Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 23 maja 2015

Mania chomikowania #3

źródło

Czas ostatnio strasznie szybko mi ucieka, nawet nie zauważyłam że od ostatniego posta z serii Mania chomikowania upłynęły kolejne dwa miesiące. Jeśli chcecie sprawdzić jak wyglądały moje zapasy wcześniej, możecie je zobaczyć w poprzednich wpisach: #1 i #2. Jak robiłam zdjęcia to wiedziałam już, że są kategorie, w których zdecydowanie popłynęłam, ale są też takie w których osiągnęłam cel :) Przejdźmy zatem do przeglądu; na małych zdjęciach jest stan zapasów z marca.

CIAŁO
1 - żele pod prysznic



Teraz pod prysznicem stoi tylko jeden żel - z Avonu, ale chyba muszę tam dołożyć jeszcze jakiś dla urozmaicenia :) Pozostałe żele w ilości sztuk 10 stoją w szafce i czekają aż przyjdzie ich kolej :) Łączna pojemność tych nie otwartych, oczekujących to 2,75 l czyli dokładnie tyle samo co poprzednio. Oczywiście coś tam zużyłam przez te dwa miesiące, ale doszedł mi Dove z Shinyboxa i jeden żel z Yves Rocher.

2 - żele peelingujące



Optymalna ilość :) Gdyby nie zapasy tradycyjnych żeli pod prysznic to może nawet pokusiłabym się o zakup jakichś nowych żeli peelingujących :) W kolejce do zużycia czeka 150 ml produktów, czyli znów mniej niż ostatnio.

3 - peelingi do ciała


Kolejny świetny wynik - tylko jeden produkt, którego aktualnie używam :) W zasadzie to w czerwcu przydałoby się już kupić jakiś zamiennik, ale nie wiem czy nie poczekam na Shiny, bo kto wie - może wrzucą jakiś do czerwcowego pudełka :) Jak widać w tej kategorii zapasów brak, więc znów jej lepiej niż poprzednio.

4 - dezodoranty, antyperspiranty


Obu używam, więc zapasów brak - kolejny spadek. W zasadzie to nawet przydałoby mi się kupić jakąś kulkę, bo Dove używam co rano i wrzucam do torebki, a Ziaji przecież nie używam codziennie. 

5 - płyny do higieny intymnej


Jest jeden jedyny. Używany aktualnie :) A to oznacza brak zapasów w kolejnej kategorii i poprawę w stosunku do poprzedniego zestawienia. W czerwcu chyba będę musiała już coś kupić nowego.

6 - mydła


Białego Jelenia nadal używam do mycia pędzli, a Palmolive stoi na umywalce. Nadal nie mam pomysły na mydełko glicerynowe z Organique i żurawinowe ze Stenders. Moje zapasy to 150 g, czyli są większe niż ostatnio.

7 - olejki


Oleju avokado używam do maseczek z białej glinki, kilka razy użyłam też tego z Joanny. Na swoją kolej czeka 100 ml, więc mniej niż poprzednio.

8 - balsamy do ciała


To jest ewidentnie nie moja bajka, zużywanie smarowideł wszelakich idzie mi opornie. Aktualnie używam obu balsamów z Eveline (ten pod prysznic już się kończy) a Bielenda pewnie już niedługo znów pójdzie w ruch :) Na swoją kolej czeka 900 ml balsamów, więc zapasy są odrobinę mniejsze niż poprzednio.

WŁOSY
9 - szampony


Też całkiem niezły wynik - osiągnęłam swój cel :) Używam Sylveco, a Baikal Herbals o pojemności 280 ml czeka na swoją kolej. Używam też suchego szamponu Batiste, więc moje zapasy są zdecydowanie mniejsze niż dwa miesiące temu :)

10 - stylizacja i pielęgnacja


W tej kategorii nie mam powodów do niepokoju :) Produktów do stylizacji mam po jednej sztuce (pianka, spray, krem, guma) i używam wszystkich - oczywiście nie naraz :) Do tego jedwab i serum termoochronne. Maska z Bani Agafii skończy się chyba jeszcze w tym miesiącu, więc mój jedyny zapas to 200 ml Timotei - mniej niż poprzednio. Jest dobrze!

