Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 14 grudnia 2015

TIMOTEI - seria Drogocenne Olejki

Kosmetyki Timotei goszczą u mnie nie pierwszy raz, nawet tę serię już miałam (choć nie całą). Moje włosy część kosmetyków tej marki lubią bardziej, inne mniej, ale generalnie lubię do nich wracać. A jak sprawdziła się u mnie seria z drogocennymi olejkami, w skład której wchodzą szampon, odżywka i mgiełka?


SZAMPON

Szampon do włosów Timotei Drogocenne Olejki w delikatny sposób nawilża Twoje włosy od normalnych aż do suchych. To bogata, upiększająca formuła z organicznym ekstraktem z jaśminu, drogocennym olejkiem arganowym oraz olejkiem migdałowym, która intensywnie nawilży nawet Twoje suche włosy aby uszlachetnić ich piękno. Napełnia włosy żywym blaskiem i nadaje subtelny zapach. Pomaga uzyskać jedwabiste w dotyku i lśniące włosy każdego dnia! 0% Parabenów, 0% Barwników.


ODŻYWKA

Odżywka do włosów Timotei Drogocenne Olejki w delikatny sposób nawilża Twoje włosy. To bogata, upiększająca formuła z organicznym ekstraktem z jaśminu, drogocennym olejkiem arganowym oraz olejkiem migdałowym, która intensywnie nawilży nawet suche włosy aby uszlachetnić ich piękno. Delikatnie rozplątuje Twoje włosy, napełnia je żywym blaskiem i nadaje subtelny zapach. Pomaga uzyskać jedwabiste w dotyku i lśniące włosy każdego dnia! 0% Parabenów, 0% Barwników.



MGIEŁKA

Mgiełka upiększająca firmy Timotei, to lekka formuła zapewniająca nawet cienkim włosom blask, jedwabisty dotyk i odpowiednie nawilżenie każdego dnia, z kompozycją organicznego Olejku Arganowego, Olejku Migdałowego i ekstraktu z Jaśminu. 0% Parabenów.





Z dostępnością kosmetyków Timotei chyba nikt nie powinien mieć problemu - kupimy je prawie wszędzie. Od małych sklepików, przez markety po mniejsze i większe drogerie. Za szampon o pojemności 250 ml musimy zapłacić około 7-8 zł (dostępny jest też w większej, 400 ml pojemności). Jeśli chodzi o odżywkę to opakowanie ma pojemność 200 ml i kosztuje około 8-9 zł. Mgiełka w cenie regularnej to wydatek rzędu 13-16 zł za 150 ml. Obecnie cała seria jest w promocji w Rossmannie i za wszystkie produkty razem zapłacimy niecałe 22 zł. Za taką samą cenę możemy kupić zestaw np. w Kauflandzie, zapakowany dodatkowo w kartonowe pudełko.


Zarówno szampon jak i odżywka zamknięte są całkiem wygodnych, plastikowych butelkach z zamknięciem typu press. Otwory są odpowiedniej wielkości, kosmetyki dozuje się bezproblemowo. Oba kosmetyki mają białe nieprzezroczyste butelki, przez co nie widać ile kosmetyku nam zostało. Mgiełka zaś znajduje się w plastikowej spłaszczonej i przezroczystej buteleczce z atomizerem. Rozpyla się łatwo, nie w formie kropel tylko prawdziwej mgiełki.


Jeśli chodzi o zapach to oba kosmetyki pachną podobnie - przyjemnie, świeżo, lekko słodkawo i tak jakoś elegancko. Odżywka ma bardziej intensywny zapach, który utrzymuje się jakiś czas we włosach. W mgiełce w pierwszej chwili po rozpyleniu wyczuwam alkohol (i nie dziwne, bo w składzie jest zaraz po wodzie), ale ta woń po chwili się ulatnia i pozostaje tylko przyjemny zapach charakterystyczny dla całej serii.

Szampon ma biały perłowy kolor, jest dość gęsty. Nie spływa między palcami, świetnie się pieni, do umycia wystarczy niewielka ilość.
Odżywka jest biała, dość gęsta, nie spływa z włosów.


Mgiełka jest wodnista, lekko żółtawa.


