbyt dokładnie, zresztą problem tkwił w niedokręconych zakrętkach:> Z obecności tego produktu jestem zadowolona, jak pojawił się w regularnym boxie to dostałam masło The Body Shop. Teraz chyba będę musiała wrócić do olejowania twarzy :) Już kiedyś do tego podchodziłam, robiłam nawet sama jakieś olejowe mikstury, ale później jakoś z lenistwa przestałam. A szkoda, bo pamiętam, że moja skóra to lubiła.
2x LAKIER WINYLOWY GLAZEL
W jednym pudełku na zdjęciu go nie ma, ale to tylko dlatego, że od razu oddałam go koleżance. Miał dokładnie ten sam kolor, więc nie czułam potrzeby zatrzymania obu :) Zobaczymy jak się sprawdzi, bo z poprzedniego nie byłam zadowolona.
2x MGIEŁKA DO NÓG YASUMI
Ten produkt na pewno będzie miał nową właścicielkę, bo u mnie się nie sprawdził:>
Podsumowując - nie jest źle, choć z pewnością mogło być lepiej:) Miałam nadzieję na coś z Organique lub krem do twarzy Bandi. Dodatkowo Shiny mogłoby jakoś lepiej dobierać pudełka pakowane dla tych samych osób. Z tego co czytałam to nie jestem jedyną osobą, która dostała prawie identyczne pudełka.