TWARZ
11 - kremy do twarzy


Te zapasy są zdecydowanie za duże. Kremu z BingoSpa zaczęłam w sumie używać do stóp, bo się przeterminował (a nie lubię wyrzucać kosmetyków). Ten rosyjski krem rokitnikowy używam obecnie i skończy się gdzieś na przełomie maja / czerwca. Moja twarz ostatnio ma się całkiem dobrze, więc spróbuję powrócić do kremów z Eveline, które trochę za słabo nawilżały, ale może teraz będzie lepiej :) Na swoją kolej czeka 185 ml kremów, czyli ciut mniej niż ostatnio :) Ale to nadal za dużo!

12 - maski, maseczki, serum i inne upiększacze


Używam aktualnie glinki z Mokosh i maski z BingoSpa. Pozostałe zawierają łącznie 190 ml kosmetyków i czekają na swoją kolej. Nie jest źle, bo moje zapasy w tej kategorii też się zmniejszyły, a do tego BingoSpa zostało na jakieś dwa użycia.

13 - demakijaż


W tej kategorii nie udało mi się uszczuplić zapasów. Mixa się jak widać kończy, do wykorzystania zostają Garnier, Lierac i Dermedic, czyli łącznie 550 ml, a to więcej niż ostatnio.

14 - oczyszczanie i tonizowanie


W poprzednim zestawieniu były tu też peelingi, ale postanowiłam je oddzielić :) Do porannego oczyszczania twarzy używam żelu Bioliq ze szczoteczką, a mniej więcej raz w tygodniu pudru z Yasumi. Wieczorem na mojej twarzy ląduje L'oreal, więc jak łatwo można się domyślić Biolaven i Avon czekają w szafce. Jeśli chodzi o tonik to używam jak widać tego z Shinyboxa, Ziaja też na razie czeka na swoją kolej. Moje zapasy to 550 ml, czyli zdecydowanie więcej niż dwa miesiące temu.

15 - peelingi


Nie jest źle - używam peelingu z Sylveco, a ten z So Bio czeka na swoją kolej. Zapasy to 75 ml, czyli są na tym samym poziomie co ostatnio.

16 - kremy pod oczy


Namiętnie używam kremu z Sylveco - jest świetny! Pose poszedł w odstawkę z różnych względów i chyba wyląduje w koszu, bo jego data ważności to 7/2015. W zapasach znajduje się 14 ml kremu z Yves Rocher, więc trochę więcej niż poprzednio.

17 - pielęgnacja ust


Zapasów brak, tak jak ostatnio :) Sylveco, Vedarę i Vaseline trzymam w domu, Yves Rocher to pomadka pracowa, a Alterra torebkowa.

DŁONIE
18 - pielęgnacja dłoni


Tu nastąpiły pewne przetasowania: krem z Eveline przyniosłam z pracy bo się kończy i muszę rozciąć tubkę, na jego miejsce chyba będę musiała kupić coś nowego, bo Stokolan się do pracy nie nadaje, więc mam go w domu pod ręką. Peeling z Eveline się powoli kończy, a na zużycie czeka 75 ml peelingu z Avonu, czyli mniej niż ostatnio :)

19 - pielęgnacja paznokci


Joko używam jako bazy pod lakier, ale ostatnio rzadko maluję paznokcie - skupiłam się na regularnym używaniu serum z Syis, które jest świetne. Zapas to 9 ml odżywki z Paese, więc mniej niż poprzednio.

STOPY
20 - pielęgnacja stóp


Zero zapasów - tak jak poprzednio. Jak widać  nie ma tu żadnego kremu do stóp, ale tak jak pisałam wyżej za krem do stóp robi u mnie teraz krem do twarzy z BingoSpa :)

OCZY 
21 - tusze do rzęs


Jak widać - poległam na całej linii.Trochę winny jest temu Rossmann, trochę inne okazje i promocje. Używam teraz tuszu z Maybelline i Eveline, pozostałe 7 sztuk stanowi zapas chyba na najbliższe dwa lata. To zdecydowanie więcej niż miałam ostatnio.

