czwartek, 25 maja 2017

Pink-Boxing - blogerska akcja wymiankowa

Uwielbiam wszelkie akcje blogerskich wymian boxowych (jakkolwiek to brzmi). W pierwszej takiej akcji brałam udział niedługo po założeniu bloga. Od tej pory wzięłam udział w jednych Mikołajkach, drugich Mikołajkach, Zimowej paczce, Letniej paczce, trzecich Mikołajkach, więc to moja szósta tego typu akcja i na pewno nie ostatnia :) Tym razem całe przedsięwzięcie zorganizowała Magda z bloga I love dots.


Tym razem moją "drugą połówką" została Sylwia z bloga Lakieromania Syli. Oprócz tradycyjnej ankiety wymieniłyśmy też między sobą całe mnóstwo maili, paczki się kompletowały, czas uciekał i ostatecznie obie wysłałyśmy swoje przesyłki tego samego dnia :) 


Paczucha była ciężka, pozytywnie kolorowa, niektóre z Was widziały już to opakowanie na Instagramie :) A jak ze środkiem? Czy Sylwia zawartością paczki trafiła w mój gust? Czy choć trochę wzięła sobie do serca to co pisałam w mailach? Hmmm... Pozwólcie, że pod każdym zdjęciem z zawartością jako wstęp będzie fragment mojej ankiety z podpowiedziami i sugestiami.


Zacznę może od kartki - własnoręcznie zrobionej, kolorystycznie dopasowanej do tematyki akcji :) Mnie osobiście takie drobne gesty zawsze bardzo cieszą, sama też zawsze do paczek staram się dorzucić jakiś miły liścik :) A teraz przechodzimy już do rzeczy :)


"Lubię (...), a i pięknie pachnącym żelem pod prysznic nigdy nie pogardzę (i wcale nie musi być drogi i markowy :P)"
"Lubię zapachy świeże, rześkie, owocowe."

Żele pod prysznic Balea to coś, z czego zdecydowanie bardzo się cieszę! Nie mam dostępu do kosmetyków tej marki, więc jeśli mam taką możliwość to przyjmuję je z wielką chęcią. Żel marakuja i frezja pachnie słodko, dla mnie tak trochę jedzeniowo :) A w limonce i mięcie zdecydowanie jest przewaga tej drugiej. Oba zużyję z wielką chęcią.

 
"Lubię peelingi do ciała..."
"Nie używam też mydeł w kostkach"

Bania Agafii to marka, którą całkiem lubię - jedne kosmetyki sprawdzają się u mnie lepiej, inne gorzej, ale generalnie próbuję ich z chęcią. Ziołowy peeling do ciała oraz Mydło do ciała i włosów to kosmetyki, których jeszcze nie miałam. Jak widać i tutaj Sylwia wiedziała co robi :)


"Jeśli chodzi o lakiery to noszę hybrydy (a w zasadzie niedługo do nich wrócę po małej przerwie)"
"Jeśli chodzi o kolorówkę to (...) stawiam na brązy, szarości, fiolety."

Piękny fiolet to tradycyjny lakier Maga. Pozostałe trzy to lakiery hybrydowe. Tu przy okazji kilka słów wyjaśnienia - część jest używana, ale same uzgodniłyśmy że się na to zgadzamy :)


Semilac w kolorze karaibskiego nieba powinien pięknie wyglądać na pazurkach latem. Lakier magnetyczny typu cat-eye ESN na zdjęciach które dostałam od Sylwii wyglądał mi na bardziej bordowy, a to taki ładny, dość nietypowy kolor - coś pomiędzy brązem, bordo, miedzią. Na zdjęciu nie udało mi się uchwycić jak ładnie się mieni. Lakier Zillionaire z Shellac z tego co widziałam w necie to powinien być lakier transparentny z różnokolorowymi drobinkami. Niestety tych drobinek jest jakoś malutko - solo ich prawie nie widać, a na kolorze też jakoś nieszczególnie. Ten piękny fiolet Maga na pewno użyję jeszcze zanim wrócę do hybryd i spróbuję też czy nada się do stempli. Sylwia dorzuciła też mieniące się holograficzne romby.


"Lubię palić woski, z reguły celuję w te owocowe i świeże, choć w okresie świątecznym paliłam też trochę korzennych i słodszych, jedzeniowych."

Nie da się nie zauważyć, że zarówno tealighty, jak i świeca są w klimacie bożonarodzeniowym. Ale uwierzcie, że Blue Angel pachną tak przyjemnie orzeźwiająco, że wykorzystam je na pewno szybciej. Świeca rzeczywiście ma zapach korzenny, który lepiej powinien się sprawdzić w chłodkiejsze dni.

 
"Czy jesteś czegoś maniaczką? Nie wiem... (...) I na pewno kolczykomaniaczką (mam pewnie ze sto par, ale tego nigdy nie jest za dużo)."
"Uwielbiam kolczyki, najlepiej długie - nie mam uczulenia na żadne metale więc idę na ilość i sporo u mnie kolczyków za kilka złotych."

