wtorek, 6 stycznia 2015

Mania chomikowania #1


Ostatnio zrobiłam przegląd i porządki w moich kosmetycznych zapasach i jeśli chodzi o pielęgnację to trochę się przeraziłam... Dużo tego! Pewną motywacją w zużywaniu produktów do końca (przed rozpoczęciem kolejnych opakowań) jest już dla mnie projekt denko, ale podczas tych porządków postanowiłam wprowadzić u siebie cykl "Mania chomikowania" - jeszcze nie wiem czy będę go publikować co miesiąc czy rzadziej, pewnie wyjdzie w praniu:)

Przeanalizowałam sobie przede wszystkim skąd mi się biorą zapasy i doszłam do następujących wniosków:
1 - Shinybox
2 - duże zakupy w sklepach internetowych (u mnie: Yves Rocher, BingoSpa i Skarby Syberii)
3 - nieprzemyślane zakupy promocyjne (Taka niska cena? Muszę wziąć, najlepiej na zapas! Nieważne że mam 5 innych tego typu produktów!)
Stwierdziłam, że na pewno muszę wyeliminować punkt 3 i ograniczyć punkt 2. Z Shinyboxem na razie nie będę się rozstawać, ale kto wie - może na jakiś czas porzucę subskrypcję i będę zamawiała pojedyncze pudełka, które mi się spodobają? Rozważam też zakup Joyboxa, który ma się podobno ukazać gdzieś w połowie lutego, ale tu sprawa będzie prosta - sprawdzę jakie będą kosmetyki i zamówię albo nie:>

We wpisach z cyklu "Mania chomikowania" chciałabym robić podsumowania moich zapasów - tych używanych i tych zalegających (ilościowe, bez recenzji - w końcu to w większości nie wypróbowane kosmetyki), ale też przeanalizować co muszę/chciałabym kupić w najbliższym czasie. Z tym wiąże się też pewien plan, a w zasadzie postanowienie: nie będę kupować produktów/kosmetyków, których mam więcej niż dwa.

A teraz czas na spowiedź... W zestawieniu ujęłam tylko produkty pełnowymiarowe i w miarę spore miniatury. Nie ma tu żadnych typowych próbek w saszetkach jedno- czy dwurazowych.

CIAŁO
1 - żele/płyny pod prysznic/do kąpieli



Jak widać jestem żelomaniaczką... A do tego króluje u mnie Yves Rocher - głównie ze względu na ich cudowne zapachy. Nie licząc tych, które aktualnie mam "w użyciu" w moich zapasach pozostaje aktualnie 2,75 l żeli.

2 - żele peelingujące



Moje zapasy obejmują 6 szt., ale 3 z nich to miniaturki. Poza tymi "w użyciu" moje zapasy to 500 ml żeli.

3 - peelingi do ciała



Posiadam cztery peelingi, w tych nie rozpoczętych znajduje się 500 ml kosmetyku (aktualnie mam otwarty jeden z Eternal Gold).

4 - dezodoranty, antyperspiranty



Dove to "zasługa" Shinyboxa, sama kupuję raczek sztyfty albo kulki. Moje zapasy to 5 szt., z czego nie zaczęte to łącznie 300 ml Dove.

5 - płyny do higieny intymnej



Nie jest źle, bo tylko 2 sztuki, w tym jedna w trakcie używania :) Nie ruszone zapasy to 200 ml.

6 - mydła



Tu też w porządku, Dove stoi na umywalce i jest w ciągłym użyciu, a nad Organique ciągle myślę, więc nie rozpoczęty zapas to tylko 50g.

7 - olejki



Sztuki trzy, żadna nie rozpoczęta - razem 350 ml. Dodatkowo Avon jest z drobinkami, więc przed latem go nie ruszę.

8 - balsamy do ciała



Bielenda zaczęta, ale teraz czeka aż będzie cieplej, AA jakoś tak leży i leży, bo jestem leń i wolę balsamy pod prysznic:) Tak więc nie zaczęte mam 250 ml balsamu.

WŁOSY
9 - szampony



8 (osiem!) sztuk! Do moich krótkich włosów! Co prawda trzy z nich (Balneokosmetyki) to miniatury, Bania Agafii też nie jest duża, ale mimo wszystko to stanowczo za dużo. Nie licząc rozpoczętego Timotei i jednego Balneo w kolejce na użycie czeka 1080 ml różnych szamponów.

10 - stylizacja i pielęgnacja



Hmmm... Batiste w sumie powinien się znaleźć o jedną pozycję wyżej - w końcu to szampon:) Z produktami do stylizacji nie jest źle - mam po jednym produkcie: pianka, lakier, guma, jedwab, serum termoochronne, które używam. No i 3 odżywki/balsamy. Tu na swoją kolej czekają oba balsamy Banii Agafii, czyli 200ml.

TWARZ
11 - kremy do twarzy



W użyciu Pose jako krem na dzień i BingoSpa jako krem na noc. Ale inwentaryzacja pokazała, że ten rosyjski krem z rokitnika ma datę ważności do czerwca tego roku, Pose do lipca, a BingoSpa do kwietnia, więc nie wiem czy się wyrobię:> Nie rozpoczęte jest 145ml.

12 - maski, maseczki, serum i inne upiększacze



Sporo tego... Maseczki z BingoSpa mają termin ważności w okolicach połowy roku, więc je zużywam w pierwszej kolejności, ale i tak nie wiem czy dam radę:/ Generalnie zapas nie otwartych produktów to 490 ml różnych kosmetyków.

