Ostatnie kilka miesięcy pod względem zakupowym nie powodowało u mnie zbytnich wyrzutów sumienia, starałam się kupować to co rzeczywiście jest mi potrzebne. Ale za długo w takiej powściągliwości wytrzymać się chyba nie da (przynajmniej ja tak nie potrafię) i w sierpniu... wyszło jak wyszło :> Ale wiecie, te okazje - po prostu nie mogłam się powstrzymać!
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
czwartek, 25 sierpnia 2016
Opróżniam kosmetyczkę po raz czwarty - pielęgnacja ciała
Udział w wyzwaniu portalu Trusted Cosmetics to nie tylko publikowanie postów na zapowiedziane tematy. Dla mnie to była mobilizacja do bardziej regularnego pisania, bo ostatnio trochę to kulało. Udział w wyzwaniu to również możliwość przynależności do facebookowej grupy, na której możemy się wymieniać uwagami i doświadczeniami. Ostatnia dyskusja dotyczyła wyglądu naszych blogów. Czy ktoś zauważył co zmieniłam u siebie? :)
Aktualny temat wyzwania to - jak już pewnie wiecie - pielęgnacja ciała. Po raz kolejny zastanawiałam się w jaki sposób podejść do tego wyzwania i ostatecznie postanowiłam pokazać Wam to, czego używam aktualnie i ewentualnie czego zacznę używać lada dzień :) W mojej szafce znajduje się więcej kosmetyków z tej kategorii, ale stwierdziłam że nie będę przesadzać :P
Etykiety:
Aussie,
Avon,
Bania Agafii,
BIO IQ,
Farmona,
Intimea,
Mokosh,
Natura Siberica,
opróżniamy kosmetyczki,
Organic Shop,
Oriflame,
pielęgnacja ciała,
Rexona,
Timotei,
Trusted Cosmetics,
wyzwanie,
Yves Rocher,
Ziaja
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Letnie wyniki :)
Do wczoraj mogłyście się zgłaszać do Lata z Mongą :) Myślałam że wyniki podam dopiero za kilka dni, ale się zmobilizowałam i voila :)
Zanim jednak przejdę do wyników chciałam przedstawić Wam zestawienie Waszych odpowiedzi. W końcu w jakimś celu to pytanie padło :) Przypominam, że pytałam Was "Jakie kosmetyki obowiązkowo zabierasz na wakacje (oprócz mazideł z filtrem) - maksymalnie dwa". Zebrałam wszystkie odpowiedzi, pogrupowałam kosmetyki i się zdziwiłam :) Bo okazuje się, że najczęściej na wakacje zabieramy kolorówkę, a ja stawiałam raczej na pielęgnację :)
piątek, 19 sierpnia 2016
Monga maluje. SIĘ. Wyzwanie - część trzecia :)
Wiecie co, moja nazwa bloga nie wzięła się znikąd. Ja naprawdę w ogólnie pojętej kwestii kosmetyków ciągle raczkuję, choć oczywiście nie da się ukryć, że moja wiedza w tej dziedzinie jest już nieco większa niż te dwa lata temu jak zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem. Ale o ile w kwestii pielęgnacyjnej ogarniam coraz więcej, to w kwestii makijażu... hmmm... dyplomatycznie napiszę: ciągle się uczę :) Wydawało mi się też, że ilościowo kwestię kolorówki mam w miarę pod kontrolą, ale jak przygotowywałam się do tego posta to się okazało... że mi się tylko wydawało :)