Tak sobie właśnie pomyślałam, że rzeczywiście musiałabym kiedyś policzyć swoje kolczyki :) Wiszą sobie na pięciu stojakach, z czego jeden jest naprawdę duży!

 
Jak widać kolczyki to rękodzieło. Sylwia zdradziła mi, że robiła je jej Siostra - są cudne! Nie wiem nawet które podobają mi się najbardziej, ale chyba te zwykłe-niezwykłe fioletowe kuleczki :)


"Lubię czytać - wszystkiego po trochu (no, może poza poezją)."
"Czy jesteś czegoś maniaczką? Nie wiem... (...) I może trochę czytania :)"
"Czytam różne rzeczy - kryminały, thrillery, obyczajowe, trochę mniej tzw. literatury kobiecej ale też się zdarza."

Naprawdę lubię czytać i różne książki przewinęły się przez moje ręce. Tego autora w ogóle nie kojarzę, opis z tyłu książki brzmi dla mnie całkiem zachęcająco. Akcja książki dzieje się w okupowanej Belgii i opowiada o żydowskim chłopcu uratowanym przez katolickiego księdza. 


"Lubię się też relaksować przy pieczeniu ciast."
"Czy jesteś czegoś maniaczką? Nie wiem... Chyba pieczenia :)"

Formy na muffinki na pewno się u mnie nie zmarnują :) W zasadzie to pewnie wykorzystam je w ten weekend :) A silikonowa rękawica to z pewnością użyteczny gadżet, mam tylko zwykłą kuchenną, a taką też chciałam sobie kupić (w zasadzie to szperałam na Ali, żeby nie wydawać za dużo). Jest różowa! Ja co prawda nie przepadam za tym kolorem, ale pamiętajcie że to Pink-Boxing, więc to fajnie że Sylwia postawiła na gadżet nawiązujący kolorem do tytułu boxa :)

 
 "Lubię herbatę, za to kawę piję tylko w pracy."

Najczęściej z wygody wybieram herbaty ekspresowe (wiem, dla niektórych to profanacja). Ale takie też czasem kupuję, zaparzacz do herbat liściastych też mam, ale mój nie jest taki fajny jak ten! No i mój nie ma talerzyka :( Jedna herbata cytrusowa, druga owocowa... Którą będę się delektować jutro? :)

 
"zmieniłam też sposób odżywiania na zdrowszy, choć pizzy i słodyczy wcale się nie wyrzekłam :)"
"Uwielbiam słodycze (choć nie powinnam)."
"Ja jeśli chodzi o czekoladę to nie lubię białej,  a tak to obojętnie ;) Lubię też żelki wszelakie ;)"

O rany! Wiecie jak walczyłam ze sobą żeby ich nie zjeść przed zrobieniem zdjęć? Żelkom nigdy nie mówię nie :)

 
I jak sądzicie? Spisała się Sylwia czy może dała plamę? Jak dla mnie spisała się na medal! Paczka była naprawdę świetna i tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto brać udział w takich akcjach :) Sylwia dziękuję Ci bardzo! Mam nadzieję, że moja paczka ucieszyła Cię przynajmniej w połowie tak jak Twoja mnie :)


Jesteście ciekawe co kryje w sobie to pudełko? Zaglądajcie na Lakieromanię Syli, mam nadzieję że już niedługo Sylwia pokaże paczkę ode mnie :)

Brałyście udział  tego typu akcjach? Dajcie znać czy je lubicie :)

22 komentarze:

  1. Bardzo miła zawartość, taka różnorodna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama w ankiecie napisałam, że to nie musi box kosmetyczny, że to właśnie może być taki miszmasz :)

      Usuń
  2. Oooo!!! Piękna paczka. Kolczyki rewelacyjne. A a'propos prezentów - mus z Nacomi jest boooski!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to muszę się dobrać do swojego, bo kupiłam też i dla mnie :)

      Usuń
  3. Tak, ja już porobiłam fotki teraz muszę zabrać się za posta.

    Paczuszka też bardzo mi się spodobała. Niestety M&M nie dotrwały do sesji ;)

    Sobie kupiłam te same żelki co Tobie i są świetne!!

    Ja w zasadzie pijam herbaty tylko liściaste, czasem w pracy ekspresowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że jesteś zadowolona :)

      Usuń
  4. Istne szaleństwo :) Uwielbiam żele Balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też je lubię, więc cieszę się że je dostałam :)

      Usuń
  5. Różnorodne pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna paka, bo jest w niej spora różnorodność. Baleę będę musiała kiedyś dorwać. A kolczyki są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sporo takich ręcznie robionych kolczyków :) A Balea - jak Ci się uda to bierz! :)

      Usuń
  7. Bardzo fajna zawartość ;-) Syla się postarała ;-0

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...