22 - odżywki do rzęs


To w zasadzie nawet nie zapasy, bo używam obu - Eveline jako bazy pod tusz, a Long4Lashes wiadomo jak :) Zapasów brak.

W marcu w zapasach miałam 7129 ml różnych kosmetyków i 3 maskary. Jak wypadło podsumowanie maja? 6178 ml kosmetyków i 7 maskar - zapasy się zmniejszają ☺ Choć oczywiście jest kilka kategorii, które zdecydowanie trzeba poprawić.

W ostatnim podsumowaniu pisałam, że chciałabym kupić odżywkę Long 4 Lashes, skarpetki złuszczające i jakiś tonik to twarzy. Wszystkie cele zostały zrealizowane - odżywkę i tonik (a nawet dwa) widziałyście na dzisiejszych zdjęciach, a o skarpetkach pisałam tutaj.

PODSUMOWANIE:
Absolutny zakaz kupowania: żeli pod prysznic, produktów twarzowych (kremów, maseczek, peelingów, żeli do mycia, toników), tuszy do rzęs, balsamów do ciał, kremów pod oczy
Raczej wstrzymać się z kupowaniem: żeli peelingujących, miceli, szamponów
Chciałabym kupić peeling do ciała (chyba Welness&Beauty)
Muszę kupić: antyperspirant (kulkę), krem do rąk do pracy

Robicie czasem takie przeglądy i podsumowania? Zużywacie swoje kosmetyki przed zakupem nowych czy zdarza się Wam kupować na zapas?

47 komentarzy:

  1. Haha mam podobnie, żeli nieotwartych mam chyba z 13 + z 5 pod prysznicem ;p Balsamów do ciała od zatrzęsienia :D heh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele to moja słabość, zwłaszcza te z Yves Rocher :) A balsamów po prostu nie potrafię zużyć, a jakoś ciągle do mnie trafiają nowe:/

      Usuń
  2. Msakra!! Gdzie Ty to wszystko mieścisz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom to wcale nie zajmuje aż tak dużo miejsca :)

      Usuń
  3. O matko jedyna :D szalona kobieto :D Trochę tego jest, ale spoko nie przejmuj się moje koleżanki mają tak samo. To już chyba taka kobieca natura. Ja jestem trochę inna, nauczyłam się jakiś czas temu, że najpierw zużywam potem kupuję następne i tym sposobem nie stoi u mnie więcej niż dwa kosmetyki tej samej kategorii. Oczywiście z kolorówką to inna sprawa bo wiadomo pomadek czy cieni mam sporo, ale z pielęgnacji to wiesz kupuję krem do twarzy dopiero jak widzę że ten którego używam zaraz się skończy. :) Wiem, że to trudne, ale polecam wypróbować jeśli walczysz z chomikowaniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie do tego dążę - chciałabym mieć nie więcej niż 5-6 żeli pod prysznic (tu nie chcę się aż tak bardzo ograniczać) i nie więcej niż 2-3 produkty z pozostałych kategorii. Mam nadzieję że powoli do tego dojdę.

      Usuń
  4. Lubię Twoje posty z tej serii. :)
    Ja zrobiłam sobie plik excel z pielęgnacją i kolorówką, ostatnio trochę się mi to wszystko rozrosło i przekroczyło granicę przeze mnie akceptowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kurka, wiedziałam że miałam coś zrobić przy tym przeglądzie - tabelkę w excellu! nic to, może mi się przypomni następnym razem :)

      Usuń
    2. :) No wiesz Twoje zdjęcia są zdecydowanie dużo atrakcyjniejsza niż tabelka w uwielbianym przez wszystkich excelu :P
      Muszę jednak przyznać, że jest bardziej waląca po oczach - dopiero jak wszystko podsumowałam zobaczyłam jak wiele rzeczy mam u siebie.