13 - demakijaż



W zasadzie niby 5 produktów, ale Yves Rocher to miniatura, Lierac też, a Biały Jeleń się kończy, więc tragedii nie ma:) W kolejce do otwarcia czeka 250 ml miceli.

14 - oczyszczanie, peelingi



Dwa produkty do oczyszczania/mycia twarz i dwa peelingi, z czego jeden się kończy - nie jest źle. Na otwarcie czeka jedynie 100 ml z Banii Agafii.

15 - kremy pod oczy



Tylko dwie sztuki, a i tak nie wiem czy zużyję przed upływem terminu ważności... Pose ma termin do lipca, a jego pojemność to aż 30ml, czyli sporo jak na krem pod oczy. Jak wiadomo ich wydajność jest duża, bo wystarcza tylko odrobina produktu. Oba kremu używam, więc zapasów jako takich brak:)

16 - pielęgnacja ust



Pięć sztuk + jedna w pracy. Anatomicals się kończy, a Nivea i Sylveco pewnie się zużyją do końca zimy:) Tylko Mariza o pojemności 10 ml czeka na otwarcie.

DŁONIE
17 - pielęgnacja dłoni



Dwa peelingi i trzy kremy (+ jeden w pracy). Trochę dużo, ale Avon jest do rąk i stóp, więc zobaczę jeszcze jak mi łatwiej pójdzie go zużyć. Generalnie  kolejce czeka 125 ml produktów, reszta się zużywa.

STOPY
18 - pielęgnacja stóp



Dwa peelingi, z czego jeden na ukończeniu i krem - jest dobrze:) Na rozpoczęcie czeka jedynie 100 ml peelingu.

KOLORÓWKA
19 - tusze do rzęs



Ich też mam stanowczo za dużo, część na szczęście jeszcze nie otwierana, więc nie wysycha niepotrzebnie. 3 sztuki w użyciu, a 3 sztuki to zapasy.

Reszty kolorówki tu ni umieszczam, bo raczej nie mam problemu z zapasami. Poza bazą pod cienie, którą mam w zapasie dzięki Shiny resztę kolorówki zużywam na bieżąco i raczej nie kupiję niepotrzebnie.

PODSUMOWANIE:
Absolutny zakaz kupowania: żeli pod prysznic, żeli peelingujących, kremów i maseczek do twarzy, szamponów i odżywek do włosów, kremów o rąk, peelingów do ciała i tuszy do rzęs.

Raczej wstrzymać się z kupowaniem: antyperspirantu, miceli, pomadek pielęgnacyjnych.

Chciałabym kupić w najbliższym czasie: odżywkę Long 4 Lashes (niestety Revitalash jest cenowo poza moim zasięgiem), skarpetki złuszczające (nigdy jeszcze nie próbowałam takiego cuda, polecacie jakieś konkretnie?) i błyszczyk do ust Made to Stay z Catrice (ale nie wiem jeszcze jaki kolor).

Muszę kupić: na chwilę obecną na szczęście nic :)

A jak Wasze zapasy? Też są takie duże czy to raczej ja jestem nienormalna? :>

12 komentarzy:

  1. Mój etrernal gold niestety się już skończył :( Dużą masz kochana kolekcje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużą! Eternal Gold jeden zdenkuję w styczniu, później chyba wypróbuję Delawell :)

      Usuń
  2. Maskary do rzęs mnie zaciekawiły. Która Twoim zdaniem jest najlepsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza Maybelline to taki zwyklak - szału nie robi, nie skleja rzęs, ale potrafi się odbijać na powiece (tradycyjna szczoteczka). Druga Maybelline na razie zamknięta, ale miałam ją już nie raz i byłam zadowolona, choć mam wrażenie że jakoś się trochę zepsuły (też tradycyjna szczoteczka). Etre Belle jest naprawdę super, ale jej regularna cena to około 100 zł (ja mam je z Shinyboxów), pięknie wydłuża, podkręca i pogrubia rzęsy, dzięki silikonowej szczoteczce ładnie je rozczesuje. Lovely też uwielbiam, daje efekt bardzo podobny do Etre Belle, mają zresztą takie same szczoteczki. Tyle że po Lovely rzęsy są... nie wiem, bardziej sztywne? Yves Rocher jeszcze nie otwierałam, ale na razie od nich nie miałam fajnej maskary. Na pewno będę wracać do Lovely, Etre Belle jest niestety dla mnie za droga.

      Usuń
  3. Ja też muszę się trochę wstrzymać z zakupami ;) trzymam za Ciebie kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję że wytrwam :) Dzisiaj już zmniejszyłam zapas maseczek do twarzy - oddałam jedną siostrze :)

      Usuń
  4. Spore zapasy ;) moje też robią się coraz większe, więc muszę troszkę przystopować z zakupami ;) w ogóle to zauważyłam, że odkąd zaczęłam zaglądać na kosmetyczne blogi to ilość kosmetyków wzrosła mi 3 krotnie ;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zaglądanie na inne blogi wzmaga ciekawość i też zwiększa zapasy :)

      Usuń
  5. U mnie z tuszami jest lepiej, ale niestety w większości przypadków i tak wypadam gorzej. Na szczęście już się opamiętałam i praktycznie niczego nie kupuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam takie zapasy :)

      Usuń
  6. Też mam podobne zapasy:) Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...