Kosmetyki używałam razem, w zestawie, ale miałam je już wcześniej (oprócz mgiełki), więc wiem też jak potrafią sprawować się solo. Szampon dobrze się pieni i oczyszcza włosy. Nie wiem jak poradziłby sobie z olejami, bo sama ich nie używam. Przeznaczony jest do włosów normalnych i suchych, a moje mają skłonność do przetłuszczania. Ten szampon niestety spowodował, że musiałam myć włosy codziennie, zamiast co drugi dzień. Nie plątał zbytnio włosów, ale ja i tak zawsze używam odżywki.

Po odżywce z serii Drogocenne Olejki moje włosy były miękkie, gładkie, łatwo się rozczesywały. Odżywka w odróżnieniu od szamponu nie przyśpieszała przetłuszczania się włosów (jeśli stosowałam ją z innym szamponem to częstotliwość mycia była taka jak zwykle). Przyjemnie pachniała, a jej zapach utrzymywał się we włosach jeszcze dość długi czas. Ale to co najbardziej lubię w tej odżywce (a ta jest już moją trzecią) to pojawiające się w magiczny sposób na moich włosach złociste refleksy podczas jej stosowania :)

Jeśli chodzi o mgiełkę to możemy ją stosować na dwa sposoby: rozpylać na suche włosy aby je uszlachetnić, lub stosować na wilgotne włosy, aby pomóc chronić je przed działaniem wysokiej temperatury podczas stylizacji. Jeśli chodzi o stosowanie na mokro i termoochronę to pozostaje mi wierzyć producentowi że tak właśnie jest :) W praktyce nie zauważyłam jakichś konkretnych efektów przy stosowaniu tej mgiełki, no może poza wzmocnieniem zapachu :) Zastanawiałam się czy zawarty w mgiełce alkohol nie wpłynie negatywnie na moje włosy, ale na szczęście nie zauważyłam nic niepokojącego. Faktem jest też, że nie używam mgiełki codziennie, więc to pewnie też ma znaczenie.



Co sądzę zatem na temat tej serii? Najbardziej lubię odżywkę i do niej z pewnością będę jeszcze wracać. Szampon u mnie nie spisał się najlepiej, ale z drugiej strony zdawałam sobie sprawę, że nie jest dopasowany do mojego rodzaju włosów - może u Was spisze się lepiej. A co do mgiełki - dla mnie to chyba bardziej coś w rodzaju umilacza i gadżetu.

Znacie tę serię Timotei? A może macie jakąś swoją ulubioną?

24 komentarze:

  1. Akurat używam odżywkę. Bardzo ją lubię, szczególnie ten zapach. :) Szampon zbyt agresywny dla mnie, nie kupowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odżywkę tez bardzo polubiłam :)

      Usuń
  2. odżywkę dziś kupiłam ;)
    mgiełka też kusi, ale nie kupię ze względu na alcohol denat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi mgiełka na szczęście krzywdy nie robi (przynajmniej na razie), ale i tak nie zamierzam jej używać codziennie. A odżywka jest naprawdę fajna :)

      Usuń
  3. Też skreślam mgiełke przez alkohol.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że wielu osobom może to nie pasować.

      Usuń
  4. moje włosy nie lubią produktów timotei...

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam odżywkę i była całkiem przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakby mnie odżywka uraczyła takimi refleksami też bym ją polubiła :P. Jakoś nie przepadam za ich produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię do nich wracać, pewnie inne serie też wypróbuję :)

      Usuń
  7. akurat szampon u mnie powoduje to samo co u ciebie

    OdpowiedzUsuń
  8. mam tę serię i jestem z niej zadowolona, szczególnie z mgiełki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najbardziej do gustu przypadła odżywka :)

      Usuń
  9. Nie miałam,ale odżywka do mnie przemówiła:). Mgiełka to jest coś czego na pewno zapomnę stosować wiec sobie zakup raczej daruje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mgiełka nie gada to nie kupuj jej :) A odżywce nie daj się zbyt długo prosić :)

      Usuń
  10. Miałam kiedyś szampon, ale chyba nie zrobił na mnie wrażenie, bo nie wróciłam do niego ani razu. Ale ta mgiełka mnie zainteresowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie mgiełka to taki gadżet raczej :)

      Usuń
  11. Muszw wypróbować ten szampon :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeraża mnie alkohol na drugim miejscu składu w mgiełce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)