wtorek, 9 czerwca 2015

Moje hity # 2

Ostatnio wszyscy się czymś zachwycają, pozachwycam się i ja :)


Jak publikowałam na blogu swój pierwszy post z hitami, zaczęłam się zastanawiać co dalej zrobić z tym fantem. Nie wiedziałam przede wszystkim jak często chciałabym publikować takie posty i co dokładnie ma się w nich znaleźć. Po wielkich i długich rozmyślaniach (a wiecie - od myślenia głowa boli!) postanowiłam, że częstotliwość jest nieważna. Post będę publikowała za każdym razem jak nazbieram pięć ulubionych produktów. I nie będę się też ograniczać co do tematyki - najczęściej będzie to pielęgnacja, rzadziej jakiś gadżet albo kolorówka, ale nie wykluczam również hitów zupełnie niekosmetycznych. Dodatkowo nie chciałabym powtarzać moich hitów w kolejnych postach tego typu, choć wiadomo że jak coś uwielbiam dzisiaj to pewnie będę uwielbiać również za miesiąc czy dwa :) Mam nadzieję, że taka forma będzie Wam odpowiadała :)

Przejdźmy zatem do moich hitów kwietnia / maja:


L'OREAL - żel-krem oczyszczający Ideal Soft


To kosmetyk, który moim hitem stał się przez przypadek. A w zasadzie przez dwa przypadki :) Najpierw przypadkiem trafił do mojego koszyka w drogerii, wzięłam go bez większego przekonania, szukałam czegokolwiek bo miało mnie to kosztować grosik :) Później też przypadkiem (no, powiedzmy) użyłam go do demakijażu (nie planowałam go używać w ten sposób). I jak się okazało jest skuteczny jeśli chodzi o demakijaż, dobrze oczyszcza, nie podrażnia. Czy ma wady? Tak :) Nie do końca odpowiada mi jego chemiczny zapach, ale działanie mi to wynagradza :) Pełna recenzja znajduje się tutaj.

ORGANIQUE - złoty peeling cukrowy Eternal Gold


Jego recenzja również znajduje się już na blogu, w tym miejscu. Jest to moje drugie opakowanie tego peelingu i obawiam się że ostatnie - cena za 200 g to niestety 70 zł. Za to jego używanie to sama przyjemność: skóra była wyraźnie gładsza - drobinki dość mocno ścierają naskórek, zwłaszcza na sucho. Kosmetyk pozostawiał na skórze lekko tłustawą powłokę, nie było potrzeby dodatkowego stosowania balsamu czy innego nawilżacza. Przyjemnie pachnie, działa świetnie. Tylko ta cena...

GLOV - quick treat (mini rękawica)


To maleństwo znalazłam w Joyboxie. Ma służyć teoretycznie do drobnych oprawek makijażu, ale ja postanowiłam użyć go do demakijażu oczu. Rzekomo jakieś cudowne włókna miały to zrobić jedynie za pomocą wody. Tiaaa... Zmoczyłam, przyłożyłam, poczekałam chwilę, delikatnie pociągnęłam i... Szok! To naprawdę działa! Można kupić też takie większe cuda - rękawiczkę bądź ściereczkę i chyba się skuszę :)

OCEANIC - serum do rzęs Long4Lashes


Recenzja tej odżywki jest jeszcze świeżutka, kilka dni temu mogłyście przeczytać o moich wrażeniach po pierwszym miesiącu używania. A wrażenia są jak najbardziej pozytywne :) Wiem, że to nie koniec, że jeszcze kilka miesięcy sumiennego używania przede mną, ale już widzę że moje rzęsy są dłuższe :) A mam nadzieję że będą również bardziej gęste!

