Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

niedziela, 12 kwietnia 2015

ORGANIC THERAPY - micelarny płyn do demakijażu oczu z organicznym ekstraktem z ogórka

Skuszona grudniowymi promocjami w sklepie Skarby Syberii wrzuciłam do mojego wirtualnego koszyka między innymi płyn micelarny marki Organic Therapy. Aktualnie jest już na ukończeniu, więc pora napisać o nim parę słów ☺




Micelarny płyn do demakijażu oczu wzbogacony o ekstrakt ogórka doskonale nawilża skórę wokół oczu, zapobiega opuchliznom, łagodzi podrażnienia, czyni skórę elastyczną i nadaje jej świeżego wyglądu. Organiczna oliwa z oliwek bogata w witaminy A i E, kwasy omega 3 i 6 odżywia skórę, regeneruje ją, wygładza i chroni przed przedwczesnym starzeniem. Ekstrakt z bławatka ma działanie tonizujące, przeciwzapalne, regeneruje delikatną skórę powiek.
Płyn skutecznie usuwa makijaż, odświeża skórę wokół oczu i pozostawia ją miękką i nawilżoną.


Cena płynu waha się w granicach 13-17 zł za 200 ml. Kupić go można w internetowych i stacjonarnych sklepach z kosmetykami naturalnymi i rosyjskimi. Ja tak jak już wspomniałam swój mam ze Skarbów Syberii, gdzie aktualnie jest promocja i płyn ten możemy kupić za 11,83 zł.

Bardzo podoba mi się szata graficzna marki Organic Therapy, jest taka wiosenno-pozytywna :) Urzekło mnie to drzewko i przy zakupach wiedziałam, że jakiś kosmetyk tej marki na pewno kupię. Płyn znajduje się w plastikowej, białej poręcznej butelce. Stopień zużycia trzeba sprawdzać pod światło, bo butelka jest nieprzezroczysta. Płyn posiada wygodne zamknięcie typu press i niewielki otwór, dzięki czemu bez problemu wylewamy na wacik odpowiednią ilość kosmetyku. Jest to niestety kolejny produkt, na którym nie miałam żadnej naklejki po polsku :(


O konsystencji nie ma się co rozpisywać - bezbarwny, wodnisty płyn :) Zapach jest świeży, przyjemny, ale raczej nie ogórkowy. Nie utrzymuje się na skórze.

Byłam bardzo ciekawa jak spisze się ten "ideal eye make up remover" i niestety jestem trochę zawiedziona :( Zacznę od tego, że mój codzienny (pracowy) makijaż to podkład, puder, korektor, a jeśli chodzi o oczy to baza, cienie, eyeliner (teoretycznie wodoodporny, ale mam na ten temat inne zdanie) i oczywiście tusz do rzęs. I z takim makijażem niestety ten płyn sobie nie radzi zupełnie. Za to jestem z niego bardzo zadowolona w dni, kiedy cały mój makijaż to podkład i tusz - wtedy jego działanie jest w porządku. 

Płyn mnie nie podrażnił, nie uczulił, nie wysuszał skóry - pod tym względem nie mam mu nic do zarzucenia. Nie zauważyłam niestety żeby ją nawilżał, ale z tym u mnie rzeczywiście jest ogromny problem, więc również nie traktuję tego jako wadę. 

Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak wygląda działanie tego płynu po jednym i po dwóch przetarciach nasączonym wacikiem:


Wiadomo, że "demakijaż" na ręce to trochę inna sprawa niż na oku - na ręce tylko przetarłam, a na oku przecież z reguły najpierw przytrzymujemy nasączony wacik, żeby rozpuścił to co się na nim znalazło. Ale fakt jest faktem - z pełnym makijażem płyn sobie nie poradzi (albo trzeba będzie się bardzo namęczyć). Jednak te z Was, które na co dzień preferują delikatny makijaż mogą być z niego zadowolone. Ja obecnie do demakijażu oczu używam Mixę, a do reszty twarzy Organic Therapy. Tego micela używam również w dni, kiedy mam na sobie tylko tusz i podkład. Cena tego płynu nie jest zbyt wygórowana, więc jeśli nie malujecie się zbyt mocno to możecie go sobie wypróbować. Ja nie żałuję, że go kupiłam, ale raczej ponownie u mnie nie zagości, bo najczęściej mam na oczach więcej niż tylko tusz :)


Używałyście kiedyś tego płynu? Jaki makijaż preferujecie na co dzień?