      Usuń
    3. Może i atrakcyjniejsze, ale za to tabelka łatwiejsza w ogarnięciu :)

      Usuń
  5. chcialabym tak panowac nad moimi zapasami :) brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba właśnie nie do końca nad nimi panuję :)

      Usuń
    2. Uwierz mi, u mnie to jest dopiero tragedia

      Usuń
    3. Ja wychodzę z założenia, że zawsze może być gorzej i tym się pocieszam :)

      Usuń
  6. Jestes niemożliwa;))))). Ile Ty tego masz:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to ile? Za dużo! :)

      Usuń
    2. Ja też mam strasznie dużo kosmetyków i już myśl jak się ich pozbyć :D

      Usuń
    3. Najlepiej zużywając :) Ale wiem że to wbrew pozorom wcale nie takie proste skoro ciągle pojawia się coś nowego :)

      Usuń
  7. Też mam spore zapasy dlatego od 3 miesięcy nic nie kupuję. Wszystkie promocję omijam szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gratuluje samozaparcia :)

      Usuń
    2. Podziwiam :) Ale mi też udało się ominąć Rossmanna przy tej promocji na pielęgnację twarzy (na szczęście).

      Usuń
  8. Ja mam wszystkiego po jednym i teraz bede robic zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie pamiętam czasów kiedy nie miałam żadnych zapasów :>

      Usuń
  9. Ale masz tego wszystkiego <3 Jakby tak się u Ciebie zapuścić do łazienki, to pół dnia by zeszło żeby wszystko dokładnie obejrzeć i niuchnąć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No troszkę czasu by to zajęło :)

      Usuń
  10. Przydałoby się i mi zrobić takie podsumowanie, ale chyba się trochę boję odkryć przed samą sobą prawdy, odnośnie tego, ile nagromadziłam kosmetyków :P
    Noo, tuszy do rzęs ładna ilość Ci przybyła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zakup tuszy nie zdecyduję się pewnie przez bardzo długi czas :P
      Ja przed pierwszym postem z tej serii nawet nie zdawałam sobie sprawy ile tego wszystkiego mam.

      Usuń
  11. Też robię sobie takie podsumowania :) Posiadasz bardzo fajne zbiory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Te podsumowania pozwalają mi przy okazji posprawdzać wszystkie daty ważności i ustalić ewentualną kolejność zużywania.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Niestety nie tak dobrze jak bym chciała :)

      Usuń
  13. Zakaz kupowania żeli, peelingów itd. mam i ja. :( kolekcja rośnie i rośnie haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żele to ewidentnie moja słabość :)

      Usuń
  14. O kurcze mega masz te zapasy,chciałabym mieć tyle kosmetyków,we własnym domu czułabym się jak w drogerii :) jak doszłaś do takiego stanu rzeczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściowo są to zamówienia ze sklepów internetowych, gdzie zamawiam więcej żeby koszty przesyłki były mniejsze, a częściowo produkty z Shinyboxa (i Joyboxa ostatnio).

      Usuń
  15. O matko kochana, bratnia dusza! Też jestem chomik, fajny pomysł na posta! Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak to pociesza, że nie jestem sama z tym chomikowaniem :)

      Usuń
  16. A myślałam, że tylko ja mam tak z tym chomikowaniem. :D
    Większość produktów znajoma.
    Ileee Ty masz tuszów! D:
    Obserwuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tuszami rzeczywiście nieco przegięłam :>

      Usuń
  17. Lubię ten bloker z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie też go lubię :)

      Usuń
  18. Przyznam szczerze, że to pocieszające, że nie tylko ja mam zachomikowane tony kosmetyków.
    Z balsami do ciała mam podobnie, rzadko ich używam, chyba powinnam się bardziej przyłożyć. Najszybciej idzie mi zużywanie balsamu pod prysznic i nie wiem czy całkiem nie przestawię się na tego typu kosmetyki gdy już zużyję zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Chomik na pierwszym zdjęciu jest boski <3

      Usuń
    2. Ja nie mogę się zmobilizować do smarowania zwykłymi balsamami, a te pod prysznic i owszem - używam :)
      PS Znalezienie odpowiedniego chomika to nie lada wyzwanie :)

      Usuń
  19. Wszystkie jesteśmy chomikami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miejsca na kosmetyki coraz mniej :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. W miarę możliwości staram się odwiedzać Wasze blogi :)