KOBO - cienie Fashion Eye Shadow


To nie jest gotowa paletka, kupiłam ją osobno i do tego wybrałam 4 wkłady metalicznych cieni z serii Fashion Eye Shadow. Pod numerem 1 kryje się u mnie kolor Golden Rose (205) - piękny, mieniący się na złoto-różowo. Sam jeden wystarczy żeby makijaż ładnie się prezentował. Mój numerek 2 to Bronze (208) - połyskujący złotawy odcień brązu. Numerek 3 w mojej paletce to Pale Violet (202) - pastelowy delikatny fiolet. Ostatni odcień to Aubergine (209) - w świetle fiolet, a w cieniu grafit. Paletkę skomponowałam i kupiłam w kwietniu i od tej pory tylko kilka razy użyłam innych cieni niż te :) Mieszałam je ze sobą już chyba w każdej możliwej kombinacji, a także nosiłam solo. To chyba pierwsze moje cienie, gdzie makijaż robi mi się sam, nie potrzeba zbyt wiele z mojej strony. Cienie świetnie wyglądają zarówno nakładane palcami jak i pędzelkiem. Próbowałam na zdjęciach pokazać ich wielowymiarowość (zwłaszcza Golden Rose i Aubergine) ale nie wiem czy mi się to udało. Cienie mają świetną pigmentację, na bazie wytrzymują u mnie cały dzień bez zmian (bez bazy żaden cień nie utrzyma się u mnie dłużej niż 2h). Nie wykluczam kupna innych odcieni.


I to by było na tyle z mojej strony :) Znacie coś z moich hitów? Lubicie te produkty?

24 komentarze:

  1. Nie znam nic z Twoich zachwytów, ale w sumie to chętnie bym poznała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznawaj, poznawaj :) Chętnie poczytam jak się sprawdzą u Ciebie :)

      Usuń
    2. Poki co to zapasów trzeba się popozbywać:)

      Usuń
    3. Na to też przyjdzie czas :)

      Usuń
  2. Peeling uwielbiam! A do rękawicy wciaz sie przymierzam:). Wypłata jutro wiec zaszaleje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalej :) To świetne rozwiązanie zwłaszcza na wyjazdy - nie trzeba taszczyć ze sobą tony wacików, mleczek, miceli itp. :)

      Usuń
  3. Przepiękne kolory cieni - każdy jeden mi się podoba. A duża rękawica z Glov Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te cienie to mój absolutny hit! Co do Glov to chyba raczej zdecyduję się na ściereczkę.

      Usuń
  4. Złoty peeling to bym chętnie wypróbowała;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też od miesiąca używam odżywki do rzęs i też już widzę efekty ;-) produkty organique bardzo lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję, że efekty będą tak dobre, że nie będę chciała przestać używać odżywek :) A Organique na razie mnie jeszcze nie zawiodło :)

      Usuń
  6. Żel-krem L`Oreala też bardzo lubię i podobnie kupiłam go bez przekonania, ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę nie spodziewałam się po nim nic specjalnego, a tu taka niespodzianka :)

      Usuń
  7. Ja mam rękawiczke Glov, jestem z niej bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to maleństwo zdecydowanie zachęciło do wypróbowania większej wersji :)

      Usuń
  8. cienie śliczne:) a ten peeling organique kuszący:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie to chyba najbardziej udany zakup ostatnich miesięcy :) A peeling - z pewnością będziesz potrafiła taki zrobić :)

      Usuń
  9. Odżywkę L4L mam i uwielbiam, w zapasie czeka kolejne opakowanie ;) Ponowną kurację zaczęłam w marcu żeby na swój ślub nie musieć ich przedłużać ani zagęszczać i powiem szczerze, że się udaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje rzęsy ciągle rosną i rosną - to był dobry wybór :)

      Usuń
  10. Zaciekawił mnie ORGANIQUE - złoty peeling cukrowy, uwielbiam takie produkty. A Glov mam, ale jeszcze się do niej nie dorwałam :) Czeka na urlop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organique jest naprawdę boski... tylko ta cena :( Glov za to zapowiada się tak zachęcająco, że chyba się skuszę na ściereczkę :)

      Usuń
  11. Seria Ideal Soft jest naprawdę udana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel jest super, pozostałe produkty chyba też wypróbuję :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...