36 komentarzy:

  1. Szkoda,że sobie nie radzi z makijażem,ja zazwyczaj używam podkład, korektor, puder ,róż,tusz i eyeliner wodoodporny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi "twarzowymi" myślę że by sobie poradził. Ale z eyelinerem byłby problem...

      Usuń
  2. Nie widziałam tego płynu :) Do demakijażu stosuję dwufazy (oczy) i micele (twarz) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały demakijaż wykonuję micelem - z reguły jednym :)

      Usuń
  3. Na taki codzienny, lekki makijaż byłby ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, tylko że u mnie właśnie ten codzienny jest mocniejszy, bo pracowy:P

      Usuń
  4. szkoda, że jest taki słaby :) Ja ostatnio uwielbiam na nasączony micelem wacik dać kilka kropel oliwy z oliwek - cały makijaż natychmiast schodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie próbowałam takiego sposobu :)

      Usuń
  5. Mam już swojego ulubieńca w demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu to otwarcie kojarzy mi się z mleczkami :D Ja tam płynów używam całkowiecie na samym koncu... Buzię myję mydełkiem z Alterry, później olejkiem limonkowym z Alterry i dopiero później żelem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mleczka często mają takie otwarcie, choć płyny też, z tego co pamiętam to słynny biedronkowy bebeauty też ma takie :) Co do makijażu to ja zmywam go najczęściej po przyjściu z pracy micelem, później ewentualnie domywam żelem jakimś :) Mydeł nie używam przy mojej suchej skórze.

      Usuń
  7. Hmmm, średnio poradził sobie ze zmyciem produktów z ręki, swoją drogą fajna forma pokazania tego, jak sobie radzi z kosmetykami kolorowymi :) ja raczej pozostanę wierna micelowi z Mixa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Mixy też jestem zadowolona :) Co do "demakijażu" na ręce to tak jak napisałam - trzeba brać na to lekką poprawkę, ale jest to oczywiście jakiś punkt odniesienia :)

      Usuń
  8. Szkoda, że się do końca nie sprawdził. Akurat szukam dobrego płynu micelarnego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie malujesz się zbyt mocno to może się sprawdzić :)

      Usuń
  9. Ogólnie bardzo lubię tę firmę, makijaż mój na co dzień jest raczej delikatny, więc chętnie bym się na niego skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy kosmetyk tej marki, ale nie wykluczam zakupu kolejnych :)

      Usuń
  10. Do demakijażu tylko mleczka u mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie po mleczkach szczypią oczy i zachodzą mi mgłą :(

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dla osób z delikatnym makijażem może być idealny :)

      Usuń
  12. nie znam tego płynu, ale szata graficzna jest śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też urzekła! Wszystkie ich kosmetyki tak ślicznie wyglądają :)

      Usuń
  13. Jednak jak widać, nie jest najgorszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, osoby które preferują delikatny makijaż mogą być z niego naprawdę zadowolone :)

      Usuń
  14. nie miałam go jescze na razie mecze gocranberry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej mnie kusi ta marka...

      Usuń
  15. Nie znam tego kosmetyku i raczej nie poznam ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz w sumie widzę ten płyn.

    Na moim blogu pojawiło się rozdanie z kosmetykami HEAN, jeśli byłabyś zainteresowana to zapraszam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też o nim nie słyszałam.

      Usuń
  17. Genialnie wszystko przedstawiłaś, widać czarno na białym, że płyn średnio sobie radzi z kolorowymi kosmetykami i dlatego na pewno bym po niego nie sięgnęła. Mam naprawdę delikatne okolice oczu i każde dłuższe pocieranie wacikiem o skórę powoduje powstawanie na niej ran.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zdecydowanie polecam inny kosmetyk :) Ten sprawdzi się dobrze, ale tylko przy delikatnym makijażu.

      Usuń
  18. Bardzo fajny wpis i na pewno przydatna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)